WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Adrian Zieliński wydał oświadczenie i liczy na mniejszą karę. "Jestem zaskoczony wymiarem sankcji"

Kilka dni temu Adrian Zieliński został ukarany czteroletnią dyskwalifikacją za wpadkę dopingową przed igrzyskami w Rio de Janeiro. Polski sztangista zapowiedział odwołanie od tej decyzji.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk

Adrian Zieliński był jedną z medalowych nadziei podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Jednak nie stanął na pomoście, gdyż przed startem na jaw wyszła wpadka dopingowa. Polski sztangista złapany został na stosowaniu nandrolonu. Przed Komisją do Zwalczania Dopingu w Sporcie Polak zeznawał, że zabroniona substancja trafiła do jego organizmu przez nieświadome spożycie zanieczyszczonego produktu, którym była witamina B12.

Komisja Antydopingowa nie dała wiary tym wyjaśnieniom i ukarała Zielińskiego czteroletnim zawieszeniem. - Jestem niezwykle zaskoczony wymiarem sankcji na mnie nałożonej, bowiem tak jak zapowiadałem od samego początku, aktywnie współpracowałem z Panelem Dyscyplinarnym i Komisją do Zwalczania Dopingu w Sporcie, zamierzając udowodnić, że substancję zabronioną spożyłem nieświadomie. Karę 4-letniego wykluczenia uważam za niesprawiedliwą i liczę, że II instancja weźmie pod uwagę wszystkie okoliczności i stwierdzi, że doszło do naruszenia przepisów z uwagi na nieświadome zastosowanie produktu zanieczyszczonego - przyznał Zieliński w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku.

- W mojej ocenie w toku postępowania przedstawiłem szereg dowodów wykazujących, że w moim przypadku doszło do naruszenia przepisów antydopingowych w związku z nieświadomym zastosowaniem produktu zanieczyszczonego (witaminy B12). Na poparcie swoich twierdzeń przedstawiłem Panelowi Dyscyplinarnemu wynik analizy laboratoryjnej przeprowadzone przez niezależne laboratorium, które potwierdziło obecność nandrolonu w jednym ze stosowanych przeze mnie produktów. Co więcej, w toku postępowania wynik analityczny nie został zakwestionowany przez Komisję do Zwalczania Dopingu w Sporcie - dodał Zieliński.

Polski sztangista kontrolowany był przez komisję antydopingową czterokrotnie przed wylotem do Rio de Janeiro. W próbce pobranej 1 lipca wykryto zabronioną substancję. - Wszystkie wyniki kontroli, poza kontrolą z dnia 1 lipca 2016 r., stwierdziły brak obecności w moim organizmie substancji zabronionych. Przed wylotem byłem zadowolony z faktu poddania zawodników tylu kontrolom antydopingowych, gdyż mogły one wykluczyć właśnie sytuację, gdzie którykolwiek ze sportowców, stosując nieświadomie jakikolwiek produkt zanieczyszczony, poleci na Igrzyska Olimpijskie nieświadomy zagrożenia naruszenia przepisów antydopingowych - przyznał Zieliński w oświadczeniu.

ZOBACZ WIDEO Sevilla - Real. Ronaldo rzucił piłką w rywala [ZDJĘCIA ELEVEN]

- Charakter wykrytej substancji, czas jej utrzymywania się w organizmie według najnowszych badań naukowych oraz bardzo mały upływ czasu pomiędzy kontrolami, powoduje, że gdybym w rzeczywistości świadomie i celowo stosował wykrytą substancję zabronioną, z pewnością zostałaby ona wykryta podczas każdej z pozostałych kontroli - dodał sztangista.

Przez pięć lat Zieliński był objęty systemem antydopingowym ADAMS i w tym czasie wszystkie badania przebiegły bez zarzutu. - Jestem jednym z najczęściej kontrolowanych zawodników w Polsce i żadna z dotychczasowych kontroli nie wskazała bym stosował substancje zabronione. Miałem pełną świadomość, że zarówno na mistrzostwach Polski, jak i igrzyskach, zostanę poddany kontroli antydopingowej - stwierdził Zieliński.

- Proszę, by kibice, przedstawiciele środowiska sportowego oraz przedstawiciele mediów nie wydawali jeszcze wyroku w mojej sprawie i nie osądzali mnie przed ostatecznym wyjaśnieniem sprawy - zakończył swoje oświadczenie Zieliński

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Czy kara nałożona na Adriana Zielińskiego powinna być mniejsza niż czteroletnie zawieszenie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (27):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Alaska 1
    Sama B12 w sporcie, a tym bardziej w sporcie siłowym, powinna być traktowana jako doping. Uczestniczy w procesie przetwarzania białek, tłuszczu i węglowodanów na energię. W związku z tym przeciwdziała osłabieniu i uczuciu zmęczenia. Ponadto zapobiega utracie pamięci i zwiększa możliwość koncentracji.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jan Kowal 0
    Nic nie brał nieświadomie.
    jotwu po wpadce mówił ,że nic nie brał.Teraz mówi.że brał nieświadomie.To w końcu jak jest,panie biorący?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jan Kowal 0
    Z B12 lepiej wchodzi...
    Bartek Kedys tak. witamina B12 zanieczyszczona nandronolem. Czy on jest taki naiwny ze uwaza że ktoś to łyknie?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (27)
Pokaż więcej komentarzy (27)
Pokaż więcej komentarzy (27)