Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WGP: Holenderki nie pozostawiły złudzeń - relacja z meczu Holandia - Polska

Holenderskie siatkarki nie okazały się gościnne dla biało-czerwonych. W ostatnim meczu turnieju w Doetinchem, podopieczne Gido Vermulena pokonały Polki w trzech setach.
Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski

Starcie z reprezentacją Holandii było ostatnim meczem biało-czerwonych na turnieju w Doetinchem. W porównaniu z sobotnim spotkaniem przeciwko Portoryko, trener Piotr Makowski zdecydował się dokonać dwóch korekt w wyjściowej szóstce. Na przyjęciu, w miejsce Izabeli Kowalińskiej i Klaudii Kaczorowskiej, pojawiły się Aleksandra Wójcik i Elżbieta Skowrońska. Zabrakło natomiast Malwina Smarzek, która dzień wcześniej była najjaśniejszym punktem zespołu.


Reprezentacja Polski rozpoczęła spotkanie z gospodyniami w fatalnym stylu. Błędy biało-czerwonych w obronie i ataku sprawiły, że Holenderki szybko objęły czteropunktowe prowadzenie, które utrzymały do pierwszej przerwy technicznej (8:4). Po niej, na chwilę obudziły się nasze siatkarki. Udane plasy Katarzyny Zaroślińskiej i skuteczne ataki ze skrzydła Elżbiety Skowrońskiej sprawiły, że dystans pomiędzy obiema ekipami zmalał do dwóch punktów (6:8). Niestety w kolejnych akcjach podopieczne trenera Piotra Makowskiego nie zdołały pójść za ciosem. Z kolei w ekipie holenderskiej dobrze spisywały się Anne Buijs i Judith Pietersen, dzięki czemu gospodynie konsekwentnie powiększały swoją przewagę. Na drugą przerwę techniczną Oranje zeszły z prowadzeniem 16:10. W końcówce ekipa Gido Vermulena zdołała jeszcze bardziej powiększyć przewagę (24:16), ostatecznie zwyciężając 25:18.

Drugi set rozpoczął się od błędów Polek. Zepsuta zagrywka Izabeli Bełcik i autowy atak Elżbiety Skowrońskiej dały dwa pierwsze punkty Holenderkom. W kolejnych akcjach gra biało-czerwonych wyglądała już nieco lepiej. Na pierwszą przerwę techniczną to jednak gospodynie zeszły z przewagą trzech oczek (8:5). Chwilę później, różnica pomiędzy obiema ekipami dodatkowo wzrosła (11:7). Dwukrotnie udanym blokiem popisała się bowiem Yvon Belien, która najpierw powstrzymała Elżbietę Skowrońską, a następnie Malwinę Smarzek. Trener Makowski starał się wybić z rytmu rywalki prosząc o przerwę, jednak Holenderki nawet na chwilę nie pozwoliły naszym siatkarkom zbliżyć się na mniej niż trzy punkty. Udało się tego dokonać dopiero, kiedy przy stanie 14:18 w polu serwisowym pojawiła się Izabela Bełcik. Techniczne zagrywki sprawiły sporo kłopotów gospodyniom i w efekcie, dystans pomiędzy obiema ekipami zmalał z czterech do jednego punktu (17:18). Niestety podobnie jak w pierwszej partii, tak i tym razem Polki nie zdołały pójść za ciosem. Przy wyniku 20:19, kolejne dwie akcje skutecznie zakończyły Oranje, które bez większych kłopotów dowiozły prowadzenie do końca.

Trzeci set, rozpoczął się bardzo obiecująco dla Polek, które po skutecznych atakach Elżbiety Skowrońskiej i Aleksandry Wójcik prowadziły 3:1. Niestety z biegiem czasu to gospodynie zaczęły kontrolować boiskowe wydarzenia, odskakując na trzy oczka jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną (8:5). Po niej, po raz kolejny w tym meczu nastąpił pościg biało-czerwonych, które dzięki udanym akcjom ze środka oraz asowi serwisowemu Skowrońskiej zdołały zmniejszyć stratę do przeciwniczek (11:12). Niestety tradycji stało się zadość. Po skutecznym pościgu, biało-czerwone po raz kolejny pozwoliły przeciwniczkom odskoczyć na bezpieczny dystans. Na drugiej przerwie technicznej zespół Gido Vermulena prowadził czterema punktami (16:12), a po niej jak to miało w poprzednich dwóch odsłonach, dodatkowo powiększyły przewagę, która po zepsutej zagrywce Malwiny Smarzek wzrosła do siedmiu punktów (21:14). W końcówce, ambitnie walczące Polki zdołały osiągnąć jedynie granicę 20 punktów. Na odwrócenie losów seta zabrakło jednak czasu.

Holandia - Polska 3:0 (25:18, 25:21, 25:20)

Holandia: Stoltenborg, De Kruijf, Plak, Steenbergen, Pietersen, Buijs, Knip (libero) oraz Sloetjes, Belien, Jans, Van Berkel

Polska: Skowrońska, Wójcik, Sikorska, Połeć, Bełcik, Zaroślińska, Durajczyk (libero) oraz Smarzek, Paszek, Kaczorowska, Kajzer, Medyńska (libero), Efimienko

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (7):
  • Eroll Zgłoś komentarz
    Większego Dyzmy w kobiecej siatkówce nie mieliśmy. Nie widzę tylko tego tłumu jego zwolenników, którzy tak domagali się zatrudnienia Makowskiego. Cisza.
    • jureczek Zgłoś komentarz
      Jab, nie wiem czy to dostrzegasz, ale sam sobie zaprzeczasz. Z jednej strony uważasz, że nasze siatkarki są niewyszkolone, a potem twierdzisz, że reprezentacja Polski to nie miejsce na
      Czytaj całość
      szkolenie zawodniczek. Nie chcę z tobą tu polemizować, bo tak naprawdę nie widzę sensu tej polemiki i wiem z doświadczenia, że i tak żadna polemika nie jest w stanie zmienić naszego zdania w danej kwestii, to wyłączenie kwestia naszej woli, czy tego chcemy czy też nie. Jednak pozwolę sobie na drobny przykład. To o czym mówisz, że się nie robi w kadrze, właśnie ma miejsce w stosunku do kadry męskiej. Tam całą LE poświęcono na szkolenie i ogrywanie młodych zawodników. Trener Kowal oficjalnie o tym mówi w wywiadach i nie jest to żadna tajemnica. Natomiast, z twoim zdaniem, że żadna zmiana trenera nie pomoże naszej reprezentacji pozwolę sobie zupełnie się nie zgodzić. Mógłbym tu wymieniać dosłownie dziesiątki przykładów, że właśnie taka sytuacja ma miejsce, ale chyba najjaskrawszym przykładem jest reprezentacja kobiet Niemiec i trener Guidetti. Z całkiem przeciętnych siatkarek, poprzez trening i stabilizację uczynił jeden z najlepszych zespołów europejskich. Z Matlakiem też ci się coś pomyliło. Nie został on zwolniony po ME (3 miejsce), ani nawet po średnio udanych MŚ (9 miejsce), tylko w roku następnym kiedy się okazało, że na zgrupowanie kadry siatkarek przyjechała 1/3 powołanych przez niego osób. Tak na marginesie mówiąc Makowskiemu w następnym roku grozi to samo. Bo kto będzie chciał tracić czas, z takim nieudacznikiem nie mającym pojęcia o nowoczesnej siatkówce, który dodatkowo czego się tknie to zamienia w klęskę.
      • jureczek Zgłoś komentarz
        Jest jeszcze paru forumowiczów, którzy uważają że "nic się nie stało, nic się nie stało" - Makowski młodzież ogrywa. Nie. Pomału jednak ilość zwolenników Makowskiego się kurczy.
        Czytaj całość
        Nie wytrzymują już "dziwnej gry pana Piotra" poważniejsi sprawozdawcy i komentatorzy. Andrzej Niemczyk również ostro skrytykował poczynania Makowskiego. Polecam artykuły w polsacie i PS. Odpowiadając na pytanie Jaba powiem tak. Nie jest potrzebny czarodziej tylko dobry trener. Taki co trochę zna się na siatkówce i wszystko w tym temacie. Makowski jako selekcjoner praktycznie nie istnieje. Np. W ubiegłym roku na rozegraniu w jego kadrze grały. Wołosz i Radecka, a z młodych były powołane Wilk i Szymańska. W tym roku Wołosz i Bełcik, a z młodych Jasińska, Kajzer i Bałdyga. Ciekawe kto zagra w roku następnym? Wiadomo bowiem, że im częściej się zmienia rozgrywającą tym lepiej. Przecież idziemy szlakiem Belgijskim (tam rozgrywająca gra niezmiennie od 10 lat). Tak jak powyżej można opisać praktycznie każdą pozycję. Zawodniczek których Maowski się trzyma to: Wołosz, Wójcik, Kąkolewska i obie libero. Reszta to jeden wielki chaos. Makowski nie potrafi wybrać zawodniczek do swojej drużyny już drugi rok ogrywa, próbuje patrzy myśli i ciągle ma wątpliwości. Makowski nie zna się na siatkarkach i nie ma pojęcia co która może osiągnąć, dlatego prubuje, ogrywa, prubuje ..... i nic z tego nie ma. Makowski odmładza kadrę! To zwykły chwyt marketingowy Makowskiego. W rzeczywistości coś takiego nie ma miejsca w nasze kadrze. Owszem kilka młodych jest powołanych dla zasady i dla alibi, do tego aby naiwnych kiwać na wszelkie sposoby jak długo się da. Grają owszem inne zawodniczki niż w ubiegłym roku, ale wcale od nich sportowo nie lepsze, a już na pewno nie młode. Dziś średnia naszej 1 szóstki 24,5 lat. a Holenderek niecałe 22. Efekt jest taki, że o zgraniu naszej reprezentacji to możemy sobie pomarzyć. Makowski ma ciekawe pomysły na nową reprezentację! To dla mnie osobiście jest już największa bzdura. Makowski nie ma żadnego doświadczenia w prowadzeniu reprezentacji. Terminował 2 lata u Matlaka, który też nie był jakimś tuzem w prowadzeniu reprezentacji. Upiera się przy swoich pomysłach takich jak gra na 2 atakujące, które jeszcze mu żadnej chwały nie przyniosły. Wręcz przeciwnie same porażki. Ja to mam nadzieję, że jest to ostatni sezon Piotra Makowskiego. Liczę na to, bo bez tego nie będzie żadnego progresu, tylko regres.
        • Eroll Zgłoś komentarz
          Może czas zatrudnić nowego trenera? Jasno widać, że nic z tego nie będzie, po co męczyć dziewczyny i dusić to wszystko w tym samym sosie?
          • Tomasovia Tomaszów Lubelski Zgłoś komentarz
            Bravo gratuluje super gry, ten pseudo trener niech odejdzie bo to co robi woła o pomstę do nieba. Holenderki rozwaliły te lewe amatorki. Spaść niżej nie można, podniecały się że
            Czytaj całość
            wygrywały z Peru a gdy trafiły na średniaka to dostały solidne lanie.
            • stworek05 Zgłoś komentarz
              Ja tam myślę, że dziewczyny specjalnie zagrały tak słabo, żeba w FF zaskoczyć przeciwniczki ;p. A tak na setio to zgadzam się z p. Mazurem, że po prostu brak nam umiejętności aby
              Czytaj całość
              grać na najwyższym poziomie. W tej chwili jesteśmy siatkarskim średniakiem. Trzeba poczekać kilka lat na nowe pokolenie. Może one dadzą radę wrócić na top.Stwierdzam to z przykrością, ale na razie wydaje się to niemożliwe.
              • oldboy Zgłoś komentarz
                Niech Trener sam podda się do dymisji, ponieważ on nic nie uzyska z tą drużyną szkoda dziewczyn.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×