Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Czy Polsat faworyzuje drużynę Atomu Trefla Sopot?

Różne opinie można było usłyszeć na temat ilości transmisji telewizyjnych przeprowadzanych przez Polsat z meczów PlusLigi Kobiet. Fakty są takie, że zespół z Sopotu "gościł" w naszych domach aż siedmiokrotnie, a drużyna z Mielca tylko raz.
Marek Knopik
Marek Knopik

Sponsorzy wykładają ogromne kwoty na siatkarskie zespoły. W zamian żądają jednak reklamy, a ta przez telewizję jest przecież bardzo mile widziana. Oczywiście różne drużyny zapewniają różną jakość widowiska, ale czy musi dochodzić do aż tak dużych dysproporcji w ilości spotkań telewizyjnych poszczególnych ekip? - W ubiegłym roku usłyszałem z ust pracowników Polsatu, że mamy najlepszą halę dla potrzeb transmisji telewizyjnych zarówno pod względem technicznym, jak i ilości kibiców zasiadających na trybunach. Tymczasem w połowie rundy zasadniczej moja drużyna pokazywana była tylko 2 razy. Atom Trefl Sopot natomiast 7. Nie rozumiem tej rozbieżności. To nie jest w porządku. Na koniec sezonu robione są badania marketingowe i określana jest wartość medialna danego sponsora. Nie da się ukryć, że 90 procent tej wartości uzyskuje się poprzez transmisje telewizyjne. W poprzednich sezonach można było wszystko pogodzić. Teraz zespół z Sopotu kupuje sobie miejsce w PlusLidze Kobiet i robi się bałagan - mówi portalowi SportoweFakty.pl rozgoryczony prezes Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza, Robert Karlik.

Ekipa z Zagłębia Dąbrowskiego była pokazywana przez Polsat, podobnie jak Impel Gwardia Wrocław, AZS Białystok i GCB Centrostal Bydgoszcz, dwukrotnie. Cztery razy zaszczytu tego dostąpiły: Aluprof Bielsko-Biała, Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna, Sandeco EC Wybrzeże TPS Rumia oraz Organika Budowlani Łódź. Na szarym końcu plasuje się pod tym względem zespół KPSK Stali Mielec z tylko jedną transmisją. Ilość spotkań dotyczy połowy sezonu zasadniczego, czyli 9 pierwszych kolejek. - Bardzo istotną sprawą jest w tym wszystkim to, by być gospodarzem meczu telewizyjnego. Można zaprezentować wtedy wszystkich swoich sponsorów. Przy naszych czterech "występach" w relacjach, na własnej hali na naszym koncie jest zero. W spotkaniach wyjazdowych pula na reklamę jest bardzo niewielka. To nie jest tak, jak być powinno, natomiast otrzymałem zapewnienie od dyrektora PlusLigi Kobiet, że wszystko w drugiej rundzie zostanie wyrównane - komentuje zaistniałą sytuacją Bogdan Serwiński, szkoleniowiec wicemistrzyń Polski.

Skoro nie powinno tak być, a wszystkich sponsorów, działaczy, zespoły i kibiców należy traktować w sposób równy, to dlaczego do tego doszło? - Absolutnie żadna drużyna nie jest faworyzowana poprzez transmisje telewizyjne. Jest określona ramówka transmisji, której trzeba się trzymać. Większość spotkań Atomu Trefla Sopot było pokazywanych w poniedziałki. Drużyny grające w europejskich pucharach nam odpadły, bo trudno od nich wymagać, by zagrały w poniedziałek mecz ligowy, a następnie rywalizowały we wtorek czy środę na przykład w Hiszpanii. Są zespoły, które mają problemy z halą, która nie zawsze jest do ich dyspozycji w terminie ewentualnej relacji w Polsacie. Jeszcze innym problemem są przekładane mecze. Sama tylko Muszynianka przełożyła trzy spotkania i rozgrywała je w terminach, w których nie są przewidziane transmisje. Spośród wszystkich ekip, które były do naszej dyspozycji i zapewniały dobry poziom sportowy, bo przecież Polsatowi również zależy na jakości pokazywanego kibicom spotkania, mecze sopocianek były najatrakcyjniejsze. Dodatkowym ich atutem jest własna hala i brak jakichkolwiek przeszkód, by przeprowadzić transmisję w wymaganym przez Polsat terminie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że oczekiwania sponsorów innych ekip są takie, a nie inne i zapewniam, że do końca sezonu ilość meczów telewizyjnych czołowych drużyn będzie bardzo zbliżona - wyjaśnia Jacek Kasprzyk, dyrektor rozgrywek PlusLigi Kobiet.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

  • jaet Zgłoś komentarz
    Rozróżnijmy dwie sprawy. Pierwsza to siła całej ligi, a druga to siła samego Trefla. Drużyna z Sopotu trafiła do ligi kuchennymi drzwiami i nic dziwnego, że wielu kibiców ma im to za
    Czytaj całość
    złe, niezależnie od tego jaką siłę i jakość wniosła. Ekipa ta ma bardzo możnego sponsora, który radzi sobie świetnie i bez wparcia takiego medium jak Polsat, bo prądu używać musimy wszyscy, czy tego chcemy czy nie. Polsat mógłby wesprzeć bardziej całą dyscyplinę, bo tylko siła całej ligi, będzie dźwignią dyscypliny jako takiej. Cieszę się, że gra Sopocianek i Bełchatowa sprawia wiele radości ich kibicom, ale gwarantuję, że radość ustąpi miejsca znudzeniu, kiedy rywalizacja zacznie przypominać tą z ligi piłki ręcznej, gdzie sprawą otwartą pozostaje tylko rozmiar zwycięstwa Vive, a właściwie pytanie, czy i jak bardzo, będzie się kieleckim zawodnikom chciało. Jeżeli to jest model do którego dążymy, a tak to wygląda, bo ze sponsorem typu PGE nie zmierzy się w Polsce nikt, bo to kopanie się z koniem, to gwarantuję, że rywalizacja w takich ligach, nie będzie wkrótce cieszyła i interesowała nikogo. Ktoś kiedyś podsunął przykład pewnego wspaniałego klubu bokserskiego z Białegostoku, o dumnej nazwie "Hetman", który to klub był do tego stopnia perfekcyjny i niedościgniony, że nawet nie zauważył, kiedy pozostał w swojej lidze sam... Nawet producenci broni dbają o to, żeby było do kogo strzelać. Nie zapominajmy o tym ;).
    • CC Zgłoś komentarz
      Lsk , Sopot nie jest pierwszym ani ostatnim klubem który kupił miejsce w lidze wiec nie ma sie co w tej sprawie gardłować. Przyposzczam ze bardzo wielu doskwiera nie sam fakt kupienia
      Czytaj całość
      miejsca przez Trefl, tylko to ze stoi za tym Piechocki, PGE i Zadroga. Ponadto to nowa i potęzna siła która moze zagrozić pozycji swoim ulubionym klubom.
      • M. Zgłoś komentarz
        mecz Sopotu są "najatrakcyjniejsze" ? To chyba nie oglądaliśmy tych samych meczy.:)
        • Hernani Zgłoś komentarz
          Ale ja nie do końca rozumiem. Argumenty są przytoczone, dlaczego pokazuje się Atom i do mnie to trafia. Atomówki graja w poniedziałki, bo inne drużyny nie mogą.
          • KaMa Zgłoś komentarz
            czy nigdy nie skończy się ta jałowa dyskusja na temat kupienia miejsca w lidze. czy do tej pory Sopot swoją grą nie pokazał ,że jest dobrą drużyną. A może niektorzy nie znają się na
            Czytaj całość
            siatkówce i piszą aby zaistnieć .
            • lsk Zgłoś komentarz
              od początku nie podobało mi się to kupienie miejsca w lidze przez zespół z Sopotu
              • zgred Zgłoś komentarz
                a z kim będzie grał Atom jak sponsorzy reszty ekip powiedzą - to my dziękujemy
                • brad pit Zgłoś komentarz
                  PLUSLIGA męska to jeszcze gorzej! n.p. Fart Kielce ile razy?
                  • ds Zgłoś komentarz
                    marcinFALL zazdrosc Cie zżera???Nazwiska przyciagaja,wole ogladac Atom niz np Organike albo Centrostal
                    • KibicKPSK Zgłoś komentarz
                      Prawda jest smutna kto ma kasę rządzi podobnie jest z Vive czy Skrą ich mecze nie są zazwyczaj meczami rundy ale mają portfele pełne kasy która potrafi zapewnić przychylność możnych z
                      Czytaj całość
                      Polsatu. "Atomówki" mają siłę przebicia i pewnie idą na mistrza jak nie w tym to przyszłym sezonie na pewno.
                      • marcinFALUBAZ Zgłoś komentarz
                        A co? Puzzlogłowy chcą zaistnieć w Telewizji, więc ciągną Polsat do siebie... Zresztą, cały ten trójmiejski sport polega jedynie na kupowaniu miejsc w ekstraklasie, kupowaniu tytułów
                        Czytaj całość
                        mistrzowskich, zwalniania z danej części rozgrywek ligowych.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×