Pierwsze dwa sety praktycznie bez historii, ponieważ przewaga drużyny toruńskiej była od początku bardzo wyraźna i to w każdym elemencie. Siatkarki z Aleksandrowa Łódzkiego bardzo źle przyjmowały, słabo zgrywały i popełniały dużo błędów własnych. Nie pomagały uwagi trenera Pawła Mikołajczyka dawane na czasach. Ogólnie zawodniczki nie potrafiły nawiązać równorzędnej walki.
Obraz gry zmienił się dopiero w trzeciej odsłonie. Za Karolinę Wiśniewską weszła Magdalena Blomberg i wniosła sporo ożywienia w poczynaniach zespołu. Bardzo dobra seria zagrywek Karoliny Michalkiewicz po drugiej przerwie technicznej spowodowała, że drużyna beniaminka uzyskała przewagę 19:16 i nie pozwoliła już na odebranie sobie zwycięstwa, kończąc seta 25:19.
Siatkarki UKS Jedynki przystąpiły z wielką wolą zwycięstwa do gry w czwartym secie. Toczyły wyrównany pojedynek do końca tej partii, ale musiały uznać wyższość torunianek, które wygrały 25:22 i cały mecz 3:1. Drużynie z Aleksandrowa Łódzkiego nie udało się więc wywieźć z Torunia nawet jednego punktu.
Budowlani Toruń - UKS Jedynka Aleksandrów Łódzki 3:1 (25:14, 25:17, 19:25, 25:22)