Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga Kobiet. Daria Zawistowska: Lepsze dwa punkty niż nic

I Metraco Zagłębie Lubin, i Młyny Stoisław Koszalin potrzebowały trzech punktów niemal jak ryba wody. Po meczu 11. kolejki PGNiG Superligi Kobiet zapanowała względna radość. - Te dwa punkty i tak są dla nas cenne - stwierdziła Daria Zawistowska.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
Daria Zawistowska (z prawej) WP SportoweFakty / Krzysztof Betnerowicz / Na zdjęciu: Daria Zawistowska (z prawej)

Należało się spodziewać, że w meczu brązowych i srebrnych medalistek mistrzostw Polski będą ogromne emocje. Bliżej sukcesu i zdobycia kompletu "oczek" było jednak Metraco Zagłębie. - Oczywiście, przyjeżdżając do Koszalina chciałyśmy zdobyć trzy punkty, ale nie wyszło - przyznała Daria Zawistowska.

Kluczowy był moment, w którym lubinianki miały rywalki na przysłowiowym widelcu. - Moim zdaniem początek meczu wyglądał podobnie jak koniec. Szkoda, że nie udało nam się utrzymać przewagi, gdy "odskoczyłyśmy" na różnicę sześciu bramek (25:19 w 43. minucie zawodów - dop. red.). W ostatnich dziesięciu minutach przeciwniczki trafiały w kolejnych akcjach, a my nie potrafiłyśmy tego upilnować. To był dla nas gwóźdź do trumny - oceniła skrzydłowa Miedziowych.

W ostatniej sekundzie niedzielnej rywalizacji (5 stycznia) radość gospodyniom przyniosło trafienie obrotowej, Hanny Rycharskiej, która trafiła na 32:32. W "siódemkach" nie Młynom Stoisław nie poszło już tak dobrze (więcej o samym meczu tutaj). - Cieszymy się jednak z wygranej w rzutach karnych, bo te dwa punkty i tak są dla nas cenne. Lepsze to niż nic - rzuciła na koniec Zawistowska.

ZOBACZ WIDEO Paweł Fajdek: Warto doceniać inne dyscypliny

Radości nie tyle ze zdobycia jednego punktu, co z przełamania pewnej niemocy nie ukrywała także Adrianna Nowicka. - Fajnie, że to spotkanie w regulaminowym czasie gry zakończyło się remisem. Niestety, nie wyszły nam rzuty karne i zostałyśmy z jednym punktem. Najważniejsze jest jednak to, że potrafiłyśmy wyjść z opresji, gdy rywalki wyraźnie prowadziły - podkreśliła.

Nie ma mocnych na MKS Perłę w Superlidze. Czytaj więcej!

- Patrząc na cały mecz uważam, że mogłyśmy go wygrać. Poza tym widać, że zespół robi postępy i bardzo mnie to cieszy - podsumowała kapitan koszalińskiego zespołu po pierwszym spotkaniu w 2020 roku w PGNiG Superlidze Kobiet.

W 12. kolejce ekipa Anity Unijat uda się do Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie zmierzy się z przedostatnią MKS Piotrcovią (11 stycznia, godzina 17:00).

Czy Młyny Stoisław Koszalin przełamią w tym sezonie niemoc z wygrywaniem meczów w PGNiG Superlidze Kobiet?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • alonso Zgłoś komentarz
    No tak. Dwa punkty to lepiej niż nic. Ale zależy w jakim kontekście się dwa punkty uwzględnia. Jeśli chcecie drogie Panie walczyć o mistrza to jest porażka. Jeśli myślicie o podium to
    Czytaj całość
    na pewno gratulacje. I właśnie w tym wydaje się największy problem. Wy drogie Panie nie macie i nie miałyście nigdy celu zdobycia mistrzostwa Polski. Wam po prostu nie zależy. Kasa się zgadza. Pani trener jest bo jest. I luz. Z ust każdej z dziewczyn bym te słowa zaakceptował. Ale od Pani Darii oczekuję więcej. Również w komentowaniu tego co się wydarzyło.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×