Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dyskusje w szatni Jastrzębskiego Węgla

Przegrane spotkanie we własnej hali z zespołem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle było trzecią porażką Jastrzębskiego Węgla z rzędu. Przed fazą play-off optymistycznie to nie brzmi. Czy to grozi zbytnią nerwowością?

Marek Knopik
Marek Knopik

Wszystkie zespoły chcące się liczyć w walce o medale mistrzostw Polski, szczyt formy przygotowują na fazę play-off. Tymczasem ekipa Jastrzębskiego Węgla zmierza wręcz w odwrotnym kierunku. Porażki i styl gry jastrzębian w ostatnim czasie nie napawają optymizmem i żadnym usprawiedliwieniem nie może być chwilowy brak w składzie Michała Łasko oraz Zbigniewa Bartmana. Wystarczy spojrzeć na kłopoty zdrowotne i wyniki ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, aby zrozumieć dlaczego.

- Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego obraz gry wyglądał właśnie tak - mówił po ostatniej porażce Zbigniew Bartman, kapitan Jastrzębskiego Węgla.

Drużyna z Jastrzębia prezentuje się źle jako całość. Niewiele dobrego można powiedzieć również o siatkarzach, oceniając ich każdego z osobna. Jednak włoski szkoleniowiec górniczego klubu jest nadal optymistą. - Jestem pewien, że do fazy play-off zdążymy wskoczyć na odpowiedni poziom i będziemy grać znacznie lepiej - zapewniał dziennikarzy po przegranej z ZAKSĄ Lorenzo Bernardi.

Trener Jastrzębskiego Węgla, po meczu z podopiecznymi Krzysztofa Stelmacha, miał chyba sporo uwag do swoich siatkarzy, bo ekipa gości siedziała już w autobusie, a żaden z zawodników miejscowej drużyny nie wyszedł jeszcze z szatni. - Rozmawialiśmy z trenerem. Było sporo kwestii do przedyskutowania, dlatego to tak długo trwało - wyjaśnił Paweł Rusek, libero jastrzębian.

Takie zachowanie można jednak odebrać jako nerwowy ruch ze strony szkoleniowca. Siatkarze mieli zapewne już dość przykrości w tym dniu, bo zostali zmieceni z parkietu przez rywali. Nerwowych ruchów podczas tego niedzielnego wieczoru było jednak więcej. Rozgrywający Jastrzębskiego Węgla, Raphael "Vinhedo" Margarido, zagrał złe spotkanie, lecz w jego poczynaniach nadto widoczna była bojaźń.

Nie od dziś wiadomo, że Lorenzo Bernardi sporo uwag podczas spotkań kieruje właśnie do Vinhedo. Zaś pozycja, na której występuje ten zawodnik, wymaga kreatywności, wyobraźni, polotu, a nade wszystko spokoju. Tego ostatniego ten siatkarz po prostu nie ma. I może tu zaczyna się największy problem Jastrzębskiego Węgla?

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

  • Anakin Zgłoś komentarz
    Moim zdaniem są 2 główne powody słabej gry JW: 1) Słaby trener - Bernardi od samego początku mnie nie przekonywał. Ten sezon dobitnie to potwierdza. 2) Słaby rozgrywający - Vinhedo jest
    Czytaj całość
    naprawdę przeciętny, a gdy dodatkowo Bernardi go "ciśnie" to chłop już całkiem cienko gra. Poza tym należy poruszyć kwestię trenerów w PLS. Mamy naprawdę dobrych POLSKICH TRENERÓW z Panasem, Makowskim, Stelmachem na czele. Wyniki ich drużyn to potwierdzają. Śmiem twierdzić, że jeśli Panas przejąłby JW w przyszłym sezonie, oraz wzmocnił się dobrym rozgrywającym to co najmniej srebro, a może nawet detronizacja Skry.
    • ana Zgłoś komentarz
      w Polsce jest chyba rpzeświadczenie, że zagraniczny = lepszy. W naszej lidze świetnym przykładem jest Olsztyn, choć tam głownym składnikiem stala się jednak kasa - w kolejnych sezonach
      Czytaj całość
      szukano "strażaka" zza granicy, Totolo miał być tym właściwym i... jakoś nie wyszło. W JW jest dokładnie jak pisze duszyczka: pompowany balonik, w tym sezonie chyba wyjątkowo mocno, a przed najważniejszym etapem powietrze schodzi zbyt szybko
      • jerronimo Zgłoś komentarz
        Tichacek jest słabiusieńki i lepiej,żeby juz cały czas grał Dobrowolski,i Lotmana tez nie wpuszczac na parkiet bo on jeszcze słabszy od Tichacka
        • torres15 Zgłoś komentarz
          W Jastrzębiu jest potrzebny dobry rozgrywający praktycznie każdy klub ma jednego stabilnego mocnego rozgrywającego Za dużo kombinują z zmianami rozgrywającego raz gra Thornton raz gra
          Czytaj całość
          Raphael i czasami Violas.. I jak tu zawodnicy mają się zgrać? Jak ciągle na rozegraniu gra ktoś inny..A rozgrywający według mnie jest NAJWAŻNIEJSZĄ osobą na parkiecie...
          • duszyczka Zgłoś komentarz
            Jastrzebie jak zwykle dużo gada mało robi. Dla mnei to jest klub wiecznie niespełnionych obietnic. Najbardziej mnie śmieszył sezon przed kilkoma laty jak się wszyscy jeszcze za czasow
            Czytaj całość
            Kadziewicza pofarobowali na żółto co miało byc oznaką walki o złoto. A jak zwykle dostali medal, ale z ziemniaka. Mniej szumu więcej grania chłopaki!
            • muse Zgłoś komentarz
              No cóż, ze słabego sypacza wirtuoza nie zrobisz. Nie wiem, skąd wziął się ten Vinhedo ale faktem jest, że nie daje on Jastrzębskiemu niczego dobrego. Dla Lorenzo to chyba też za duża
              Czytaj całość
              presja, za dobrzy zawodnicy. Widać to na przerwach, ratuje się krzykiem bądź obojętnością(o czym sami wspomnieliście). W tamtym sezonie Bernardi przyszedł i był autorytetem. Jastrzębski nie miał gwiazd w drużynie, więc ekipa się trzymała, jako tako. Teraz? Indywidualności + trener.
              • natti Zgłoś komentarz
                Ta drużyna posiada wiele indywidualności, ale one jakoś nie są w stanie stworzyć zgranego kolektywu. Wina w dużej mierze jest po stronie Bernardiego. Pozycja rozgrywającego pozostawia
                Czytaj całość
                też wiele do życzenia. Jeśli w zespole nie zajdą jakieś istotne zmiany to nie wróże im przyszłości. A, szkoda by było zniszczyć potencjał jaki ma ta drużyna.
                • maro Zgłoś komentarz
                  po co komu w Polsce zagraniczni trenerzy, co nie mamy swoich. gdyby Panas załapał taką ekipę jak Jastrzebski to wymiata w Polsce i Europie a Skra im buty czyści - przestańmy więc
                  Czytaj całość
                  świrować z włoskimi trenerami bo Anastasi jest tylko jeden
                  • torres15 Zgłoś komentarz
                    Mogli by zmienić trenera myślę,że Loznano, Castellani czy Travica mieli by szanse na objęcie Jastrzębskiego Znają bardzo dobrze polską lige (no może Lozano nie zn jej tak jak castellani
                    Czytaj całość
                    czy travica ) Na pewno wnieśli by coś nowego do Jastrzębia
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×