Wystarczy spojrzeć na czołową dziesiątkę sobotnich zawodów, by odpowiedzieć na pytanie, która reprezentacja była najlepsza pod względem drużynowym. Cała czwórka Norwegów była w pierwszej ósemce, dlatego to właśnie podopieczni Alexandra Stoeckla byli najlepsi.
Pod względem zespołowym drugie miejsce wywalczyli Niemcy, którzy do Skandynawów stracili 14,6 punktu. Czołową trójkę zamknęli Biało-Czerwoni. Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Stefan Hula i Maciej Kot uzyskali łączną notę 1041,7 punktu. Do drugich Niemców podopieczni Stefana Horngachera stracili 31 "oczek", a do najlepszych Norwegów 45,6 punktu.
Realnie oprócz trzech wyżej wymienionych reprezentacji w poniedziałek o medalu mogą jeszcze tylko myśleć Słoweńcy. W sobotę, biorąc pod uwagę notę zdyskwalifikowanego już po zawodach Anze Semenica, uzyskali 974,3 punktu. Do Polaków podopieczni Gorana Janusa stracili 67,4 punktu.
Przy podliczaniu wyników nie wzięliśmy pod uwagę reprezentacji Austrii. Do drugiej serii z tego kraju awansowali tylko szósty ostatecznie Michael Hayboeck i osiemnasty Stefan Kraft. Trudno zatem realnie brać pod uwagę Austriaków w kontekście walki o medale.
Początek poniedziałkowego konkursu drużynowego w Pjongczangu o 13:30 czasu polskiego. Relacja na żywo oraz podsumowanie zmagań na WP SportoweFakty.
Wyniki konkursu indywidualnego w Pjongczangu pod względem drużynowym:
Miejsce | Kraj | Łączna nota |
---|---|---|
1. | Norwegia | 1087,3 |
2. | Niemcy | 1072,7 |
3. | Polska | 1041,7 |
4. | Słowenia | 974,3 |
ZOBACZ WIDEO: Michał Kłusak: Miałem okazję zjeżdżać, odczuwając -60 stopni Celsjusza. Usta puchną jak po operacji