Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzyń. MKS Perła - CSM Bukareszt: kolejna porażka lublinianek

MKS Perła Lublin z czwartą porażką w Lidze Mistrzyń 2019/2020. Tym razem mistrz Polski musiał uznać wyższość CSM-u Bukareszt (19:28).
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
Kinga Achruk Newspix / Wojciech Szubartowski / Na zdjęciu: Kinga Achruk

Co oczywiste CSM był zdecydowanym faworytem niedzielnej konfrontacji w Lublinie. Jednak MKS zamierzał postawić wyżej notowanemu przeciwnikowi trudne warunki gry, co mu się nie udało.

Przyjezdne przeważały od początku rywalizacji, a świetnie w ich szeregach radziła sobie Crina Pintea, która raz za razem trafiała do lubelskiej bramki. W 10. minucie zawodów zespół z Bukaresztu prowadził 6:3.

Skuteczna w ofensywie była Marta Gęga, lecz to było za mało na rumuńską ekipę, która spokojnie kontrolowała boiskowe wydarzenia. Ostatecznie CSM Bukareszt triumfował w pierwszej odsłonie 17:10.

ZOBACZ WIDEO Karol Bielecki: Więcej w karierze przegrałem niż wygrałem [cała rozmowa]

Po zmianie stron Cristina Neagu i spółka wciąż nie pozwalały na zbyt wiele lubliniankom, które trzymały na bezpieczny dystans. Swoje trzy grosze dorzuciła Itana Grbić, a w końcowym rozrachunku CSM pokonał MKS Lublin 28:19.

Najwięcej bramek dla gospodyń - sześć - rzuciła Gęga. Natomiast wśród przyjezdnych najskuteczniejsza była Pintea (7 trafień).

Liga Mistrzyń, 4. kolejka gr. B:

MKS Perła Lublin - CSM Bukareszt 19:28 (10:17)

MKS Perła Lublin: Gawlik, Besen - Olek, Łabuda 2, Szarawaga 1, Moldrup 2, Gęga 6, Matuszczyk 1, Królikowska, Nocuń 1, Nosek, Gadzina 1, Blazević 2, Achruk 3.
Karne: 2/4.
Kary: 2 min. (Blazević - 2 min.).

CSM Bukareszt: Grubisić, Dedu, Ion - Curea 2, Torstensson 1, Neagu 4, Cvijić 2, Perianu, Klikovac 2, Omoregie 2, Marin, Valcan, Jipa, Pintea 7, Moisa 2, Grbić 6.
Karne: 1/2.
Kary: 6 min. (Elisabeth Omoregie - 4 min., Dragana Cvijić - 2 min.).

Sędziowały: Viktorija Kijauskaite i Ausra Zaliene z Litwy.

***

Rostów-Don - Team Esbjerg 34:26 (16:13)

Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo

Czytaj też:
-> PGNiG Superliga Kobiet. MKS Perła - Metraco Zagłębie: mistrz lepszy od wicemistrza Polski!
-> PGNiG Superliga Kobiet. Przerwana seria Młynów Stoisław. MKS Perła Lublin idzie jak burza

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (11):

  • Grieg Zgłoś komentarz
    @Mistrz z Lublina: odpowiedzi pod komentarzami dość często po jakimś czasie znikają i jest to chyba jakiś błąd systemowy, którego do tej pory nie naprawiono. Vistalu już nie ma, ale
    Czytaj całość
    Gdynia w przeciwieństwie choćby do Gdańska przynajmniej stara się utrzymywać żeńską ręczną przy życiu - w II lidze grają juniorki pod szyldem SPR.
    • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
      Ale Gdyni już NIE ma! a nie ma m.in. przez grę w LM i BRAK kibiców. W Lublinie na pojedynczym meczu regularnie ponad 2 tys., a w Gdyni na wszystkich nie było 2 tys. - czy to co napisałem
      Czytaj całość
      jest tak niewygodne, że musisz mnie zgłaszać? prawda w oczy kole?
      • Grieg Zgłoś komentarz
        @AMock79: Gdy dwa lata temu CSM z Neagu i Gullden w składzie grał w Gdyni, na mecz przyszło 700 widzów, co i tak było wówczas najlepszą frekwencją na meczu LM.
        • accord Zgłoś komentarz
          Jakoś mało entuzjastyczne te komentarze. Przegraliśmy u siebie z 4 drużyną ligi rumuńskiej TYLKO 9 golami. A mogliśmy 16 jak w Rumunii lub 15 jak z wicemistrzem Niemiec w Lublinie rok
          Czytaj całość
          temu. Ale wtedy robiliśmy dwie zmiany do obrony a teraz jedną, żeby weszła nasza niska centre back i mogła się poodbijać od mocnej i wysokiej obrony CSM bez możliwości zagrania do skrzydeł co przy grającej wczoraj tylko w poprzek Duńce stwarzało niesamowitą okazję do podreperowania sobie statystyk strzeleckich przez naszą left back. Majstersztyk taktyczny. Poza tym my mieliśmy w składzie tylko 6 reprezentantek (+ 2 z kadry B) co naprzeciwko takich sław jak Moisa, Omoregie, Marin, Grbić, Torstennson (36) czy Curea (37) skazywało nas na wysoka porażkę. Co prawda 4 lata temu w Lublinie przegraliśmy z tym samym CSM ( który na wiosnę wygrał w tym składzie LM) 3 golami ale .... to było dawno.
          • AMock79 Zgłoś komentarz
            Chciałem wszystkim kibicom z Lublina przypomnieć jak 2 lata temu naśmiewaliście się z Vistalu Gdynia, który "podobno" kompromitował polską piłkę ręczną. Wydaje mi się, że
            Czytaj całość
            jeszcze bardziej kompromituje żeński szczypiorniak drużyna z Lublina, która ma najlepsze zawodniczki z Polski, największy budżet, kibiców itp... Drużyna z Gdyni, która miała problemy finansowe, odejście sponsora, zawierucha z trenerami, kłótnie zawodniczek z prezesem to lepiej się zaprezentowała niż obecny Mistrz Polski. A pisano wtedy, że tylko Lublin może powalczyć w Lidze Mistrzów. Nie tłumaczcie się rywalami, bo Vistal miał drużyny o podobnym potencjale. Wszyscy wiemy, jaki poziom prezentuje ta liga, więc zacznijcie oceniać siebie, a później innych. Możecie podniecać się rywalizacją lubińsko - lubelską, ale prawda jest taka, że Gdynia, Szczecin i inne miasta wnosiły koloryt do tej ligi. Związek nie pomógł żadnemu klubowi, a wie doskonale, jak odbierana jest piłka ręczna w Polsce. Kolejny łomot w europejskich pucharach i tak będzie co roku, jeżeli nie dojdzie do zmian w całym żeńskim szczypiorniaku. Pozdrawiam.
            • Montana Zgłoś komentarz
              Różnica poziomów aż nadto widoczna.Trzeba tylko przypomnieć z jaką drużyną graliśmy. Budżet CSM 5 mln euro,a u nas na poziomie 1 mln euro,może trochę więcej, i tą różnicę
              Czytaj całość
              wczoraj było widać. To tak jakby w nożnej Legia grała np, z Juventusem. Niestety na tym pułapie kasa odgrywa bardzo istotną role, bez większego budżetu ciężko będzie dorównać najlepszym. Dziewczyny powalczyły na tyle ile mogły,dały z siebie wszystko,szkoda tylko tych zmarnowanych czystych sytuacji,w tym karnego Marty bo wynik mógł być lepszy.Doping przez całe spotkanie na dobrym poziomie,widzów 2300.
              • JIIIS Zgłoś komentarz
                Mam wrażenie, że po tym meczu wszyscy są zadowoleni - kibice bo "lomotu nie było" (jak napisał kolega niżej). Dziewczyny bo zaprezentowały się całkiem fajnie i CSM bo za
                Czytaj całość
                bardzo się nie zmęczyły a zwycięstwo bezdyskusyjne. Cóż różnica poziomów aż nadto widoczna. No i Neagu... ehh :))
                • GrzesiekLBN Zgłoś komentarz
                  Zagrały ile mogły. Irytują już mnie te przerzutki Matuszczyk. Kolejny mecz w LM i znów to samo. Rozumiem, że skrzydłowa gdy ma mało miejsca to spróbuje przelobować ale ma do dalszego
                  Czytaj całość
                  słupka niemal 9m - ma szanse sie zmiescic. A nie na kole z 6 m , cała bramka wolna. Jakoś kołowe (wybitne!) z CSM w żadne przerzutki się nie bawią tylko walą od kozła pod poprzeczkę mało dziury w parkiecie nie zrobią. Skrzydłowe wczoraj słabsza skuteczność a akurat z Esbjerg wyglądało to super. Gęga ma rzut z 2giej linii na poziomie LM!
                  • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
                    To prawda dziewczyny walczyły, ale polska liga to nie liga mistrzyń. Braku umiejętności nie zawsze nadrobisz zaangażowaniem bo przeciwnik musiałby stać, a w kadrze Rumunek były
                    Czytaj całość
                    rekonwalescentki które miały okazję na przetarcie po powrocie do gry
                    • rogoMKS Zgłoś komentarz
                      Relacja pisana nie do końca oddaje charakter tego meczu. Bo Montex fajnie walczył. Rumunki po prostu operowały piłką trzy razy szybciej, niż to co oglądamy na codzień. To samo
                      Czytaj całość
                      próbowały robić nasze dziewczyny, stąd m. in. wynikało sporo strat czy podań w ręce przeciwniczek. Szczególnie przy szczelnej obronie przeciwnej drużyny. Kilka kontr w naszym wykonaniu, czy rzutów z drugiej linii było naprawdę ciekawych. Na kole strasznie trudna przeprawa - przypominała mnie się Morskova z lat 90-tych:) W obronie widziałem walkę na całego. Obroniony karny, parę sytuacji sam na sam. Oczywiście niezmiernie trudno było zatrzymać bardzo szybko grające przeciwniczki, jednak nie było odpuszczania, składania broni do samego końca. Wyglądało to jakby wynik był cały czas na styku. Mimo, że skład mocno przetrzebiony. Dziewczyny naprawdę robiły co mogły, pokazały serducho i nie przestraszyły się utytułowanego przeciwnika. Widać było po prostu różnicę jakości, szybkości w grze. Ale spacerku Bukareszt tu nie miał. Opuszczając halę nie miałem poczucia zebranego łomotu. Moim zdaniem bezcenna lekcja handballu na najwyższym światowym poziomie i wypada tylko żałować, że pół drużyny nie mogło z powodu urazów wziąć w niej udziału. A na trybunach zabawa przez cały mecz :) I o to chodzi. Z biało-zielonym pozdrowieniem TYLKO MONTEX!
                      • eb Zgłoś komentarz
                        Neagu wróciła... Że też ten Lublin tak daleko.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×