Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Porażka po dobrej grze - relacja z meczu Chiny - Polska

Rewolucja w wyjściowej szóstce reprezentacji Polski nie pomogła w pokonaniu Chinek. Trener Jenny Lang Ping zmuszona była jednak posłać do boju najsilniejszy skład, aby wywalczyć komplet punktów.
Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski

Dla reprezentacji Polski starcie z Chinkami miało charakter czysto towarzyski, bowiem zdecydowanymi faworytkami tego starcia były Azjatki. Trener Piotr Makowski postanowił więc dokonać rewolucji w wyjściowej szóstce, desygnując do gry zawodniczki, które dotychczas większość czasu spędzały na ławce rezerwowych. Po raz pierwszy na okazję do zaprezentowania się otrzymała Dorota Medyńska, obok której na plac gry wybiegły Joanna Wołosz, Ewelina Sieczka, Maja Tokarska, Kinga Kasprzak, Agnieszka Kąkolewska i Joanna Kaczor.

Mimo eksperymentalnego ustawienia, biało-czerwone od początku dobrze prezentowały się w przyjęciu. Niestety niedokładne rozegranie i brak kończącego ataku sprawiły, że grające w rezerwowym składzie podopieczne Jenny Lang Ping błyskawicznie zbudowały bezpieczną przewagę (6:2), którą powiększyły jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną. Po powrocie na plac gry niewiele się zmieniło. Chinki bardzo czujnie spisywały się na bloku, dzięki czemu kilkakrotnie skutecznym blokiem powstrzymały ataki Mai Tokarskiej i Eweliny Sieczki. Niestety po naszej stronie, element ten funkcjonował znacznie gorzej, przez co grające bardzo urozmaiconą siatkówkę gospodynie nie miały kłopotów z utrzymaniem bezpiecznej przewagi. Przy prowadzeniu naszych rywalek 17:12 na boisku pojawiły się Katarzyna Skowrońska-Dolata i Milena Radecka, a chwilę później także Zuzanna Efimienko, jednak to nie zmieniło obrazu gry. Chinki pierwszą partię zwyciężyły 25:18 pieczętując sukces po ataku Zeng Chunlei.

Dorota Medyńska i Kinga Kasprzak tym razem rozpoczęły mecz w wyjściowej szóstce Dorota Medyńska i Kinga Kasprzak tym razem rozpoczęły mecz w wyjściowej szóstce
Drugiego seta biało-czerwone rozpoczęły z Katarzyną Skowrońską-Dolatą w miejsce Joanny Kaczor. To pozwoliło przez chwilę toczyć z Azjatkami grę cios za cios (5:5). Niestety od tego momentu nastąpił przestój w naszej ekipie. Wykorzystały to Chinki, które na pierwszą przerwę techniczną zeszły z trzypunktowym prowadzeniem (8:5). Po powrocie na plac gry w dalszym ciągu inicjatywę posiadały podopieczne Jenny Lang Ping. Naszemu zespołowi nie pomogła nawet nawet zmiana rozgrywającej. Przy stanie 7:11 w miejsce Joanny Wołosz pojawiła się Milena Sadurek, jednak wobec braku pozytywnego przyjęcia oraz znakomitej dyspozycji duetu Zeng Chunlei - Hui Ruoqi zniwelowanie strat przez Polki okazało się nie możliwe. Po drugiej przerwie technicznej na boisku pojawiła się 19-letnia gwiazda reprezentacji Chin Zhu Ting. Wzmocnienie siły ataku w ekipie rywalek paradoksalnie zmobilizowało nasz zespół, który po skutecznej kontrze w wykonaniu Eweliny Sieczki zmniejszył starty do minimum (18:19). To jednak było wszystko na co pozwoliły biało-czerwonym gospodynie. Nie pomogło nawet pojawienie się w końcówce seta Zuzanny Efimienko i Karoliny Różyckiej. Chinki po raz drugi zwycięsko zakończyły seta.

Siatkówka na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów volleya i nie tylko! Kliknij i polub nas. Wolisz ćwierkać? Na Twitterze też jesteśmy!

Trzecią odsłonę Polki rozpoczęły znakomicie. Grające tym razem z Mileną Radecką , Zuzanną Efimienko i Katarzyną Skowrońską-Dolatą w wyjściowej szóstce biało-czerwone, objęły prowadzenie 3:0. Trzypunktowa przewaga utrzymała się do pierwszej przerwy technicznej. Po niej, wzrosła nawet do pięciu oczek (10:5) dzięki fantastycznej grze w obronie Doroty Medyńskiej i dobrym zagrywkom Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty. Zaskoczone takim przebiegiem seta Chinki nie potrafiły znaleźć sposobu na znakomicie dysponowane w ataku biało-czerwone. Losów partii nie były w stanie odmienić nawet zmiany dokonywane przez Jenny Lang Ping, która przy wyniku 20:10 dla Polek po raz drugi poprosiła o przerwę. Ryzykowna zagrywka która zalecił Piotr Makowski przyniosła nadspodziewany efekt. Polskie siatkarki pewnie pokonały Chinki, które w siedmiu wcześniejszych meczach straciły zaledwie 3 sety!

Po trzecim secie, biało-czerwone miały powody do zadowolenia nie tylko z powodu wyniku, ale i dobrej gry Po trzecim secie, biało-czerwone miały powody do zadowolenia nie tylko z powodu wyniku, ale i dobrej gry
Trenerka reprezentacji Chin widząc dobrą grę Polek, w kolejnej partii postanowiła desygnować do gry najsilniejszą szóstkę. Porażka sprawiła bowiem, że stawką meczu stał się komplet punktów, który w klasyfikacji końcowej może okazać się bezcenny. Podopieczne Piotra Makowskiego przez dłuższy czas grały jednak jak w transie zarówno w ataku jak i obronie utrzymując rezultat remisowy (6:6). Niestety tuż przed pierwszą przerwą techniczną to Azjatki zdobyły dwa kolejne punkty odskakując naszemu zespołowi (8:6). Po krótkiej przerwie gra biało-czerwonych niestety się posypała na kilka minut. Błędy w przyjęciu serwisu sprawiły, że rywalki odskoczyły na bezpieczny dystans (14:19). Taka sytuacja nie podłamała jednak naszego zespołu, który błyskawicznie odpowiedział serią udanych ataków, niwelując straty do jednego oczka (13:14). Niestety w tym momencie ponownie dał o sobie znać brak stabilności w grze Polek, co pozwoliło gospodyniom odbudować przewagę (16:13).  W końcówce podopieczne Piotra Makowskiego po raz kolejny zaprezentowały fantastyczną grę w obronie i kontrataku, dzięki czemu odrobiły starty i doprowadziły do remisu 21:21. W decydującym momencie nie zawiodła jednak Shen Jingsi, która trudną zagrywką praktycznie rozstrzygnęła losy meczu.

Chiny - Polska 3:1 (25:18, 25:21, 16:25, 25:23)

Chiny: Yin Na, Shen Jingsi, Zeng Chunlei, Xu Yunli, Hui Ruoqi, Liu Congcong, Chen Zhan (libero) oraz Zhu Ting, Mi Yang, Liu Dan

Polska: Tokarska, Kaczor, Sieczka, Kasprzak, Wołosz, Kąkolewska, Medyńska (libero) oraz Różycka, Skowrońska-Dolata, Radecka, Efimienko

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (15):

  • rbk17 Zgłoś komentarz
    Ha ha ha: Kąkolewska - w Lesznie jest taka ulica :)
    • stary kibic Zgłoś komentarz
      Dziś na forum, jak na boisku - bardziej radośnie, mniej malkontentów i nadzieja na to, że będzie lepiej. Z dużą radością oglądałem 3 i 4 set, to był nowy zespół. Kaśka w tej
      Czytaj całość
      chwili jest nieoceniona - fantastycznie gra i buduje team spirit, a jej niezwykła energia daje kopa innym dziewczynom. W końcu zagrały bez nerwówki, bez spięcia, znalazły właściwe tempo a grę ofensywną i obrony budowała niesamowita Medyńska. W 3 i 4 secie broniły dziewczyny wreszcie, jakby się obudziły ze złego snu. Oby tego ducha wystarczyło na dłużej i w końcu kibice też mieli swoje radości z wygranych. Trzymam kciuki ..
      • Debylek Zgłoś komentarz
        Zakochałem się w Medyńskiej.
        • kibicżeńskiej Zgłoś komentarz
          Niby mecz przegrany, jednak nasza gra wyglądała o wiele lepiej. Dziewczyny od połowy 2 seta przestały się obawiać bloku, atakowały nie wstrzymując ręki nawet z sytuacyjnych (choć przez
          Czytaj całość
          pierwsze 2 sety te kiwki i plasy były bardzo irytujące). Szukając błędów można się przyczepić, że środkowe były słabo wykorzystywane, no i przyjęcie było dość słabe. Przy lepiej zagrywającym zespole możemy mieć problemy, dlatego druga libero wchodząca do drugiej linii może być dobrym rozwiązaniem. Mam nadzieje, że ten skład uzupełniony Werblińską, Bednarek i może Grejman/Wójcik na przyjęciu no i ew. Skorupą będzie się ogrywał i już na kwal MŚ będzie lepiej. Co do samej Kaśki, ona jest genialna. Mogłaby rzucić kadrę albo po prostu wybierać sobie imprezy na których zagra, ale nie. Ona jest zawsze do dyspozycji. Mam do niej ogromny szacunek jako zawodniczki oraz jako osoby :)
          • Gabi Zgłoś komentarz
            Bardzo dobra gra Kasprzak i Sieczki. W końcu odciążyły Skowrońską i pokazały,że warto na nie postawić w reprezentacji. Genialna Medyńska- co ta dziewczyna dziś wyprawiała, jakie
            Czytaj całość
            piłki wyciągała to ludzkie pojęcie przechodzi. Szkoda,że akurat w tym meczu nasze środkowe nie pokazały się z najlepszej strony, ale nie będę się ich czepiać zbytnio, bo do tej pory były dość mocnym punktem. Jak na dłoni wyszło kto już w zespole nie powinien znaleźć miejsca. I to nawet nie chodzi o tą nieszczęsną ostatnią akcje, ale o całokształt. Jeśli Różycka nie jest na boisku to po prostu idzie nam lepiej- takie są fakty. Skowrońską można określić jednym słowem :LIDERKA. Widać jak pozytywnie działa na dziewczyny. Tylko pojawia się na boisku to od razu jest większa motywacja. Zaraz coś podpowiada, ustawia, pociesza, poklepuje itd. Nie mówiąc już o tym,że regularnie ratuje nam tyłek. ;) Ogólnie w końcu widzieliśmy na boisku drużynę, a nie jedną zawodniczkę. Niech tak zostanie, a będzie dobrze. :)
            • POLONIA PIŁA Zgłoś komentarz
              Administratorzy weźcie sie do roboty. na glownej stronie jest napisane że Reprezentacja Chin grała w rezerwowym składzie a w artykule jest napisane że Reprezentacja Polski. To jak jest
              Czytaj całość
              wkońcu ?!
              • Anty Syf Zgłoś komentarz
                Lecą sobie Panienki w kulki.
                • chieri Zgłoś komentarz
                  choć kolejny mecz przegrany, to dziś jest trochę powodów do optymizmu szczególnie za 3 i 4 set. W końcu zadziałały skrzydła. O Kaśce nie trzeba pisać, bo wszyscy wiedzą, że ona nie
                  Czytaj całość
                  zawodzi :) Sieka i Kasprzak dziś na spory plus. Genialna Medyńska. Trzeba raz na zawsze porzucić pomysł z przestawieniem Skowrońskiej na przyjęcie. Ostatnia akcja meczu - bez komentarza...
                  • Miss Gomez Zgłoś komentarz
                    Pytanie: po co Makowski wpuścił na koniec Różycką?
                    • nowa Zgłoś komentarz
                      no w końcu coś zaskoczyło, wynik już mniej istotny, styl gry ma się ku lepszemu a to jest pocieszenie na 3 tyg. przed ME
                      • Sotar Zgłoś komentarz
                        W końcu mieliśmy przyjmujące które rzeczywiście grały i to dobrze grały. Kasia Skowrońska KLASA. Nie wiem czy widzieliście jak chwilę po meczu Kaśka wszystkie dziewczyny zebrała i
                        Czytaj całość
                        coś do nich mówiła po prostu LIDER. Dzisiaj w grze podobało mi się głownie to że widziałem " ku*wiki " w oczach i sportową agresję.
                        • Moderator Zgłoś komentarz
                          Pan Makowski nareszcie p[odjął odważną decyzją, zagrał va banque i prawie wygrał. W zasadzie wygrał, bo tak dobrego meczu na tym turnieju jego zespół jeszcze nie zagrał. Jutro gramy
                          Czytaj całość
                          takim samym ustawieniem i wygrywamy 3:0. Niech Kinga i Sieka się ogrywają. Kosek niech odpocznie, bo poszukiwania pracodawcy mogą być dla niej w najbliższym czasie męczące. Według mnie, tej dziewczyny w kadrze po meczu z Argentyną już nie powinniśmy oglądać.
                          • subiektywnieosporcie Zgłoś komentarz
                            Pierwszy i drugi set w wykonaniu Polek były słabe, trzecia partia bardzo dobra, czwarta również na plus. Brawa za walkę w dwóch ostatnich setach. P.S. Podsumowanie dwóch pierwszych
                            Czytaj całość
                            turniejów z cyklu WGP, w których brały udział Polki oraz subiektywna ocena naszych reprezentantek: http://subiektywnieosporcie.blog.pl/2013/08/14/piechota-bede-szla/ Zapraszam. :)
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×