Siła rażenia ZAKSY jeszcze wzrośnie? "Gdy wszyscy będą zdolni do gry, to będziemy jeszcze silniejsi"
Pełną pulę na inaugurację sezonu PlusLigi zgarnęli zawodnicy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. – Gdy wrócą wszyscy zawodnicy, to będziemy jeszcze silniejsi – mówi nowy nabytek ZAKSY, Lucas Eduardo Loh.
Kędzierzynianie w pełni zasłużenie sięgnęli po pierwszy triumf w tym sezonie, pokonując w trzech setach AZS Częstochowa. Podopieczni Sebastiana Świderskiego w dwóch setach czuli na swych plecach oddech gospodarzy, ale to do nich należało ostatnie słowo w każdej z partii. - To bardzo ważne zwycięstwo na początek sezonu, szczególnie dla mnie po okresie spędzonym w lidze brazylijskiej. Zespół nadal się buduje. Dołączyli do nas zawodnicy z reprezentacji dzięki którym poziom naszej gry jest znacznie wyższy. Poprawiliśmy swoją grę i wygraliśmy to pierwsze spotkanie - mówi przyjmujący ekipy z Kędzierzyna, Lucas Eduardo Loh.
Przez znaczną część okresu przygotowawczego ZAKSA musiała sobie radzić bez trzech kadrowiczów Pawła Zagumnego, Pawła Zatorskiego i Marcina Możdżonka, którzy dopiero na ostatniej prostej przygotowań dołączyli do drużyny. - To był problem, ale kontynuowaliśmy ciężką prace bez nich. Bardzo ostro trenowaliśmy i przygotowywaliśmy się do rozgrywek. Nic się nie zmieniło, ale teraz mam nadzieję, że z nimi w składzie będzie tylko lepiej - podkreśla 23-letni brazylijski zawodnik.
Dodatkowo ZAKSY nie omijają problemy zdrowotne. W premierowym spotkaniu nie wystąpił Michał Ruciak, który w tygodniu nabawił się lekkiego urazu, a Kay van Dijk zastępujący Grzegorza Boćka nie jest jeszcze gotowy do gry. Brazylijczyk nie ma wątpliwości, że gdy obaj będą zdolni do gry siła rażenia ekipy z Kędzierzyna będzie jeszcze większa. - Michał poczuł w tygodniu ból, doznając lekkiej kontuzji i pozostał w Kędzierzynie, gdzie przechodzi zabiegi. Van Dijk nie dotarł jeszcze do nas. Myślę, że gdy obaj wrócą do składu i będą w pełni sprawni, to nasza dyspozycja jeszcze wzrośnie - dodaje.Brazylijczyk nie ma wątpliwości, że jego zespół będzie się w tym roku liczył w grze o najwyższej cele na "krajowym podwórku". - Jestem przekonany, że posiadamy wszystkie argumenty, by być mistrzami - puentuje Lucas Eduardo Loh.
Sebastian Świderski: Pierwsze mecze zawsze są niebezpieczne
Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.