KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Marcin Olczyk: Awantura o Mikę

23-letni przyjmujący reprezentacji Polski był jedną z najjaśniejszych postaci premierowego występu biało-czerwonych w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Czy może okazać się odkryciem sezonu?

Marcin Olczyk
Marcin Olczyk

Oczywiście określenie Mateusza Miki mianem "odkrycia" niektórzy uznać mogą za spore nadużycie. Zawodnik ten debiutował w kadrze narodowej już w 2010 roku (mając wtedy zaledwie 19 lat!), a o siatkówkę na najwyższym poziomie "ocierał" się przez pewien czas w Asseco Resovii Rzeszów. Nie każdy musi go jednak dobrze pamiętać. Mistrz Polski z 2012 i 2013 roku w walce o najwyższe cele potrzebował bowiem doraźnych rozwiązań, a młody polski talent nie stanowił alternatywy dla ściąganych z zagranicy gwiazd. Tułał się więc - z różnym skutkiem - po wypożyczeniach.

Najpierw oddelegowano go do Lotosu Trefla Gdańsk, gdzie powstać miała całkiem niezła drużyna. Skończyło się jednak na płonnych nadziejach, a zespół z Trójmiasta w 2013 roku rozgrywki zakończył na 8. miejscu. Na tle miernej gry całego drużyny Mika wcale jakoś wybitnie się nie wyróżniał. Zdawali sobie z tego sprawę działacze Resovii, którzy na kolejny sezon wysłali go już poza granice kraju. Montpellier Volley do potentatów ligi francuskiej nie należy, ale talent polskiego przyjmującego był w stanie odkurzyć Philippe Blain. Pod jego opieką Mika stał się wiodącą postacią swojego zespołu i, choć rozgrywki zakończył dopiero na 12. miejscu, to nazwisko Polaka coraz częściej przewijało się w raportach krajowych mediów.

Przenosiny do Francji, mimo wcześniejszych obaw, mogą okazać się kluczowym ruchem dla dalszego rozwoju i kariery zawodnika. Los chciał, że Mika trafił pod skrzydła doświadczonego szkoleniowca, który w międzyczasie został członkiem sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski. Nie dość, że polski przyjmujący zapracował sobie u niego na znakomitą opinię (co Blain podkreślał w niemal każdym udzielonym w Polsce wywiadzie) to jeszcze nabrał ogłady i doświadczenia w międzynarodowym otoczeniu, radząc sobie rok w zupełnie obcym kraju. Stephane Antiga ceni sobie zdanie Blaina, dlatego Mika szybko znalazł się w kręgu reprezentantów, którzy mogą mieć nadzieję na powołanie na mistrzostwa świata. Turniej kwalifikacyjny do mistrzostw Europy był jedynie zadaniem, w którym liczyła się szybka realizacja celu, dlatego selekcjoner od początku postawił na pewniaków (trzon reprezentacji z zeszłego roku wzmocniony o doświadczonych: Pawła Zagumnego i Mariusza Wlazłego). Po kontuzji Michała Kubiaka pierwszym w kolejce do dołączenia do zespołu okazał się właśnie Mika, który miał nawet okazję na mecz z Macedonią wyjść w pierwszym składzie.
Czy Mateusz Mika znajdzie się w kadrze na organizowane w Polsce mistrzostwa świata? Czy Mateusz Mika znajdzie się w kadrze na organizowane w Polsce mistrzostwa świata?
Fajerwerków na Słowenii może i nie było, ale już niespełna tydzień później w Brazylii wychowanek Hejnału Kęty pokazał, że stać go na wiele. W pierwszym meczu przeciwko gospodarzom był jednym z najlepszych Polaków na parkiecie, radząc sobie bardzo dobrze w obronie i przyjęciu, a jeszcze lepiej w ofensywie. Skończył 9 z 16 piłek, a nie wszystkie sytuacje, w których się znalazł, należały do łatwych. Oczywiście jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jeśli jest to jaskółka, która radzi sobie na tle brazylijskich kanarków, to trzeba mieć ją na oku. Najbliższe tygodnie mogą zaważyć na dalszej karierze Miki. Pod nieobecność Kubiaka, a także uwzględniając słabszą dyspozycję Michała Winiarskiego czy Bartosza Kurka, ich młodszy kolega może wykorzystać otrzymany od Blaina kredyt zaufania i zadomowić się w kadrze na dobre. W międzyczasie Mika będzie też musiał zadecydować o swojej przynależności klubowej, ponieważ wiadomo już, że do Resovii nie wróci. Jeśli wierzyć transferowym plotkom, w przyszłym sezonie trafić może ponownie do Gdańska, gdzie pod dowództwem Andrei Anastasiego budowana ma być kolejna ligowa potęga, lub do PGE Skry Bełchatów, czyli zespołu aktualnego mistrza Polski, w którym w rywalizacji o miejsce w podstawowym składzie z Nicolasem Marechalem i Wojciechem Włodarczykiem wcale nie byłby bez szans. Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Co na to sam zainteresowany?

Marcin Olczyk

Mateusz Mika powinien podpisać kontrakt z:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (20)
  • art87 Zgłoś komentarz
    Co do Miki to oliwa sprawiedliwa, na wierzch wypływa. Szkoda tylko że tak późno.
    • RRzeszow Zgłoś komentarz
      Skra będzie miała Tille Conte i Uriarte na boisku, więc musi być 1 polak na przyjęciu a przy różnej formie Włodarczyka i Marechal'a Mika by się im przydał, no chyba że ściągną
      Czytaj całość
      Winiarskiego:)
      • Cobraverde Zgłoś komentarz
        Redaktorze Olczyk, niech redaktor, sprawdzi gdzieś o co chodzi w tym powiedzeniu o " nie wchodzeniu drugi raz do tej samej rzeki". Przecież to nie znaczy żeby tego się wystrzegać tylko, że
        Czytaj całość
        jak gdzieś się wraca to tam już nigdy nie jest tak samo jak było! To zupełnie inny sens! Szkoda się za frajer kompromitować.
        • Edek1 Zgłoś komentarz
          Ciężko jest pojąć politykę Resovii. Mieli Mikę i lekką ręką się go pozbyli. Rozumiem, że wypożyczyli go do Gdańska, ale całkowite odpuszczenie tego chłopaka to wymysł jakiejś
          Czytaj całość
          bardzo chorej głowy. Mateusz miał zawsze papiery na duże granie, o czym świadczy zresztą powołanie do kadry. W mojej ocenie jakością gry bije na głowę i Lotmana i Penczewa, poza tym jest Polakiem - młodym i perspektywicznym. Oby tylko został w Polsce i życzę mu z całego serca, żeby pokazał swoim niedawnym pracodawcom, jak wielki błąd popełnili. Za ten ruch powinny w Resovii polecieć głowy!!!!!
          • Kris59 Zgłoś komentarz
            Napewno pierwszą opcją jest Winiar. Mika miał swoje 5 minut i... "wypiął" sie na Kondzia a ten propozycji zwykle nie ponawia. Podobnie było kiedys z Gumą. Tylko jak Michał przeszarżuje
            Czytaj całość
            finansowo to będzie musiał szukac szcześcia w mniej topowym teamie. Pytanie tylko co z kontraktem z Fakiełem.Winiar chce aby to Rosjanie zerwali kontrakt a wtedy będzie miał odszkodowanie. Myślę,że w przyszłym tygodniu wszystko się wyjaśni. A może przyjdą obydwaj a Włodar na wypożyczenie??? Stawiam na Winiar bo tu gra jego kumpel Szampon i rodzinę ma na miejscu.
            • xavi Zgłoś komentarz
              Mika wczoraj pokazał, że mógłby być ciekawą alternatywą dla Winiara, w przypadku gdyby oczekiwania finansowe Michała były trudne do spełnienia przez Skrę. Czas najwyższy podjąć
              Czytaj całość
              już jakąś decyzję, póki jest jeszcze wariant 'B".
              • Gromek Zgłoś komentarz
                Cóż, wydaje się to być zwykłą niegospodarnością. Zwłaszcza że w tym wypadku to ponoć Resovia zdecydowała o nieprzedłużeniu kontraktu, a trzyma właśnie Lotmana czy Penczewa
                Czytaj całość
                (których sam lubię i szanuję, ale którzy cały sezon zasadniczy przestali w kwadracie bo należą chyba do ulubieńców Kowala, a poza tym nie dają żadnych dodatkowych profitów, takie jak dawać mogłoby w Resovii polskie obywatelstwo Miki).
                • groh eater Zgłoś komentarz
                  Dla mnie śmieszne jest to, że taka Resovia stawia na Pencheva, podczas gdy Mika ma nie mniejszy, jeżeli nie większy potencjał. No ale Mika to Polak...
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×