WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Anna Werblińska: Rywalki pokazały nam miejsce w szeregu

Zespół Chemika Police nie zdołał wygrać meczu w Final Four Ligi Mistrzyń i zakończył rywalizację na czwartym miejscu. Anna Werblińska ma nadzieję, że zdobyte doświadczenie zaprocentuje w Orlen Lidze.
Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski

Po porażce w półfinałowym starciu z Unendo Yamamay Busto Arsizio, w niedzielę zespół Chemika Police zmierzył się z VakifBank Stambuł w walce o brązowy medal. Podobnie jak w sobotę, także i w tym spotkaniu mistrzynie Polski musiały uznać wyższość rywalek, które triumfowały bez straty seta.


- Wyszłyśmy na ten mecz nie mając nic do stracenia, chciałyśmy walczyć. Myślę, że momentami po obu stronach siatki była fajna wymiana piłek. Jednak nie ma, co się oszukiwać, pozostałe zespoły pokazały nam miejsce w szeregu - powiedziała Anna Werblińska. - Orlen Liga na pewno jest słabsza i odbiega nieco od europejskiego poziomu. Trudno potem wygrywać w ważnych turniejach.

Podopieczne Giuseppe Cuccariniego przez fazę grupową przeszły w znakomitym stylu, wygrywając cztery z sześciu spotkań. Prawo gry w Final Four zespół z Polic zapewnił sobie jednak jako organizator turnieju, przychylając się do prośby włodarzy CEV, którzy zaproponowali klubowi z Polic goszczenie najlepszych ekip Starego Kontynentu. Zdaniem Anny Werblińskiej, lepszym rozwiązaniem byłaby jednak rywalizacja w fazie play-off Ligi Mistrzyń. - Myślę, że byłaby to dobra droga, gdybyśmy grały w fazie play off. Jednak dostałyśmy szansę od naszego sponsora Grupy AZOTY. Jesteśmy mu za to bardzo wdzięczne. Mogłyśmy wziąć udział w Final Four i poczuć smak rywalizacji. Aczkolwiek droga sportowa i rywalizacja z najlepszymi drużynami w Europie byłaby odpowiednia - przyznała przyjmująca.

Źródło: orlenliga.pl

Izabela Kowalińska: Oczekiwania wobec nas były większe

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
orlenliga.pl

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Jab 0
    Pani Werblińskiej jak i pozostałym reprezentantkom obrywa się za ,, całokształt ,,.
    Małgorzata Nie rozumiem dlaczego za mizerię naszej rodzimej ligi obrywa się pani Werblińskiej. Można ją lubić lub nie, to prywatna sprawa każdego, ale faktem jest, że trudno jest takiej drużynie jak Chemik, rozwijać się, grając w lidze, gdzie pozostałe drużyny (z jednym wyjątkiem) odstają poziomem i to znacznie. Niech mi ktoś pokaże mecze w naszej lidze, gdzie byłoby tyle obron, walki i determinacji, jak w tych finałowych meczach LM. I to walki trwającej przez cały mecz. Treningi nie załatwią wszystkiego, istotą rozwoju drużyny jest rywalizacja na parkiecie. Dopóki w naszej lidze, nie będzie 3,4 drużyn o zbliżonym potencjale, jak Chemik, to żadna z Polskich drużyn nie będzie się liczyła na arenie międzynarodowej. A dowodem na to jest Plus Liga, gdzie poziom męskich drużyn w ostatnich 3 latach bardzo się wyrównał. Gdzie każdy z każdym może przegrać i wygrać. Po prostu potrzeba czasu i mądrego zarządzania prze włodarzy klubów. No i oczywiście odpowiednich trenerów. Dla mnie w tym sezonie najlepszym trenerem okazał się Lorenzo Micelli, a to dla tego, że tylko w zespole Atomu, można mówić o rozwoju zarówno poszczególnych zawodniczek, jak też progresie gry całego zespołu. A oto właśnie chyba chodzi, żeby po całym sezonie było widać jakiś ślad pracy trenera.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • amor 0
    Pytam?co w Atomie robi trener (rzekomo fachowiec).
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Małgorzata 0
    Nie rozumiem dlaczego za mizerię naszej rodzimej ligi obrywa się pani Werblińskiej. Można ją lubić lub nie, to prywatna sprawa każdego, ale faktem jest, że trudno jest takiej drużynie jak Chemik, rozwijać się, grając w lidze, gdzie pozostałe drużyny (z jednym wyjątkiem) odstają poziomem i to znacznie. Niech mi ktoś pokaże mecze w naszej lidze, gdzie byłoby tyle obron, walki i determinacji, jak w tych finałowych meczach LM. I to walki trwającej przez cały mecz. Treningi nie załatwią wszystkiego, istotą rozwoju drużyny jest rywalizacja na parkiecie. Dopóki w naszej lidze, nie będzie 3,4 drużyn o zbliżonym potencjale, jak Chemik, to żadna z Polskich drużyn nie będzie się liczyła na arenie międzynarodowej. A dowodem na to jest Plus Liga, gdzie poziom męskich drużyn w ostatnich 3 latach bardzo się wyrównał. Gdzie każdy z każdym może przegrać i wygrać. Po prostu potrzeba czasu i mądrego zarządzania prze włodarzy klubów. No i oczywiście odpowiednich trenerów. Dla mnie w tym sezonie najlepszym trenerem okazał się Lorenzo Micelli, a to dla tego, że tylko w zespole Atomu, można mówić o rozwoju zarówno poszczególnych zawodniczek, jak też progresie gry całego zespołu. A oto właśnie chyba chodzi, żeby po całym sezonie było widać jakiś ślad pracy trenera.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×