Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WGP: Z(Broek)ane marzenia - relacja z meczu Polska - Belgia

Szkoleniowiec Żółtych Tygrysów ponownie dał srogą lekcję Piotrowi Makowskiemu. Biało-czerwone nie zagrają w pierwszej dywizji World Grand Prix.
Marcin Olczyk
Marcin Olczyk

Pierwszy półfinał koszalińskiego turnieju rozpoczął się od dobrych akcji po obu stronach siatki. Przed przerwą inicjatywę przejmować zaczęły jednak Belgijki (8:4). Polki nie dawały za wygraną i w połowie seta, po wygraniu bardzo długiej wymiany i asie serwisowym Malwiny Smarzek zmniejszyły dystans do zaledwie jednego oczka (13:14). Podopieczne Gerta Vande Broeka przeczekały lepszy moment w wykonaniu biało-czerwonych i po chwili znów zaczęły punktować rywalki. Przy wyniku 19:14 dla przyjezdnych Piotr Makowski próbował ratować sytuację czasem. Po przerwie Belgijki zagrywką zaskoczyła jeszcze Izabela Bełcik, ale na parkiecie niepodzielnie panował zespół Żółtych Tygrysów, który inauguracyjną partię wygrał pewnie 25:19.

Początek drugiej odsłony to popis Lise van Hecke. Belgijska atakująca najpierw z dziecinną łatwością skończyła atak po ciasnym skosie, a następie samodzielnie zablokowała Smarzek. Brązowe medalistki zeszłorocznych mistrzostw Europy znacznie pewniej od biało-czerwonych prezentowały się w tym secie (w poprzednim zresztą także) w ataku. Co więcej, bardzo dobrze czytały grę rywalek, umiejętnie stawiając na siatce zapory dla Polek często nie do przejścia. Kolejne asy serwisowe i skuteczne bloki szybko wywindowały wynik do 15:8 na korzyść przyjezdnych. Punktowa zagrywka Agnieszki Kąkolewskiej była jednym z niewielu momentów, w których na twarzach reprezentantek Polski, choć na moment, zagościć mógł w tym czasie uśmiech. Do końca seta już tylko pojedyncze akcje w wykonaniu biało-czerwonych uznać można było za udane, a zakończenie partii przez Belgijki okazało się czystą formalnością.

Blok Polek nie stanowił w piątek przeszkody dla dobrze dysponowanego rywala Blok Polek nie stanowił w piątek przeszkody dla dobrze dysponowanego rywala
Już pierwsze piłki kolejnej odsłony pokazały, że rywalki nie mają zamiaru poprzestać na dwóch wygranych setach i chcą jak najszybciej awansować do półfinału. Nim Polki się zorientowały, przegrywały już 4:8. Kolejne akcje nie przynosiły zmiany obrazu gry, a ekipa Vande Broeka pewnie zmierzała do szczęśliwego dla siebie końca. Przy stanie 12:19 swój moment miała jeszcze Klaudia Kaczorowska (dobry atak i as serwisowy), ale na znakomicie dysponowane rywalki to było zdecydowanie zbyt mało. Popisową partię rozgrywała tego dnia Van Hecke, która blokowała, zagrywała, ale przede wszystkim kończyła większość ataków, zdobywając w piątek aż 25 punktów.

Licznik Polek w partii numer trzy zatrzymał się na 15 oczkach w związku z czym marzenia o grze z najlepszymi na świecie biało-czerwone odłożyć muszą przynajmniej na kolejny rok. Tymczasem Belgia, która w styczniu w Łodzi pozbawiła nasz zespół przepustki na mistrzostwa świata, w sobotę w Koszalinie zagra o awans do elity World Grand Prix.

Polska - Belgia 0:3 (19:25, 16:25, 15:25)

Polska: Bełcik, Kąkolewska, Wójcik, Zaroślińska, Połeć, Kowalińska, Durajczyk (libero) oraz Smarzek, Kaczorowska, Paszek, Skowrońska, Kajzer.

Belgia: Dirickx, Aelbrecht, Rousseaux, Van Hecke, Bland, Leys, Courtois (libero) oraz Vandesteene, Coolman, Van De Vijver.

Czy Polki będą w stanie powalczyć w sobotę o 3. miejsce koszalińskiego turnieju?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (20):
  • Wojtek Zgłoś komentarz
    Makowski tylko kontynuuje chorą wizję jaką PZPS zaczął ze Świderkiem.Całkowicie rozmontowali naszą reprezentację i dalej w to brną bez sensu.W kadrze każdego kraju na świecie poza
    Czytaj całość
    Polską grają najlepsze a nie jak u nas raz najstarsze a raz najmłodsze.To jakaś paranoja kreowana przez Prezesa naszego związku.Tylko powrót do normalności może dać jakąś nadzieję.Świat nam uciekł i dogonić go będzie bardzo trudno.Jesteśmy na dnie a Panowie ,którzy do tego doprowadzili udają,że nic się nie stało.
    • anglik Zgłoś komentarz
      mamy kilka zawodniczek o klasie światowej które niestety nie chcą grac z Orłem na piersi. Nie będę wymieniał bo może któraś z nich chce grać i było by jej przykro. Jedne wolą urlop
      Czytaj całość
      , inne wczasy a inne kasę . Niech sobie te Panie popatrzą na składy reprezentacji innych państw a zobaczą swoje koleżanki utytułowane od lat -grające w swoich barwach z wielką wolą i determinacją .Młode dziewczyny też są wprowadzane i w zależności od przeciwniczek grają więcej lub mniej . Proszę zwrócić uwagę że zagraniczne liderki naszej ligi stanowią trzon swoich reprezentacji . Nie mam pretensji do naszych dziewczyn , grają ambitnie i to co umią a grając w lidze jako zmienniczki /oprócz jeden czy dwóch/ nie są w stanie wygrać z reprezentacjami 2 sortu. Może jak w żużlu? 1 juniorka musi grać obowiązkowo w meczu ligowym.
      • stary kibic Zgłoś komentarz
        Podstawowe pytanie - czy Makowski ma pomysł na ten "trzon" drużyny? Na dziś to wygląda tak, jakby - porównując z kadrą męską - grała kadra Nawrockiego uzupełniona o Woickiego,
        Czytaj całość
        Ferensa, Mikołajczaka i powiedzmy Janeczka, a nasi podstawowi kadrowicze leczyli kontuzje, wypoczywali i liczyli klubową kasę na nowy sezon. Trudno oczekiwać efektownej i skutecznej gry, jeśli jest taki wybór. Jaki wpływ ma na to Makowski? Może jedynie pracować na tych dziewczynach, co dostarcza mu liga, a że wybór tych najlepszych jest utrudniony, więc sklecić od nowa mocną ekipę nie jest łatwo. Od czegoś trzeba zacząć, natomiast bez wątpienia jest pilna potrzeba znalezienia mentalnie silnego trzonu drużyny, wokół którego można zespół budować. Jeżeli Makowski wyselekcjonował sobie zawodniczki i nie znalazł takich liderek, to zawsze będzie problem ze zgraniem. Wydawało mi się, że taką rolę zaczęła pełnić Wołosz (tego nie uzyskuje się w kilku meczach), szkoda, że złapała kontuzję. Tyle, że jedna dziewczyna, to też będzie za mało. Brakuje Kaśki Skowrońskiej.
        • Tomasovia Tomaszów Lubelski Zgłoś komentarz
          Masakra, dobrze że tego marnego meczu ze strony pseudo siatkarek polskich nie oglądałem. Bo u siebie nawet widzę nie potrafią grać. Te treningi ich idą na marne bo wcale się nie
          Czytaj całość
          rozwijają. Niegdyś z taką Belgią wygrywały łatwo jak teraz belgijki z nimi. Klapa - Polska siatkówki żeńskiej już nie posiada, taka smutna prawda. To w głównej mierze zasługa PZPS którzy nie potrafią sypnąć kasą i zatrudnić trenera zagranicznego tylko wolą te polskie niedojdy.
          • Siatkarka Zgłoś komentarz
            mam dokładnie takie samo zdanie jak napisał gościu poniżej
            • MWflower Zgłoś komentarz
              A ja myślę,że Makowski powinien przestać słuchać różnych mądrości,że musi być mieszanka starszych i młodszych i grać młodymi.Te lepsze "starsze"nie chcą grać,a
              Czytaj całość
              Kowalińska,Skowrońska czy Bełcik,z całym szacunkiem dla ich chęci,nic nie wnoszą do tego zespołu.Zebrać młode,chętne,dać im poczuć grę i pozwolić nawet przegrać bez obaw,że po porażce na następny turniej pojadą doświadczone,bo akurat im się zachce,albo komuś się uda je przekonać.
              • Eroll Zgłoś komentarz
                Makowski miał wszystko posprzątać, a zrobił jeszcze większy Sajgon. Teraz to już nie jest drużyna w rozsypce, a w szczątkach. Potrzeba koniecznie kogoś doświadczonego, z nazwiskiem i
                Czytaj całość
                przede wszystkim-pomysłem, jakaś wizja.
                • marulek Zgłoś komentarz
                  Teraz jak na dłoni można zobaczyć ile znaczy w żeńskiej siatkówce - rozgrywająca. Szczególnie w zespołach, które nie mają liderki typu Gamowa, Brakocević...
                  • Alpen Zgłoś komentarz
                    Belgijki - brązowe medalistki ME, drużyna średniej klasy, a leją nasze jak chcą. Widać teraz, że pierwszy mecz wygrany przez Polki był tylko czystym przypadkiem, nasze miały już kilka
                    Czytaj całość
                    meczów za sobą, a dla Belgijek był to pierwszy mecz. Kiedy weszły na swój średni europejski poziom, nasze nie ugrały nawet seta! A dzisiaj to pogrom i to na swoim podwórku przy własnych kibicach w najważniejszym meczu sezonu! To nie może ujść na sucho Makowskiemu. W każdym wywiadzie podkreślał, że najważniejsze final four, że się zgrywają, że idzie ku lepszemu i inne tego typu kłamstwa. Nic nie idzie ku lepszemu, jak nasza kadra była na dnie, tak jest nadal. Nie oczekuję cudów, ale jakiegokolwiek progresu w grze. A tego nie widać.
                    • Grzegorz Szulejko Zgłoś komentarz
                      Chyba nie tak powinno się odbudowywać sławę i chwałę...
                      • Paweł szczygielski Zgłoś komentarz
                        Jak długo to ma się zamiar ciągnąć ?! te bajki Makowskiego pt.,,Brak zgrania" ,,Kontuzje" i ta najlepsza.....,,Brak umiejętności".A PZPS......co tam przecież niedługo MŚ mężczyzn.Jak
                        Czytaj całość
                        tak będzie to nic nie będzie :)
                        • Eroll Zgłoś komentarz
                          Dzizas. Jeśli Belgia nas tak gromi...
                          • Marek Podolecki Zgłoś komentarz
                            Nie wiem czy tu cokolwiek da nowy trener. Problem jest duży nasze siatkarki po prostu nie chcą grać w kadrze, te co się zgodziły w tym sezonie te grają. Tylko pytanie czy grają dla
                            Czytaj całość
                            selekcjonera? Czy gra w kadrze nie powinna być zaszczytem?
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×