Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

MŚ. Co Wy zrobiłyście?! Thriller w meczu Polek!

Reprezentacja Polski wyszarpała wygraną z Kanadą podczas MŚ siatkarek, ale dopiero po tie-breaku. O awansie do ćwierćfinału zadecydują ostatnie mecze II fazy w Łodzi.

Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Zawodniczki reprezentacji Polski podczas meczu MŚ 2022 z Kanadą PAP / Roman Zawistowski / Zawodniczki reprezentacji Polski podczas meczu MŚ 2022 z Kanadą
Wygrana nad Amerykankami otworzyła reprezentacji Polski szansę na awans do ćwierćfinału i wyjazd do Gliwic na kolejną fazę Mistrzostw Świata 2022 siatkarek. Była nawet szansa na to, by Biało-Czerwone zapewniły sobie dalszy udział w turnieju już w piątek.

Warunkiem była porażka Dominikany z Niemkami oraz zwycięstwo naszej kadry z Kanadą. Ostatecznie jednak zespół prowadzony przez Vitala Heynena nie dał rady sprawić niespodzianki i wszystko było w rękach polskich siatkarek.

Zespół prowadzony przez Shannon Winzer dobrze zaczął spotkanie, w ataku szalała Hilary Howe i po chwili Kanada prowadziła już 6:3. Nie minęło kilka minut i straty zostały odrobione. Nagle jakieś siły wstąpiły w szeregi reprezentacji Polski. Jak natchniona zaczęła rozgrywać Joanna Wołosz i do kogo piłki by nie posłała - koleżanki z ekipy zamieniały je na punkt.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: poznajesz ją? Nie nudzi się na sportowej emeryturze
Znakomicie, jak zawsze podczas tego mundialu, zaczął funkcjonować polski blok. Cztery razy została zatrzymana Kiera van Ryk, atakująca kadry Kanady, znana z gry w Developresie SkyRes Rzeszów. Ogólnie w premierowej odsłonie skończyła tylko jeden z ośmiu ataków. Po przegranym do 18 secie, Kanadyjka zaczęła prezentować się tak, jak przyzwyczaiła do tego kibiców w Tauron Lidze.

Problemy z ofensywą zaczęły mieć Polki, na drugą stronę siatki nie mogła się przebić Olivia Różański, co było sporym osłabieniem. Ostatecznie w trakcie seta została zmieniona przez Weronikę Szlagowską, która wniosła nieco jakości w defensywie. Niewiele to zmieniło, bo rywalki zaczęły odskakiwać. Nie do zatrzymania była Alexa Lea Gray i to głównie dzięki niej Kanada wyrównała stan meczu.

Niestety nic nie wskazywało na to, że coś się zmieni. Biało-Czerwone chciały, wierzyły, ale brakowało im po prostu ognia. Rywalki świetnie przyjmowały, a to pozwalało im na swobodną grę. Kiedy do tego dołożyły mocną zagrywkę, to bez problemu wyciągnęły trzeciego seta, zostawiając reprezentację Polski w tyle.

Kilkuminutowa przerwa pozytywnie podziałała na polską ekipę. Stefano Lavarini poderwał zespół do walki. Udany początek był dobrym prognostykiem. Ożywiła się Stysiak, odzyskując skuteczność, a to wystarczyło, by uśpić czujność Kanadyjek i zbudować sobie przewagę. W końcówce było nerwowo, przy stanie 23:23 sędzia przerwała akcję i doszło do jej powtórzenia. I dobrze się stało dla naszej kadry, bo to przeciwniczki miały przewagę.

Dwa ostatnie punkty zdobyły Biało-Czerwone i doszło do tie-breaka. W nim wszystko potoczyło się już po myśli Stefana Lavariniego oraz jego zespołu. Teraz sprawa awansu do ćwierćfinału pozostaje w rękach reprezentacji Polski, chyba że wcześniej ułożą się odpowiednio wyniki pozostałych spotkań.

Polska - Kanada 3:2 (25:18, 19:25, 16:25, 25:23, 15:5) 

Polska: Wołosz, Stysiak, Korneluk, Witkowska, Górecka, Różański, Stenzel (libero) oraz Fedusio, Gałkowska, Szlagowska, Wenerska.

Kanada: Van Ryk, Gray, Cross, King, Howe, Maglio, Palermo (libero).

Czytaj też:
MŚ: poznaliśmy kolejnego ćwierćfinalistę
Odkuły się po porażce z Polkami. Ważna informacja dla naszej kadry

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy reprezentacja Polski zajmie miejsce w Top 8 na MŚ 2022?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (26)
  • kws41 Zgłoś komentarz
    nie obrażając pań ale na siatkówkę w ich wykonaniu nie da się patrzeć jest to strasznie nieudolne
    • bromberg50 Zgłoś komentarz
      Nie będę komentować gry naszych zawodniczek ale, chciałbym pogratulować fachowego i profesjonalnego komentowania meczu, przez Joasię Kaczor-Bednarską. BRAWO !!!
      • AngryWolf Zgłoś komentarz
        I co tu napisać. Z jednej strony trzeba umieć wygrywać mecze kiedy nie idzie ale z drugiej ani jedna ani druga drużyna nie zasługiwała na to by wygrać. Postaram się możliwie delikatnie
        Czytaj całość
        choć w trakcie meczu delikatności nie było :)) Różański już przy stanie ok 10pkt pierwszego seta należało ją zmienić. Zero ataku , nie wiele lepsze przyjęcie, zero reakcji w obronie. W tym secie bardzo dobrze przyjmowała Górecka i co bardziej zaskakujące bardzo dobrze reagowała dzięki czemu wybraniała piłki. Do tego agresywny niski serwis ( czy ja przypadkiem nie pisze o tym od miesięcy? :) Stenzel , bez szału ale tragedii nie było . No i Różański czego się nie dotknęła to schrzaniła. Po drugiej stronie "mieliśmy" Gray i jej słabe przyjęcie dało nam dużo pkt blokiem. Od drugiego seta nie mieliśmy już niczego. Różański nie nadawała się już tylko do zmiany ale do wysłania do domu. Zamiast robić wielkie oczy ty się skup dziewczyno bo takiej tragedii to trudno zobaczyć na parkietach. Do tego Stenzel coraz gorzej i Górecka również dostosowała się w przyjęciu. W tym momencie już gorzej być nie mogło. Na domiar złego trener bardzo wcześnie robi podwójną zmianę ( owszem należało zmienić dwie ale nie te) Różański nadal pozostała na placu!!! Nie obchodzi mnie czy on ma do niej słabość , albo i co innego ona nie była już na dnie ,ona to dno już dawno przebiła. A ten ją nadal pozostawia na parkiecie. To ja się pytam po jakiego grzyba była selekcja i rezerwowe? Jakiego momentu jeszcze trzeba żeby rezerwy grały. Wymienił ją gdy już nie było o co walczyć w tym secie. Tylko czy nie było? Nasze dziewczyny wymiękały z każdą piłką. Tu chodziło o ratowanie mentalności bo one kompletnie straciły głowę. I to wszystkie. Najgorsze w tym wszystkim że one nigdy nie pokazywały takiego nagłego powrotu do siły dlatego obawy były nie mniejsze nawet po wyrównaniu. W ostatnim secie , udało się , dzięki znowu dobrym zagrywkom przede wszystkim Góreckiej , Asia Wołosz grała praktycznie już tylko do Stysiak , która na szczęście mocno skoncentrowała się na każdym uderzaniu piłki. Tylko dlaczego wcześniej tak być nie mogło , dlaczego brakiem koncentracji same wpędzacie się w tarapaty i trzęsące się ręce? Różański podobnie słabo mecz zaczęła wczoraj. Ile razy jeszcze? Zamiast skakać jak potłuczona skup się od początku , a emocje wyładowuj w uderzenia piłki a nie jakiej lelum polelum. Czy piłka dobra czy zła atakować odważnie bo może się uda ale oddana piłka praktycznie zawsze kończy się stratą pkt. Za dziś najmniej pretensji do Asi Wołosz choć i ona miała niedokładności, ale mogła być dziś naprawdę bezradna. Troszkę pozbierała się Stysiak , po za środkiem meczu Górecka. To przyjęcie znowu , wszystkie ze sztywnymi wyciągniętymi mocno do przodu rękami. No przecież w taki sposób się piłki nie zgasi. Ale tak jak ktoś napisał. Trzeba dużo meczy zagrać z najlepszymi żeby wypracowywać pewną stabilność , również emocjonalną by nie spadać na samo dno. Dobrze że się udało bo gdyby nie to takiej szansy często mieć nie będziemy i było by plucie sobie w brodę. Nie . Trzeba być skupionym od pierwszej piłki na celu a nie wychodzić na parkiet i sobie coś grać z myślą co wyjdzie to wyjdzie. Tak to można sobie grać w lidze, szczególnie naszej. Dobra zapominamy o tym meczu, Kto potrzebuje zimny prysznic to pod taki. Jutro chcemy widzieć inne głowy.
        • lustro1 Zgłoś komentarz
          W artykule sygnalizuje się , ze trener Lavarnii "poderwał " zespół. W mojej opini ta ocena działania lavariniego w tym meczu jest nie trafiona. Raczej podejmował decyzje
          Czytaj całość
          nietrafione , które nie pomagały druzynie.
          • tompa Zgłoś komentarz
            Największe pretensje mam do Joasi Wołosz . mimo pełnej sympatii do niej.wystawy tak wolne i czytelne że szok.jak piłka góra to Joasia mimo to decyduje się na wystawę dołem. Jakies
            Czytaj całość
            wystawy z podskokami itp. z wolnej wystawy nie będzie punktów jeśli mają czas ustawiać blok. A ataki muszą walczyć z blokiem
            • george 41 Zgłoś komentarz
              Stysiak gra to wygrywamy a jak się myli to przegrywamy......Mamy nierówny zespół z ciężkimi pośladkami,bez dobrych zmienniczek słabo przyjmujący i atakujący na ślepo! Korneluk i
              Czytaj całość
              Różański na siłownię!!! Szkoda ,że nie gra Smarzek! Myślę ,że zakończymy przygodę na 1/4 finału bo na tyle nas tylko stać....?Mimo to gratulacje dla dziewczyn za już!
              • lustro1 Zgłoś komentarz
                Niestety , błędy w przyjęciu i nietrafione wystawy , które nie pozwałały nam skończyć naszych ataków , prawie złamały nasz zespół. Drużnie nie pomagał trener Lavarnii , Nasze się
                Czytaj całość
                odbudowały, bo dobrze grajace młode Kanadayjki w newralgicznym momencie 4 seta popełniły błędy , które pomogły odbudować psychikę naszego zespołu.
                • sarenka 01 Zgłoś komentarz
                  Potwierdziły się słowa Nicoli Vettoriego, jak niedojrzałym jesteśmy zespołem, jak dużo grania na najwyższym poziomie brakuje aby uzyskać pewność i stabilizację w całym turnieju.
                  Czytaj całość
                  Dzisiaj pobiliśmy chyba rekord w nieskuteczności i. Nie chcę pastwić się nad poszczególnymi zawodniczkami, ale wyglądało to fatalnie. Stysiak dopiero w piątym secie zorientowała się, że gdy skacze się do bloku na wprost, ręce przekłada się do skosu i nie trzyma się linii bloku, to jest to zaproszenie do obijania. Wygraliśmy błędami Kanadyjek. Zuzia Górecka była chyba dzisiaj najrówniej grającą zawodniczką. Ale mecz wygrany. Gratulacje. Bardzo podoba mi się trenerka Kanadyjek. Z większości bardzo przeciętnych zawodniczek potrafiła stworzyć bardzo fajny, walczący zespół.
                  • Eljot Zgłoś komentarz
                    Tak, to prawda repr Polski jest dobra słabością rywalek. Żadne bicie piany nic tu nie zmieni.
                    • juras77 Zgłoś komentarz
                      Wczoraj po mojej konstruktywnej ocenie gry naszej reprezentacji byliście oburzeni. Dzisiaj dalej podtrzymuję że Polska to jest bardzo przeciętny zespół.
                      • -Toronto- Zgłoś komentarz
                        Horror z happy endem.Gratulacje.
                        • 1962KsAt1962 Zgłoś komentarz
                          Horror z happy endem ale dziewczyny są nie samowite brawo Polska uczyć się kopacze bo w listopadzie znów będzie wstyd
                          • BlazejB Zgłoś komentarz
                            Brawo przedszkolaki. Brawo Canada.
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×