Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Joanna Wołosz: Jest mi wstyd

Tegoroczna Liga Narodów Kobiet nie była udana dla reprezentacji Polski. Swoją grą rozczarowana była Joanna Wołosz. - Jest mi wstyd - powiedziała w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Joanna Wołosz Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: Joanna Wołosz
Cztery zwycięstwa w dwunastu meczach - to bilans reprezentacji Polski w tegorocznej Lidze Narodów Kobiet. Cel, jakim był awans do fazy play-off, nie został zrealizowany. Polki dobre występy przeplatały słabszymi. Były mecze, w których potrafiły postawić się wyżej notowanym rywalkom. Jednak były też takie, w których były tylko tłem dla przeciwniczek.

Ze swojej gry w kadrze nie była zadowolona Joanna Wołosz. Jedna z najlepszych rozgrywających świata w mocnych słowach oceniła swą dyspozycję. Nie ukrywa, że oczekiwała czegoś zupełnie innego.

- Na razie ten powrót do kadry nie przebiega tak, jakbym to sobie wyobrażała. Zderzam się ze ścianą i prowadzę walkę sama ze sobą. Pewnie ktoś mógłby powiedzieć, patrząc na naszą grę, że lepiej byłoby, gdybym nie wróciła do kadry - powiedziała "Przeglądowi Sportowemu".

ZOBACZ WIDEO: Scena jak z filmu nad polskim morzem. Tak matka uratowała swoje dziecko

Polka miała bardzo mało czasu na odpoczynek po sezonie ligowym, co ma też wpływ na jej dyspozycję. Po Lidze Narodów będzie miała czas na krótki urlop i jak sama mówi, jest to dla niej "światełko w tunelu".

- Jest mi wstyd, że nie mogę pokazać w pełni tego, na co naprawdę mnie stać - dodała Wołosz.

Najważniejszą imprezą tego sezonu dla reprezentacji Polski są rozgrywane w naszym kraju mistrzostwa świata. W nich rozgrywająca chciałaby odnieść sukces z kadrą.

- Czuję na sobie dużą odpowiedzialność i to, że wiele osób na mnie liczy. Choć staram się dawać z siebie tyle, ile w tym momencie mogę, czasami trudno mi wykrzesać z siebie coś więcej. Biorę to wszystko na klatę, choć nie jestem przyzwyczajona do takiej swojej gry - stwierdziła Wołosz.

Czytaj także:
Nieudane zakończenie Ligi Narodów. Sprawdź tabelę po meczu Polska - Bułgaria
Dotkliwa porażka z gospodyniami i surowe oceny. Mało kto wybił się ponad szkolną "dwóję"!

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (46)
  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
    Dodajmy, że wygrane w LN mecze w większości były pod nieobecność Joanny Wołosz na boisku albo przy jej niewielkim udziale,
    • AngryWolf Zgłoś komentarz
      Łatwo jest określić czy atakująca jest dobra , wystarczy zobaczyć jaki procent ma w ataku. Jeśli ta wartość jest na 40% + to śmiało można powiedzieć jest dobrze i + . Jak zatem
      Czytaj całość
      określić czy rozgrywająca jest dobra? Ilość błędów jakie robi rozgrywająca zwykle jest mała. Mam na myśli to czy wystawiona piłka jest np zbyt w siatkę. Wystawiona piłka na skrzydła ma czas lotu. Zawodniczka atakująca ją widzi i dostosowuje swój nabieg. Niedokładność może polegać na niedociągnięciu np bardziej do ataku na prostą. Czy tu Asia czymś "broiła"? Nie sądzę. Ponad to to rozgrywająca decyduje o wyborze do kogo wystawi. Czasem można było mieć pretensje za wybór, ale łatwo się mówi kiedy nasza ocena zwykle związana jest z tym czy atak był skuteczny czy nie. Asia bardzo dobrze reaguje w obronie. Dzięki niej mamy mnóstwo okazji do kontry. Nieźle blokuje choć tu widziałbym spore rezerwy. Co bym jej wytknął , to bardzo słaba gra ze środkowymi. Ale to nie znaczy że należy jej podziękować. Należy to ćwiczyć. Nie raz , nie dwa. Postawić za siatką jakiegoś manekina i jechać z koksem 100, 1000 + wystaw do środkowych. Po kolei. Każda nabiega i atakuje krótką z ominięciem manekina. Do skutku aż się nauczą z zamkniętymi oczami. I tak z każdą rozgrywającą. Brak środka , ale takiego pewnego który można zagrać w każdej sytuacji rzutuje na ocenę rozgrywającej. Środek jest kluczem do diametralnej poprawy naszej gry. Oczywiście potrzeba do tego dobrego przyjęcie. I tu Stenzel. Wiem że potrafi przyjmować na wysokim poziomie ale musi dostać kopa dla motywacji. Nie może być tak że ktoś robi łaskę że gra. To ma być 100% a nie 30%. To samo Górecka. Obie pokazały że potrafią przyjmować. W obronie macie biegać do każdej piłki nawet tej beznadziejnej tak by wypracować odruch , bo na razie macie odruch odpuszczania. Gdybyśmy mieli środek dobry i skrzydła to i Górecka nie musiałby zbyt dużo atakować. Trener reprezentacji nie jest tylko do tego żeby wybrać dziewczyny i niech one sobie grają. Trzeba ćwiczyć schematy. Wszystkie w bloku mają patrzeć za atakująca i starać się "wyczytać" gdzie ona zaatakuje by wyskakując do bloku zareagować rękami . Środkowa ma czasem blokować na " jelenia". Ćwicząc ataki należy nauczyć się widzieć blokujące. Ćwiczenie nie polega na odbiciu piłki tylko na "widzeniu". Wracając do Asi. Jeśli ktoś uważa że my mamy nadmiar super rozgrywających to niech będzie nią rozczarowany. Moim zdaniem ona wcale nie rozczarowała, a odbieramy ją przez pryzmat słabych wyników drużyny. Oglądać mecze dobrych drużyn , wyłapywać co robią dobrze i uczyć się a nie przyjść na kadrę z tym co się ma ( a nie wiele to jest) tylko podnosić swoje umiejętności, zgranie. tak by zwiększać procenty skuteczności wykonywania akcji. To jest myślenie i powtarzalność , ale z głową i z wyczuciem. Od samego selekcjonowania to nigdy nic nie będzie.
      • darek 1 Zgłoś komentarz
        Tak to jest jak zawodniczki wyboieraja sobie trenera i jeszcze koleżanki do drużyny , może te panie teraz zrozumią ze nawrocki był dobrym trenerem , tylko one były za słabe
        • elek8 Zgłoś komentarz
          nie ma bidulka na kogo zrzucić winy ? brak Jacka Nawrockiego ?
          • k 53 GKM Zgłoś komentarz
            Pani JOANNA przeciez wrocila do Reprezentacji tylko dlatego ze Pan Lavarini objal posade...Pracowala z NIM.No i kilka Dziewczyn....Ale PJoanna Wolosz jest najlepsza rozgrywajaca na dzisiaj..Nie
            Czytaj całość
            ma lepszej....To reszta tych ..mistrzyn wlasnego podworka pomyslala ze P.Joanna zagra za NICH...3 miechy wybierac,tworzyc KOMISJE reprezentantek ,robic selekcje i Pan Swiderski oglasza....TAK,,JEST WYMARZONY....Czemu teraz zawodniczka sie kaja a nie Pan Prezes?...TYlko kilka skromnych slow w temacie/moich.Pozdrawiam...
            • k 53 GKM Zgłoś komentarz
              UFFFF,,oj,oj hahaha..Ale polecialo kilkanascie POSTOW z dwoma moimi wlacznie...Wszystkie jak pamietam krytykujace CENTRALKE ze SWIDERSKIM na czele..O LAVARINIM nie wspomne..A byl MLODY z Turcji
              Czytaj całość
              co chcial,Vital i i kilku innych...Ale LOBBY Dziewczyn z Pania Joanna na czele chcialy ULEGLEGO ,bez IKRY trenerskiej,OSPALEGO ,UGODOWEGO Pana Lavariniego....No i cala PACZKA/hahaha pasuje i gra jak........Od poczatku widzialem jak naciskaja na ZNAJOMKA z WLOCH...DZIEWCZYNY.....Dobra .Koncze .Moze zdazy to ktos przeczytac...Pozdrawiam.:)
              • sarenka 01 Zgłoś komentarz
                To nie zawodniczki powinny się wstydzić. Słaba gra reprezentacji wynika z braków w szkoleniu na podstawowych poziomach w SKS-ach a skończywszy na klubach. Znacznie mniej od chłopców,
                Czytaj całość
                zwłaszcza utalentowanych dziewcząt pragnie poświęcić się wyczynowemu sportowi. Nadmiernie rozbudowana do męskiego poziomu TL powoduje, że pojawia się w niej coraz więcej słabych technicznie mało utalentowanych zawodniczek, a króluje w niej przeciętność. Jedynie dzięki klubowym sponsorom udaje się poprzez pozysk zawodniczek zagranicznych utrzymać jako taki poziom TL. Zawodniczki te, zwłaszcza te młode i utalentowane szybko opuszczają tę marną jakościowo TL przechodząc do bardziej renomowanych klubów. Gra w siatkówkę polega na trzech kolejnych odbiciach po jednej stronie siatki i każde z tych odbić powinno być lepsze od poprzedniego. Niestety w naszej grze zbyt często dzieje się na odwrót. Nazwał bym to " złym dotykiem " Pani Asiu akurat Pani udowodniła wartość swojej gry wynikami i idącymi za nimi sukcesami. Nie ma powodu do wstydu, jest za to powód aby pomóc naszym młodym obiecującym dziewczynom.
                • stary_trener Zgłoś komentarz
                  Joanna ocenia swoja postawe negatywnie ale jak sie ma taka miernote wsrod partnerek w zespole i usypiacza trenera to wychodzi jak wyszlo. Odnioslem wrazenie jakby nasze panie przebywajac na
                  Czytaj całość
                  boisku chcialy pokazac sie przed kamerami a gra w siatkowke to tylko okazja ku temu. Gwiazdoza i tyle a trener tego nie zuwaza albo nie potrafi sobie z tym poradzic.
                  • Jerzy Frączyk Zgłoś komentarz
                    Trudno cokolwiek powiedzieć o naszej siatkówce żeńskiej ! dno dno dno !!! widać ze ten trener nie nauczył naszych siatkarek jak grać aby wygrywać !!!! brak przesuniętej krótkiej ,
                    Czytaj całość
                    brak pfajfa , brak w ogóle silnego ataku , nie kończących akcji z pierwszej piłki !!! widać bardzo duże braki w wyszkoleniu ! i takiemu trenerowi natychmiast powinno powiedzieć PAKUJ WALIZY !!!!! WSZYSTKO NA TEMAT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • IsAn Zgłoś komentarz
                      Kobieta ma rację to wstyd z taką formą aplikować do kadry....
                      • Dr.Yblas Zgłoś komentarz
                        Poza Paniami Wolosz i Stenzel reszta kadry zdecydowanie powinna wrócić do SMS-u. Nie podzielam zachwytu nad młodymi „gwiazdkami” - z tej mąki siatkarskiego chleba w najbliższych kilku
                        Czytaj całość
                        latach się nie spodziewam...☹️
                        • vinnie Zgłoś komentarz
                          Kiedy będziemy mieli ustabilizowaną , doświadczoną drużynę w siatkówce żeńskiej ? Już osiem lat słyszę , perspektywiczna , z talentami ale niestety za młoda i brak doświadczenia ,
                          Czytaj całość
                          brak ogrania w dużych imprezach . Tak było za poprzedniego trenera , tak jest i dzisiaj . Motorycznie wszystkie środkowe i prawie wszystkie odbierające to porażka . Zwróćcie jaka pozycję przyjmują zawodniczki przy odbiorze serwu , to jest ABC siatkówki , kolana muszą być zgięte tzw nisko na nogach , stopy rozstawione szeroko , jedna stopa do przodu . Podobne zasady są przy ataku , jeżeli ma być mocny i na wysokim zasięgu to musi być z całego ciała , a nie tylko z przedramienia . Z perspektywy kilku lat jedyną dobrze wyszkoloną i ułożoną polską siatkarką była Berenika Tomsia .
                          • lustro1 Zgłoś komentarz
                            Wołosz oceniła negatywnie swoją grę . Jest jej po prostu wstyd z tego powodu. Dlaczego jej gra nie sprzyjała dobrym wynikom ? Przyzwyczajona już do sytuacji w której jej rozegranie ,
                            Czytaj całość
                            wystawy nawet te słabsze z uwagi na otoczenie w jej klubie zwykle kończyły się skutecznym atakiem. W naszej drużynie narodowej nasze zawodniczki nie są tak ograne jak koleżanki Wołosz w klubie , co powoduje u nich dodatkowy stres. Najlepiej to widać po tym, kiedy Wołosz wystawia( powtarza) ponownie do zawodniczki , która przed momentem miała już wystawę i nic z nią nie potrafiła zrobić. Komentatorzy sugerują ,ze takie powtarzanie ma swoje uzasadnienie , bowiem chodzi o to by zawodniczka , która przed chwilą się nie wykazała, natychmiast się przełamała i zakończyła swój atak skutecznie. Jak sądzę w zgranej klubowej drużynie ten sposób gry Wołosz jak widać po wynikach dziewczynom w jej klubie , czego niestety o nie zgranej jeszcze naszej drużynie i dziewczynach powiedzieć nie można . Szkoda ,że Wołosz mając na uwadze notorycznie słabsze przyjęcie naszej drużyny , nie szuka miejsca do wystawienia na siatce najsłabiej bronionego przez przeciwniczki ( jak to miała zwyczaj na początku swej kariery jeszcze przed wyjazdem do Włoch) zadowalając się schematyczną wystawą , która nie poprawia położenia naszej atakującej.
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×