WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ, gr. A: Biało-czerwona lokomotywa nie do zatrzymania! - relacja z meczu Australia - Polska

Polscy siatkarze okazali się zdecydowanie lepsi od drużyny z Antypodów, wygrywając swój drugi mecz na mistrzostwach świata 3:0.
Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński

Zanim jeszcze rywalizacja rozgorzała na dobre, Polakom już udało się lekko zagotować dwóch rywali. Mateusz Mika sprawił wielkie problemy libero Luke'owi Perry'emu swoją szybującą zagrywką, natomiast przyjmujący Luke Smith nie potrafił skutecznie wykończyć żadnej akcji w ofensywie. Z kolei nasi lewoskrzydłowi, Mika i Michał Winiarski, radzili sobie bardzo swobodnie zarówno z obijaniem, jak i omijaniem rąk blokujących (11:6). 

Po polskiej stronie znakomicie funkcjonowała także gra przez środek. Każda z licznie posyłanych piłek do Piotra Nowakowskiego bądź Karola Kłosa, oznaczała pewny punkt. Jeśli do tego dodać świetny fragment Mariusza Wlazłego tuż przed drugą przerwą techniczną (16:10), przed bezradnymi Australijczykami wyłonił się obraz przeciwnika kompletnego. Z ich strony, od czasu do czasu, próbował odpowiadać atakujący Thomas Edgar, ale i jemu nie udało się uniknąć wielu błędów własnych. Biało-czerwoni otworzyli swoje drugie spotkanie na Mistrzostwach Świata 2014 w najlepszym możliwym stylu (25:17).


Wypracowanie przewagi w drugim secie nie przyszło reprezentantom Polski tak swobodnie, jak w poprzedniej odsłonie. Nadal silną bronią Orłów była zmienność zagrywki, ale w pozostałych elementach siatkarze z Antypodów podnieśli swój poziom gry. Ciężar ich gry nadal spoczywał co prawda głównie na Edgarze, ale taktyka ta tym razem przynosiła zamierzony efekt (12:12).

Nic co dobre nie trwa jednak wiecznie. I tak też się stało z australijskim pomysłem posyłania większości piłek do swojego głównego bombardiera, który z każdą kolejną akcją miał coraz większe problemu z jej kończeniem. Wszystko, co dobre dla naszych reprezentantów, zaczęło się właśnie przy stanie 13:13, od serii zagrywek, a następnie udanych zbić Wlazłego (16:13). Passa ta nie zapewniła jeszcze Polakom spokoju. De facto nie zaznali go oni do końcowych fragmentów partii, którą wygrali jednak 25:19, dzięki umiejętnemu, konsekwentnemu prowadzeniu gry zespołowej. Bohaterem decydujących wymian był imponujący wszechstronnością Winiarski.

Scenariusz trzeciej odsłony mocno przypominał w sporym stopniu bieg wydarzeń z drugiego seta. Różnica była taka, że polska drużyna wypracowała sobie trzypunktową przewagę (12:9) nieco wcześniej. Na przejęcie inicjatywy przez biało-czerwonych złożyła się trudna zagrywka, szybująca w wykonaniu Pawła Zagumnego i Nowakowskiego oraz mocny "strzał" Wlazłego, a także świetna postawa w grze ofensywnej na siatce Miki. 

Australijscy zawodnicy nie mieli kompletnie żadnego pomysłu na zatrzymanie nowego, 23-letniego przyjmującego Lotosu Trefla Gdańsk. Narastająca w nich frustracja przekładała się na kolejne niewymuszone pomyłki, co dodatkowo tylko napędzało dobrze funkcjonującą polską maszynę (22:16). Rezerwowi Harrison Peacock oraz Thomas Ewen Douglas-Powell, grający w wyjściowym ustawieniu od początku trzeciego seta, niewiele wnieśli do gry swojej drużyny. Polacy, pomimo sprowokowania lekkiej nerwówki w końcówce, rozpoczęli radość z wywalczenia kolejnego kompletu punktów po efektownym ataku ze środka Kłosa.

Kolejnym rywalem reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata 2014 będzie Wenezuela. Początek tego pojedynku w czwartek, o godzinie 20:15.

Australia - Polska 0:3 (17:25, 19:25, 22:25)

Australia: Zingel (3), Edgar (21), White (6), Mote (6), Sukochev, Smith (2), Perry (libero) oraz Roberts (1), Peacock, Douglas-Powell (4).

Polska: Nowakowski (11), Winiarski (13), Zagumny, Kłos (6), Wlazły (12), Mika (14), Zatorski (libero) oraz Konarski, Drzyzga, Kubiak.

Sędziowie: Paulo Turci (Brazylia), Paul Albright (USA).

Drużyna Mecze Punkty Sety Małe punkty
1. Polska 2 6 6-0 150:113
2. Argentyna 2 3 4-3 159:154
3. Australia 2 3 3-3 133:130
4. Wenezuela 2 3 3-4 165:165
5. Serbia 2 3 3-4 150:159
6. Kamerun 2 0 1-6 145:181
  

Czy Polska zakończy pierwszą fazę turnieju z kompletem punktów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (65):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • art87 0
    tomas68, nigdy nie mów nigdy i nigdy nie mów zawsze: patrz finały Polacy - Ruscy MŚ 74, IO 76 :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • art87 0
    continue!
    Basil Australijczycy postawili twardsze warunki do gry od Serbów i od razu rzuciło mi się w oko, że gra nie wyglądała już tak sympatycznie pomimo tego, że wynik zbliżony. Cieszy gra Miki - mam wrażenie, że pod skrzydłami naszego sztabu szkoleniowego nabrał wreszcie dynamiki, której tak bardzo mu brakowało. Powoli też oswajam się z jego zagrywką, jeśli Mateusz będzie nad tym elementem sumiennie pracował tak aby doprowadzić ją do poziomu popularnej u nas "antigówki" to jestem jak najbardziej za. Przydałoby się aby poprawił grę na bloku bo mam wrażenie, że w tym elemencie zdecydowanie odstaje od reszty drużyny. Podsumowując - jeśli Anastasi zrobi z nim co trzeba to możemy mieć jeszcze przy okazji jego występów dla reprezentacji sporo pociechy. * Dzisiaj stosunkowo słaby mecz Zagumnego - miał spore problemy z precyzyjnym dograniem na skrzydła co częściowo wchodzi w skład kiepskiej noty dla Wlazłego choć oczywiście Mariusz spisuje się nazwijmy to poniżej oczekiwań (ale np. dla mnie gra dokładnie tak jak się tego po nim spodziewałem, więc jakby nie było jest to kwestia dyskusyjna). Znamienne jest jednak to, że na boisku pojawia się Konarski i od razu udowadnia, że przyjechał na MŚ głównie po to, żeby coś tam w końcówce zablokować ew. pozagrywać ale na jego grę w pełnoprawnym dla atakującego wymiarze nie mamy co liczyć. Zatorski też mógłby się ogarnąć i jeszcze podnieść swój poziom gry bardziej przykładając się do realizacji założeń taktycznych... Tak się zastanawiam czy to co widzimy nie jest czasem naszym maksimum bo nie bardzo widzę w jakim elemencie moglibyśmy podnieść swój poziom na turnieju, tzn. mam na myśli to, że taki Wlazły nie weźmie nagle na siebie ciężaru gry a la Sokołow czy Atanasijewić a to co aktualnie gramy może na medal nie wystarczyć i obym się ciężko pomylił. Jakkolwiek brawo za mecz bo zwycięstwo z własnymi demonami liczy się w sporcie podwójnie!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jola Grygiel 0
    Moi kochani, z przykrością muszę stwierdzić fakt, że dużo osób chciałoby obejrzeć mecze Polski w siatkówkę ale niestety nasze kochane media nam to uniemożliwiają. Jak było Euro w piłce nożnej, mimo że byliśmy beznadziejni, to jednak każdy mecz był pokazany w telewizji, a jak są naprawdę dobre mecze naszych siatkarzy to nigdzie nie można ich obejrzeć. WSTYD I PORAŻKA
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (62)
Pokaż więcej komentarzy (65)
Pokaż więcej komentarzy (65)
Pokaż więcej komentarzy (65)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×