Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzyń. MKS Perła Lublin - Team Esbjerg: nadzieja tylko do przerwy, kolejna porażka mistrza Polski

Bez niespodzianki w Lublinie. W meczu 2. kolejki grupy B Ligi Mistrzyń 2019/2020 zespół MKS-u Perły Lublin, chociaż do przerwy prowadził 15:12, ostatecznie przegrał z duńskim Team Esbjerg 22:28. To druga porażka mistrzyń Polski w tych rozgrywkach.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
piłkarki ręczne MKS Perły Lublin Newspix / Marcin Bulanda / Na zdjęciu: piłkarki ręczne MKS Perły Lublin

Lublinianki liczyły, że w sobotę uda im się powalczyć z wyżej notowaną ekipą Team Esbjerg z Estavaną Polman na czele. MKS na inaugurację przegrał z Rostowem-Don 21:31, zaś zespół z Danii uległ CSM-owi Bukareszt 22:24.

Lepiej rywalizację w hali Globus w Lublinie rozpoczęły przyjezdne, które za sprawą Sanny Solberg wyszły w 12. minucie na prowadzenie 7:5.

Taki obrót spraw nie podłamał podopiecznych Roberta Lisa, które grały ambitnie, agresywnie w obronie, dzięki czemu mogły wyprowadzać zabójcze ataki.

ZOBACZ WIDEO Karol Bielecki: Więcej w karierze przegrałem niż wygrałem [cała rozmowa]

Dobrze radziły sobie skrzydłowa Dagmara Nocuń oraz rozgrywające Kinga Achruk i Marta Gęga. To za sprawą tych zawodniczek mistrz Polski odrobił straty z nawiązką i w pewnym momencie starcia wygrywał różnicą trzech goli (12:9). 

Gospodynie starały się kontrolować boiskowe wydarzenia, a kluczem do tego było zastopowanie Polman. Ostatecznie lubelska drużyna triumfowała w pierwszej odsłonie konfrontacji 15:12.

Po zmianie stron szczypiornistki Team Esbjerg rzuciły się do ofensywy i dość szybko po rzucie Sonji Frey doprowadziły do remisu. Od tej chwili przyjezdne złapały wiatr w żagle i raz za razem trafiały do bramki MKS-u Lublin (17:21 w 45. minucie).

Miejscowe piłkarki ręczne już nie były w stanie odwrócić losów tej potyczki i w końcowym rozrachunku poległy 22:28. Za tydzień (19 października) lubelski zespół zmierzy się na wyjeździe z rumuńskim CSM-em.

Liga Mistrzyń, 2. kolejka gr. B:

MKS Perła Lublin - Team Esbjerg 22:28 (15:12)

MKS Perła Lublin: Gawlik, Besen - Olek, Łabuda 1, Szarawaga 1, Moldrup, Gęga 4, Matuszczyk 3, Królikowska 2, Nocuń 4, Kochaniak, Gadzina, Blazević 2, Achruk 5.
Karne: 3/5.
Kary: 4 min. (Moldrup i Szarawaga - po 2 min.).

Team Esbjerg: Poulsen, Granlund - Danielsson, Frafjord, Breistol, Jorgensen 4, Jacobsen, Halicevic, Solberg 3, Jonsdottir 1, Nielsen, Frey 8, Ingstad 6, Polman 6.
Karne: 4/4.
Kary: 8 min. (Jorgensen - 4 min., Solberg i Frafjord - po 2 min.).

Sędziowali: Zoran Loncar i Davor Loncar z Chorwacji.

***

CSM Bukareszt - Rostów-Don 23:23 (13:14)

Tabela grupy B Ligi Mistrzyń 2019/2020 po 2. kolejce:

Miejsce Zespół Mecze Z R P Bramki Punkty
1. Rostów-Don 2 1 1 0 54:44 3
2. CSM Bukareszt 2 1 1 0 47:45 3
3. Team Esbjerg 2 1 0 1 50:46 2
4. MKS Perła Lublin 2 0 0 2 43:59 0


Czytaj też:
-> Liga Mistrzyń: MKS Perła Lublin poległ w Rosji na inaugurację
-> PGNiG Superliga Kobiet: mistrzynie Polski wygrały w Piotrkowie Trybunalskim

Czy MKS Lublin odniesie przynajmniej jedno zwycięstwo w grupie B Ligi Mistrzyń 2019/2020?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (6):

  • OSKAR_B Zgłoś komentarz
    Ja widzę problem w naszej lidze, w której nie mamy z kim przegrać. ,,Zabija nas" to kręcenie się w ,,kółko", grając tylko z ,,7" drużynami w lidze. Ja bym trochę na
    Czytaj całość
    miejscu działaczy zaczął stawiać na zawodniczki z krajów skandynawskich. Mia okazała się dobrym transferem, więc może działacze postawią na ten kierunek budując zespół na następny sezon. W Skandynawii gra się szybko, twardo i zawodniczki lepiej radzą sobie mentalnie w ważnych meczach. 2-3 zawodniczki ze Skandynawii mogłyby pociągnąć naszą drużynę do upragnionych zwycięstw w LM. Wiadomo, że o reprezentantkach swoich krajów możemy pomarzyć, ale w tej chwili przy stabilnym budżecie warto zaryzykować i spróbować w następnym sezonie zakontraktować z 2 zawodniczki ze Skandynawii. Kiedyś klub zaryzykował z kontuzjowaną JQ, która po poważnej kontuzji odniesionej grając w Gdyni, okazała się strzałem w ,,10". Bez ryzyka-nie będzie ,,sukcesów". Co do ceny biletów, poruszonej przez rogoMKS, nie są one ustawione na jakimś optymalnym pułapie, ale to jest Liga Mistrzów, a nie mecz ligowy, poza tym były prezes piłkarskiej Legii-BL w którymś wywiadów tłumaczył, że mecz piłki nożnej ma rywalizować np. z wyjściem do kina, więc kolego w sobotę zabierasz dziewczynę do kina i kupujesz 2 bilety oraz jedzonko z colą i wychodzi Ci spokojnie kwota 60 złotych, a mecz Ligi Mistrzów masz w Lublinie raz na rok i tylko w 3 weekendy jesiennego wieczora, kiedy do kina na film typu ,,Rambo 10"(tak prześmiewczo piszę) możesz spokojnie pójść przez dobre 2 tygodnie grania w kinie, a koszt jest bardzo podobny i rozrywki nie da się porównać. Chociaż kwota 20 złotych (normalny), bo tyle płaciłem za wejście na mecz Polek w siatkówce na Globusie w turnieju Grand Prix 5 lat temu mogłaby ściągnąć pewnie nawet około 500 ,,niezdecydowanych", co ostatni raz byli na meczu jak po parkiecie biegała Monika Marzec i Sabina Włodek.
    • rogoMKS Zgłoś komentarz
      Bardzo fajna gra i wielkie dzięki dla dziewczyn, za ogromną ambicję i jeszcze większą wolę walki. Wynik troszkę (o 1-2 bramki) za wysoki, jednak było to moim zdaniem efektem krótkiej
      Czytaj całość
      ławki - gdybyśmy zagrali w optymalnym zestawieniu, była szansa powalczyć nawet o wygraną. Widać było około 15 minuty drugiej połowy, jak dziewczynom odcięło prąd. Tak czy inaczej wielki dzięki za ten mecz. A do włodarzy klubu - uważam (i pisałem o tym wcześniej na stronie klubowej), że ceny biletów trochę za wysokie. Lepiej by to wyglądało, gdyby na hali było 3500 ludzi, a to pewnie udało by się uzyskać przy niższych cenach.
      • JIIIS Zgłoś komentarz
        Cóż.. Dzięki za walkę, jedyny mecz w którym mogłiśmy coś starać się ugrać (moim zdaniem) Po przerwie nie wyszliśmy z szatni. Totalnie zabrakło pomysłu na grę - trenerze, może
        Czytaj całość
        pora na zmiane zagrywek skoro raz za razem tracimy piłki przy próbach podania na koło? Przeciwnik doskonale o tym wiedział i był przygotowany. Niedosyt pozostal.
        • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
          Nie masz racji, Dunki gorzej wyglądały kondycyjnie, ale z dwoma wyjątkami kołową i FREY. To one zrobiły różnicę, zwłaszcza w II połowie. Napiszę więcej, to nasze nie wiedząc czemu
          Czytaj całość
          pozwalały się ustawiać w obronie rywalkom zamiast wjeżdżać w pole bramkowe na szybkości (w dodatku gdy miały nawet liczebną przewagę). O ile się nie mylę Esbjerg nie zdobył żadnej bramki z kontry bo Polman została powstrzymana przez Gabi przy ich jedynej takiej akcji. Niestety bezpośrednia przyczyna porażki to sytuacje 100% zmarnowane przez: 2 x prawe skrzydło (Łabuda, Gadzina), 1 x lewe skrzydło (Nocuń), 2 x Moldrup, 2 x Szarawaga i 1 x Matuszczyk, po 1 x Achruk, Blazevic, Kochaniak + 2 x rzuty karne = 13 zmarnowanych setek przy max 4 rywalek (w tym 3 ze skrzydeł)
          • Tomasz Kamiński Zgłoś komentarz
            Po raz n-ty pytam po ch...nam ta LM? Czego my się nauczymy? Patrząc ( aczkolwiek czynię to niechętnie) na metryki Dunek to 3/4 z nich jest w wieku bezpośrednio przedemerytalnym a mimo to
            Czytaj całość
            zabiegały nasze - młodsze przecież dziewczątka, na śmierć. W łeb bierze taktyka, pomysł na grę kiedy się nie nadanża, bo nasza liga to liga człapana. Od podglądania innych szybkości się nie nabierze, a jak widać takie czasy, że maruderów gryzą psy.
            • Donekiprezes Zgłoś komentarz
              Ooooo jak mi smutno!!!!! MUŁ, DNO I WODOROSTY taki mistrz!!!!!
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×