Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mirosław Przedpełski dla SportoweFakty.pl: Muszą być wyniki! W kadrze za dużo myślą o marketingu

Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Mirosław Przedpełski, podzielił się ze SportoweFakty.pl swoją opinią na temat reprezentacji Polski siatkarzy oraz selekcjonera kadry.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński

Polska zakończyła swój udział w ME 2013 już po barażach z bilansem dwóch zwycięstw i dwóch porażek w całym turnieju. - Raczej powinien się liczyć styl gry reprezentacji Polski, który mi się nie podobał. Mecz z Bułgarami nie był zły, ale brak wygranej na własnym terenie rozczarował. To od razu komplikuje sytuację, bo trzeba będzie grać w kwalifikacjach do kolejnych mistrzostw Europy. Coś się dzieje z tym zespołem - stwierdził w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Mirosław Przedpełski.

- W drużynie, w tej całej otoczce za mało się zrobiło sportowych rzeczy. Trzeba się skoncentrować przy reprezentacji na sporcie, a nie myśleć o kontraktach, o sponsorach, o marketingowych rzeczach - mówię od strony zawodników. Kwestia kreowania pewnego podejścia do sprawy przez menadżerów sportowych też mi się bardzo nie podoba. Trzeba wyprostować pewne rzeczy, uderzyć w stół i zająć się sportem. Możemy zbudować piękną siatkówkę, ale bez wyników to wszystko przepadnie. Muszą być wyniki! - powiedział stanowczo sternik PZPS-u.


EuroVolley było trzecią z rzędu nieudaną imprezą dla podopiecznych Andrei Anastasiego. Czy selekcjoner z Włoch pozostanie na swoim stanowisku? - W najbliższym czasie będziemy rozmawiać o przyszłości Andrei Anastasiego. Spotkamy się z włoskim szkoleniowcem, wydziałem szkolenia. Musimy podjąć szybkie decyzje i ocenić to, co się zdarzyło. Wysłuchamy opinii Anastasiego i jaki ma plan. To musi być załatwione bardzo szybko w ciągu około dwóch tygodni. Ja mam przekorne podejście do tego. Tak sobie myślę, że może lepiej to się stało teraz niż miałoby się stać za rok. Trzeba przeanalizować tą całą sytuację. Ja już mniej więcej wiem, ale poczekam jeszcze na opinie kolegów, bo na własnej opinii nie można w stu procentach polegać. Na pewno będziemy mieć szybki plan - kontynuował Przedpełski.
Mirosław Przedpełski: Muszą być wyniki! Mirosław Przedpełski: Muszą być wyniki!
Polscy fani siatkówki nie zawiedli i w sporej liczbie stawili się na decydujących meczach mistrzostw Europy w Kopenhadze. - Mnie osobiście jest wstyd przed kibicami. Ja prosiłem fanów: kupujcie bilety, przyjeżdżajcie do Kopenhagi. Oni przyjechali, polskiego zespołu tutaj nie ma, a byłem przekonany, że zagrają w turnieju finałowym.

Siatkówka na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów volleya i nie tylko! Kliknij i polub nas. Wolisz ćwierkać? Na Twitterze też jesteśmy!

W czasie Euro reprezentacja Polski siatkarzy miała wrócić na dobre tory, ale tak się nie stało. Do mistrzostw świata pozostał rok, a gra Polaków nie wyglądała zbyt dobrze. - Można rok wytrzymać bez medalu - tak się zdarza, ale wszyscy musimy się skoncentrować, żeby najlepsi grali w reprezentacji. Nie może być sytuacji, że zawodnicy, którzy zarabiają olbrzymie pieniądze w klubach finansowanych przez Skarb Państwa, odmawiają gry w reprezentacji. Niemożliwa jest taka sytuacja. Ja był bym nawet za tym, żeby wprowadzić taką sytuację, że jeżeli ktoś nie gra w kadrze, to nie powinien przekraczać pewnego poziomu zarobków. Chyba, że gracz miał kontuzję, gdyż bywają takie sytuacje - poinformował Mirosław Przedpełski.

Czy prezes miał na myśli nieobecność atakującego PGE Skry Bełchatów? - Wlazły też jest tutaj przykładem. Wszyscy się cackają.  W tej chwili jest to narodowa sprawa. Chcemy mistrzostwa świata, całe sportowe gremium, miliony ludzi i nie można tak lekko koło tego przejść. Musimy zaangażować się wszyscy, duchem i moralnie do tego, żeby w tej kadrze grać. Naszą rolą - tych, którzy to organizują - jest, aby reprezentacja miała jak najlepsze warunki, i chyba to zrobiliśmy. Jednak, coś tej atmosferze brakuje. Ja myślę, że musimy to oczyścić w tej chwili. Szczególnie ta cała grupa ludzi, która żyje z tego sportu, a nie wnosi nic do niego, lecz zabiera. Musimy to uporządkować na pewno. Powinniśmy udoskonalić ten plan dojścia nowych zawodników do reprezentacji, bo wtedy się wygrywa, zdobywa wyniki, jeżeli jest konkurencja. Ta konkurencja musi być sterowana. Czasami trzeba poświęcić jakąś imprezę po to, żeby zawodnicy się ograli, a często trenerzy chcą na siłę ten wynik osiągnąć. Musi być taki plan dziesięcioletni. Ci ludzie są, ale nie są wprowadzani do tego ostatniego etapu.


Na zakończenie prezes Przedpełski pragnął zwrócić się do całego środowiska siatkarskiego: - Jest apel do wszystkich klubów, wszystkich ludzi zajmujących się tym wyczynowym sportem: odłóżmy te wszystkie swoje sprawy na bok, bo jeżeli nie damy dobrego wyniku sportowego, to kibice się od nas odwrócą. Po prostu musi być ten wynik sportowy i musimy się wszyscy na tym skupić, gdyż mamy przykłady koszykówki, która była na topie, a to wszystko w Polsce się rozpadło i od początku muszą budować bardzo mocno. Ja na pewno będę apelował i spotykał się z całym środowiskiem, żebyśmy to wszystko odrzucili i wzięli się porządnie za robotę, a nie za kreowanie w cudzysłowie biznesu wokół siatkówki.

W Kopenhadze w sobotę 28 września rozmawiał Tomasz Rosiński.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (20):

  • stary kibic Zgłoś komentarz
    A ja mam wrażenie, że działania "opalonego prezesa" niewiele odbiegają od działań AA - tak samo jest nieomylny w swoich decyzjach i żadne kolegialne związkowe gremium nie ma wpływu na
    Czytaj całość
    to, co zrobi. "Z przekorą" czeka na opinie kolegów, lecz decyzję już podjął. W jego działaniach też można dostrzec wiele potknięć z tytułu jednoosobowego zarządzania, jak choćby pominięcie prośby Akhrema, którego nie trzeba było prosić, by zagrał. Jest to tylko jedna z wielu omylnych decyzji nieomylnego prezesa. Nie znamy opinii wydziału szkolenia po poprzednich potknięciach Anastasiego, ani jego planów naprawczych, ale czas pokazał, że jednak skuteczność w jego pracy maleje - już nawet na europejskiej imprezie nie sięgamy ćwierćfinału.
    • panda25 Zgłoś komentarz
      Gada jak młoda staruszka siedząc na drewnianym kamieniu... Co ma znaczyć: "ja mam przekorne podejście do tego"? W tej sytuacji "przekorne" powinno oznaczać "AA zostaje", ale oczywiście,
      Czytaj całość
      zawsze z takich słów można się wycofać...
      • yacek Zgłoś komentarz
        [quote]...Ja myślę, że musimy to oczyścić w tej chwili. Szczególnie ta cała grupa ludzi, która żyje z tego sportu, a nie wnosi nic do niego, lecz zabiera. Musimy to uporządkować na
        Czytaj całość
        pewno...[/quote] Toż to nowomowa. ...[quote]a to wszystko w Polsce się rozpadło i od początku muszą budować bardzo mocno...[/quote] I taki gość, który gada jak potłuczony jest szefem polskiej siatkówki. Żenada.
        • fujifuji Zgłoś komentarz
          No 4 medale, 3 kompromitacje, więc czekamy na jeszcze 2, żeby można go było z czystym sumieniem zwolnić. Akurat wypada na LŚ 2014 i MŚ 2014
          • LewyLewak Zgłoś komentarz
            W Polsce zbyt szybko zwalniamy trenerów. Jedna porażka i do widzenia. Tak nie można. Trzeba zgrać zespół, stworzyć ekipę. Wiem, że Anastasi trochę już jest trenerem kadry, ale trzeba
            Czytaj całość
            mu oddać, że to pod jego wodzą zdobyliśmy większość medali w ostatnich latach. Odnosił z kadrą sukcesy i jeszcze niejeden odniesie. Tylko trzeba mu zaufać. Za wcześnie zwolniliśmy Pipana w kosza, Beenkahera w piłkę nożną i Wentę w ręczną. Poziom tych drużyn się nie zmienił, a trenerzy odeszli. Niech PZPS nie popełni tego błędu z Włochem.
            • fujifuji Zgłoś komentarz
              Za czasów Lozano, to Wlazłego trapiły non-stop skurcze, a Argentyńczyk orał bez opamiętania podstawową szóstką tylko to pogarszając. Najlepszy wynik DC zrobił w czasie, gdy Wlazły
              Czytaj całość
              rehabilitował kolana (do gry w klubie wrócił dopiero kilka miesięcy po ME 2009), na MŚ 2010 Wlazły został zabrany ewidentnie bez formy, po nacisku ze strony PZPS, bo jak to najlepszy atakujący nie pojedzie na MŚ?
              • jaet Zgłoś komentarz
                Tyle tylko, że problem Wlazłego z kadrą nie dotyczy tylko czasów Anastasiego. Z Lozano było podobnie. Jedynym trenerem, który pasował Mariuszowi był Castellani, a to dlatego, że dał
                Czytaj całość
                Wlazłemu całkowicie wolną rękę i to zawodnik decydował kiedy zagra, a kiedy nie. W efekcie najlepszy wynik Castellani zrobił bez Wlazłego, a ten pojechał rok później do Włoch w formie wakacyjnej i wedle oficjalnych statystyk FIVB był najgorszym zawodnikiem turnieju. Tutaj zmiana trenera nie wystarczy, potrzeba też zmiany mentalności samego zawodnika, a o to, znając Wlazłego, będzie ciężko. Nie zmienia to jednak faktu, że zmuszanie go do czegokolwiek nie ma sensu.
                • fujifuji Zgłoś komentarz
                  Chodzi o to, żeby trener gwarantował, że każdy siatkarz po dobrym sezonie będzie mógł być brany pod uwagę w kontekście kadry. Bo wyobraźmy sobie, że Wlazły gra sezon życia po
                  Czytaj całość
                  powrocie na swoją pozycję, a Anastasi dalej jest trenerem. I co? I nic, bo i jednemu i drugiemu ambicja nie pozwoli na wspólną pracę.
                  • fujifuji Zgłoś komentarz
                    Zobaczymy, może po zmianie trenera Wlazły zawalczy na całego o kadrę, bo nie wierzę, że gdzieś głęboko w sobie nie ma tej ambicji.
                    • Za Ostatni Grosz Zgłoś komentarz
                      Czy potrzebni są kadrze zawodnicy, którzy zostaną zmuszeni do przyjazdu na zgrupowanie i będą symulowali grę? Wątpię.
                      • fujifuji Zgłoś komentarz
                        Miro 28.10.2008 r.: "Takich Wlazłych mamy jeszcze kilku". A teraz chce mu obniżyć pensję, żeby zagrał w reprezentacji :). Powodzenia, każdy sąd storpeduje ten pomysł.
                        • szakal44 Zgłoś komentarz
                          Makaron już mi się przejadł !!!
                          • chieri Zgłoś komentarz
                            Zastanawia mnie dlaczego jest taka jazda z AA a Makowski, który równie koncertowo zawalił rok (a nawet może już awans do MŚ), może spać spokojnie. Logiki związku nigdy nie zrozumiem.
                            Czytaj całość
                            "Ja był bym nawet za tym, żeby wprowadzić taką sytuację, że jeżeli ktoś nie gra w kadrze, to nie powinien przekraczać pewnego poziomu zarobków." a jak by to miało wyglądać w praktyce. Kluby to samodzielne przedsiębiorstwa i to one ustalają z zawodnikiem/zawodniczką ile wynosi ich pensja. A takie odgórne limitowanie zarobków na podstawie kryterium: gra/nie gra w kadrze to dyskryminacja.
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×