Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"Mam tego dość". Grbić tym razem już nie wytrzymał

Trener reprezentacji Polski jest zirytowany zmianami, które proponuje FIVB. - Te decyzje podejmuje ktoś, kto nie miał nic wspólnego z siatkówką - ocenił.

Arkadiusz Dudziak
Arkadiusz Dudziak
Nikola Grbić Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: Nikola Grbić
W siatkówce sezon bez zmian to sezon stracony. Jednak nie zawsze są one trafione. Nowym pomysłem FIVB, przeciwko któremu protestują trenerzy są wywiady dla telewizji w trakcie przerwy między drugim a trzecim setem, co ma być testowane na finałach Ligi Narodów. Gdy w strefie mieszanej po meczu zapytaliśmy o to Nikolę Grbicia, nie ukrywał irytacji tym pomysłem.

- Już o tym rozmawiałem z Roberto Piazzą i Ferdinando De Giorgim. Co jeśli jest 1:1 i mam 5 minut, by poprawić grę drużyny? To nie ma prawa działać w tym sporcie, a robią to tylko dlatego, bo to samo robi UEFA, NBA. Mam tego dość. Musimy cały czas się adaptować do czegoś nowego. Sędziowie są raz po jednej, raz po drugiej stronie. Nie mogę rozmawiać z asystentami, bo są 10 metrów ode mnie. Robią to pod telewizję. Te decyzje podejmuje ktoś, kto nie miał nic wspólnego z siatkówką - burzył się Grbić.

Dyskusje budzi także cały czas zmieniający się system wideoweryfikacji. - Byliśmy w Kanadzie, graliśmy przeciwko Francji. Francuz próbował obronić piłkę, sądziłem, że ona wpadła w boisko i musiałem się odwrócić do asystenta i mu powiedzieć, by wcisnął odpowiedni przycisk, potem wszystko wybrał. Zanim zdołaliśmy to nacisnąć, to skończyła się akcja i sędzia powiedział, że nie możemy tego sprawdzać, bo już jest po akcji. A ja próbowałem to wykonać. Co ja mam zrobić, rzucić coś na boisko, żeby była reakcja?! Naprawiono to w Sofii, był już guzik, który wystarczyło nacisnąć i tyle, ale w Gdańsku już go nie ma - ocenił Serb.

Falstart na inaugurację

To jednak nie jest jedyne zmartwienie trenera. We wtorek reprezentacja Polski zainaugurowała turniej Ligi Narodów meczem z Iranem. Persowie wygrali 3:2, a Biało-Czerwoni zagrali słaby mecz popełniając aż 41 błędów.

ZOBACZ WIDEO: Pudzianowski pokazał swoje czerwone Porsche. Uśmiejesz się do łez

- Po dobrym pierwszym secie nasz poziom zaczął się obniżać. Nie chcę się tłumaczyć okresem, w którym się znajdujemy. Zwiększamy objętość treningów, nie chcę zrobić tak, żeby zawodnicy byli teraz głodni gry. Mamy przed sobą turniej finałowy w Bolonii, mistrzostwa świata, więc trenujemy teraz mocniej niż zwykle. Nie chcę jednak, żeby to było traktowane jako wymówka - tłumaczył selekcjoner kadry.

Ogromnym problemem było przyjęcie i defensywa. Ale to, co było najbardziej alarmujące to reakcja na problemy w tie-breaku. Biało-Czerwoni kompletnie stanęli i przegrywali w pewnym momencie 2:12.

- Rzeczą, która najbardziej mi się nie podobała, była obrona. Nie produkowaliśmy wystarczającej liczby piłek, by zdobywać punkty. W innych meczach to nam się udawało. W tym mieliśmy tylko 26 obron w dwóch setach. Termometrem drużyny jest obrona i można było zobaczyć, że nie byliśmy emocjonalnie agresywni, ponieważ Iran grał bardzo dobrze. Nie możemy się denerwować, gdy przeciwnik będzie grał dobrze przeciwko nam. Gdy przegrywaliśmy 13:8 przeciwnik nie miał nic do stracenia, mogli tylko zostać bohaterami. To jednak nie oni, a nasza reakcja była problemem - ocenił.

- Najbardziej wartościową lekcją było to, że musimy się nauczyć grać dalej, nawet jeśli przeciwnik gra znakomicie, by nie tracić koncentracji, nie zacząć ryzykować zbyt mocno - być efektywnym, nawet jeśli nam nie idzie. Błędy są zawsze złe, ale nie mogę kazać moim zawodnikom być agresywnym w zagrywce, jeśli nie będzie pomyłek. Wtedy może Bieniek nie dałby nam powrotu w drugim secie - ocenił.

Wielki powrót do kadry

Swój pierwszy mecz w reprezentacji w tym roku zagrał Bartosz Bednorz. Zawodnik wcześniej zmagał się z problemami szyi i pleców. Nie zagrał najgorszego spotkania, ale udane akcje przeplatał błędami. Do tego bardzo grał w odbiorze zagrywki.

- Bednorz miał problem z przyjęciem, nie było tak źle w polu serwisowym, także w ataku. Nie wiem, czy od początku przygotowań miał 10 treningów 6x6, co nie jest dużą liczbą. Większość z nich była z kadrą U-22, bo nie pojechał do Sofii z powodu problemów fizycznych. Nie jestem zadowolony, ale biorąc pod uwagę okoliczności, kontuzje pleców, szyi było w porządku. Potrzebuje czasu - stwierdził Serb.

- To była świetna okazja, by wypróbować Bartka Bednorza. Nawet jeśli nie grał dobrze, to chciałem zobaczyć, jak będzie reagował w trudnych momentach, sytuacjach. Miałem też okazję na to, by zobaczyć, jak inni gracze będą reagować, kiedy muszą wejść z ławki i zagrywać. Wypróbowałem tak trzech zawodników, a w przypadku dwóch nie wyszło. Chcę ich przygotować do pełnienia innej roli niż mają w klubie. W klubach grają cały czas, a teraz czasem muszą grać w innej roli, wchodzić z ławki i adaptować się do tych sytuacji. Mamy wiele graczy, którzy są świetni. Nikt nie ma tu swojego stałego miejsca, każdy może zostać zmieniony. Niestety dla niektórych dzisiejszy mecz nie wyszedł zbyt dobrze - zakończył Nikola Grbić.

Czytaj więcej:
Liga Narodów. Nieudane przywitanie z polską publicznością. Waleczni Irańczycy pokonali Biało-Czerwonych
Gorzki start Polski w Gdańsku. "Mamy z tym problem"

Czy zgadzasz się z Nikolą Grbiciem w ocenie propowanych zmian przez FIVB?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (27)
  • Janusz54 Zgłoś komentarz
    Mnie bardziej ciekawiło to jak zachowa się trener jeśli mecz nie będzie układał po jego myśli. Grbić zachował się tak jak wiele razy w Pwrugii, po prostu zamiast wprowadzić jakiś
    Czytaj całość
    ruch porządkujący grę lub uspokajać zawodników sam napędza bałagan, chaos i dezorganizację gry. Wg mnie zmiany jakich dokonał były bez przemyślenia, bezładne przez co dokopał np. Semeniukowi. Co do wystawiaczy to już jeden był co eksperymentował, nie trudno wygrywać z Australią i piać z zachwytu, prawdziwy obraz i stan umiejętności wychodzi kiedy zaczyna się panika i gacie są pełne, co było widać słychać i czuć.
    • elek8 Zgłoś komentarz
      Zatorski out,Bednorz jak wróci do dawnej dyspozycji ok,słabo zagrał Śliwka
      • AngryWolf Zgłoś komentarz
        @wisus: hmm zagrywka z wyskoku jest ryzykiem. Minimalnie nie trafienie odpowiednio piłki ręką wystarczy żeby serwis nie trafić. Nie ma na świecie zawodników serwujących z wyskoku ze 100%
        Czytaj całość
        skutecznością. Trzeba próbować wstrzelić się od początku seta bo to i tak jest pkt przeciwnika. Oczywiście jeśli się trafi to jest szansa na blok , czy obronę. W dalszej części seta jeśli ileś prób nie wychodzi próbuje się bezpieczniej ale to wcale nie musi być "balonik" Kłos jest jedynym flotowcem ale robi to dobrze. Najsłabszym jest Śliwka. Ale jego podstawowym zadaniem jest przyjęcie i obrona czyli to czego wczoraj nie było. Trener niby o tym mówi (obrona) ale potrzebuje przegrywać w piątym secie 2-12 by dokonać zmiany!!! zawodnika który nie tyle nie wnosił nic do gry , on ją totalnie pitolił. Ale wracając do serwisu. My przez lata naszej świetnej gry mieliśmy w składzie więcej fotowców niż teraz. Ale mieliśmy przyjęcie!!!Bez tego nie ma nic, czego odzwierciedleniem jest wynik 2-12.
        • Asser Zgłoś komentarz
          Poniżej swojego poziomu zagrali :Śliwka, Bednorz,Kochanowski i Zatorski. Ja w ich miejsce jako wieloletni kibic i obserwator siatkówki widziałbym Semeniuka,Fornala ,Kłosa i popiwczaka
          • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
            Polskie media a dziennikarze SportowychFaktów szczególnie w opisach po zwycięskich meczach używają takich zwrotów: DEMOLKA, POKAZALI IM MIEJSCE W SZEREGU, UPOKORZENIE, PRZECIWNICY NA
            Czytaj całość
            KOLANACH, itp. Bądźcie konsekwentni i użyjcie ich także dzisiaj w stosunku do Irańczyków, którzy rozjechali wczoraj polskich siatkarzy.
            • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
              To o czym mówi Grbić to są sprawy organizacyjne dotyczące transmisji i dotyczą wszystkich drużyn. Wolałbym usłyszeć dlaczego grają taką padlinę.
              • Mariolondyn50 Zgłoś komentarz
                Trenejro , ty nie masz większych problemów niż zajmowanie sie organizacyjnymi duperelami ? Co w następnym meczu , dalej będziesz trzymał na boisku słabiaków , a w rezerwie kisił
                Czytaj całość
                lepszych ?
                • Km6 Zgłoś komentarz
                  Sami eksperci się odezwali z małym wyjątkiem za przeproszeniem z siatką mają do czynienia jak idą do Biedronki po browary
                  • Trener33 Zgłoś komentarz
                    Wykonać zagrywkę albo się umie albo NIE UMIE. Nasza Reprezentacja tego elementu nie potrafi wykonać. Moi uczniowie po 2 godziny w każdym tygodniu trenowali zagrywkę w punkt. Potrafili
                    Czytaj całość
                    zagrywką, z poza połowy boiska i w wyskoku trafić do kosza na tablicy do koszykówki. Kurek od ZAWSZE wali w siatę albo w aut. Tyle lat, tylu trenerów a Gość zagrywa tak samo i zawsze ten sam komentarz "ZARYZYKOWAŁ". Jak będzie zagrywał na komendę Trenera w 99% w punkt na 3 metr, w punkt na 4,5, w punkt na 8,75 pomiędzy strefami to może wejść na boisko. To są PROFESJONALIŚCI, którzy nie potrafią wykonać zagrywki? Zagrywka to najważniejszy element gry. Drugi pod względem ważności element, to obrona. Kto tego nie wie niech nie bawi się w siatkówkę. Ogólnie są w treningu i gra na zmęczeniu weryfikuje indywidualne umiejętności techniczne a te okazały się takie jakie się okazały. Wirtuozami nazwać ich raczej nie można.
                    • SkilleR Zgłoś komentarz
                      Nie dało się tego oglądać momentami. Trener popełnił tyle błędów że aż trudno uwierzyć że kiedyś sam grał. Już dawno nie byłem na trenera tak wściekły jak przy okazji tego
                      Czytaj całość
                      meczu. Nie będę tego wszystkiego wyliczał bo małe dziecko by poprowadziło reprezentację lepiej w tym meczu niż Grbić. Mam taką teorię. Niech przegrają wszystko co się da, wtedy i on szybciej poleci.
                      • marengo Zgłoś komentarz
                        Panie Grbić, drużyna siatkarzy powinna mieć rozgrywającego a Pan bawi się z jakimiś chłopcami - wystawiaczami pakującymi środkowych w blok przeciwnika, nie potrafiącymi zgubić bloku
                        Czytaj całość
                        na skrzydłach czy w pajpie, wystawiającymi piłki na stronę przeciwnika, czytelnymi jak dzieci, które nabroiły. Z takimi atakującymi jak nasi zawodnicy (koniecznie bez Śliwki) dobry rozgrywający zniszczy każdego przeciwnika. A taki rozgrywający jest szczególnie ważny gdy szwankuje przyjęcie. Dlatego proszę nie psuć nam zespołu i zapytać dobrych trenerów co powinien Pan zrobić zamiast promować Śliwkę i Pańskich wystawiaczy. A pieniądze proszę pożyczać w banku a nie od zawodników to nie będzie Pan miał krępujących zobowiązań i bez problemu odstawi Pan od gry nieudaczników. Życzę polskim siatkarzom mądrych posunięć trenera.
                        • wisus Zgłoś komentarz
                          Śliwka zagrywka zero, Kurek zero, Bednorz zero, Kochanowski zero, Karol Kłos nie popełniał błędów ale jego zagrywka jak to mówią eksperci jest "trudna" ale do oglądania.
                          • wisus Zgłoś komentarz
                            Jak dotąd wszyscy piszący na temat polskiej reprezentacji rozpisywali się o tym jaki ból głowy ma trener z wyborem zawodników z powodu szerokiej listy kandydatów. Mecz z Iranem
                            Czytaj całość
                            zweryfikował to założenie. Jak na dziś trener ma jednego zawodnika Mateusza Bieńka reszta nie ma umiejętności zaserwowania bez błędu dwóch piłek na stronę przeciwnika. O dziwo Fornal który za jeden z wcześniejszych meczy był w tym elemencie krytykowany wchodzi z kwadratu dla rezerwowych i serwuje dwa asy - można?
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×