Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LŚ, gr. B: Nie mam mocnych na Biało-Czerwonych, rywal znów pokonany - relacja z meczu Polska - Iran

W czwartym meczu tegorocznej Ligi Światowej reprezentacja Polski pokonała w Częstochowie Irańczyków 3:2. Najlepszym zawodnikiem pojedynku wybrany został przyjmujący Michał Kubiak.
Natalia Bugiel
Natalia Bugiel

Po piątkowym zwycięstwie nad Irańczykami, reprezentanci Polski w pomeczowych wypowiedziach zapowiadali, że spodziewają się o wiele większego oporu ze strony Irańczyków. - Kibice zapłacili za wejściówki, dlatego nie możemy pozwolić sobie na to, żeby w jakiejkolwiek chwili odpuścić. W sobotę wyjdziemy na boisko maksymalnie zmotywowani i zobaczymy, jakim wynikiem zakończy się ten mecz - mówił najlepszy zawodnik pierwszego starcia z Irańczykami, Bartosz Kurek.


W szeregach Persów zabrakło Samana Faeziego, który w piątek niefortunnie zderzył się pod siatką z Mateuszem Bieńkiem. Ostatecznie Polakowi nic się nie stało, a środkowym reprezentacji Iranu zajęły się służby medyczne. Jego miejsce w wyjściowym składzie zajął Adel Gholami. Do końca nie było pewne również, czy w meczu wystąpi Seyed Mohammad Mousavi Eraghi, jednak zawodnik zagrał pomimo podanych mu medykamentów. 

Z kolei Stephane Antiga desygnował do gry takie samo zestawienie, jak w trzech poprzednich meczach Ligi Światowej. Wychodząc z założenie, że wygranego składu się nie zmienia, Biało-Czerwoni rozpoczęli pojedynek tak samo, jak zakończyli piątkowe spotkanie.

Już pierwsze piłki rewanżu w częstochowskiej hali zwiastowały, że mecz może być niezwykle długi i zacięty. Obydwie drużyny nie szczędziły sobie siły w ataku, czego dowodem były nie tylko spektakularne ataki, ale również bloki. Więcej szczęścia mieli jednak podopieczni Slobodana Kovaca, wypracowując sobie kilka punktów przewagi za sprawą wspomnianego wcześniej Seyeda.

Pomimo kłopotów, szkoleniowiec reprezentacji Polski nie zdecydował się na dłuższe zmiany. W polu serwisowym pojawił się jedynie Jakub Jarosz, który także nie zdołał odmienić losów premierowej odsłony. Ostatecznie Irańczycy nie wypuścili zwycięstwa do końca (22:25).

Liderem polskiej drużyny był Mateusz Bieniek. Zawodnik po pierwszym secie miał na koncie cztery punkty, a w kolejnej odsłonie był niemal bezbłędny we wszystkich elementach. Pozostali Biało-Czerwoni po nieco słabszym początku sobotniego spotkania, starali się nakręcać swoją grę. Sygnał do ataku dały mocne zagrywki Fabiana Drzyzgi, które pozwoliły na stworzenie minimalnego buforu bezpieczeństwa. 

Podopieczni Stephane'a Antigi spokojnie kontrolowali przebieg drugiego seta. Na pochwałę zasługiwały obrony Pawła Zatorskiego. Libero podbił kilka ważnych piłek, pozwalając swoim kolegom na wyprowadzenie kontrataków. Sporo problemów polskim siatkarzom sprawiał tym razem Milad Ebadipour. W końcówce znów było nerwowo. Gościom udało się odrobić stratę, a długa decyzja związana z wideoweryfikacją tylko odwlekała wyrok. Po kilku minutach jasnym było, że Irańczycy dotknęli siatki, a set padł łupem Polaków (25:22).

W sobotę reprezentanci Polski również mieli powody do radości W sobotę reprezentanci Polski również mieli powody do radości
Trzeciego seta polska reprezentacja rozpoczęła z Andrzejem Wroną w składzie. Środkowy pojawił się już w końcówce poprzedniej odsłony, zmieniając na pozycji Piotra Nowakowskiego. Dziesięciominutowa przerwa nie wybiła Orłów z rytmu. Nadal mieli oni wyraźną przewagę nad swoimi przeciwnikami.

W statystykach uwidoczniła się zdecydowana różnica w zagraniach na siatce. Biało-Czerwoni zanotowali aż 80 proc. skuteczności w ataku, a punktowe zagrania w polu serwisowym dołożyli także Bartosz Kurek oraz Michał Kubiak. Z tak grającymi Polakami, zespół z Iranu miał tylko minimalne szanse na powodzenie. Tym razem sztuka zatrzymania gospodarzy się nie udała (25:16).

Kadra Polski, wspomagana przez niemal w pełni wypełnioną kibicami halę w Częstochowie, nie zwalniała tempa. Fantastyczny mecz rozgrywał Mateusz Bieniek, który w ataku był niemal bezbłędny, a swoje dokładał również zagrywką. 

Nerwowo pod siatką zrobiło się, gdy jeden z Irańczyków po udanym ataku zamanifestował swoją radość w kierunku przeciwników. Krótka pyskówka pomiędzy Michałem Kubiakiem a Seyedem, w którą wdali się także pozostali zawodnicy została ukarana obustronnie czerwoną kartką.

Niestety utarczka słowna z rywalkami zdekoncentrowała drużynę prowadzoną przez Stephane'a Antigę. Orły starały się gonić Iran, jednak nie była w stanie przeciwstawić się sile ataku Milada Ebadipoura (22:25).

W tie-breaku Polacy od początku zyskali psychologiczną przewagę, wyprowadzając widowiskowe, a co najważniejsze, skuteczne akcje w kontratakach. Niezastąpiony okazał się Bartosz Kurek, który nawet z najtrudniejszych piłek potrafił obić blok reprezentacji Iranu. Niemal koncertowa gra Biało-Czerwonych sprawiła, że mogli oni odnieść czwarte zwycięstwo w tegorocznej Lidze Światowej (15:6).

Teraz reprezentację Polski czeka trzytygodniowy wyjazd, kiedy to będzie mierzyć się kolejno ze Stanami Zjednoczonymi, Rosją oraz Iranem.

Polska - Iran 3:2 (22:25, 25:22, 25:16, 22:25, 15:6)

Polska: Drzyzga (3), Kubiak (14), Nowakowski (5), Kurek (21), Mika (13), Bieniek (13), Zatorski (libero) oraz Jarosz, Wrona (4), Możdżonek, Buszek.

Iran: Marouf (1), Mahmoudi (20), Gholami, Ghaemi (6), Ebadipour (18), Seyed (12), Zarif (libero) oraz Alizadeh (libero), Mahdavi, Senobar (4), Manavinezhad.

MVP: Michał Kubiak 

Tabela grupy B Ligi Światowej:

Miejsce Drużyna Mecze Z-P Sety Punkty
1. Polska 4 4-0 12:5 10
2. USA 3 3-0 9:3 9
3. Iran 4 0-4 5:12 1
4. Rosja 3 0-3 3:9 1


Liga Światowa 2015: Bieniek, Giannelli i inni, czyli młode wilki atakują! Kto będzie największym objawieniem?

Czy reprezentacja Polski wygra rywalizację w grupie B Ligi Światowej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (19):

  • marulek Zgłoś komentarz
    Meczu nie oglądałem ze względu na LM...ale widzę, że nadal blokujący mają problem z blokiem, Nowakowski 2, Bieniek 1 (na 22 próby). Z przyjęciem też średnio zarówno u Kubiaka jak i
    Czytaj całość
    -o dziwo- Miki, ale na ławce jest jeszcze Buszek - myślę, że on może być czarnym koniem na Amerykę....ew. jeszcze jakaś zmiana w bloku.
    • wędkarz Zgłoś komentarz
      Po co takie dmuchanie w "balon". O tym że nie ma na nas mocnych. Panowie redaktorzy trochę pokory. Fakt jesteśmy MŚ to nie znaczy że możemy w kolejnym meczu dostać baty. Proponuję
      Czytaj całość
      troszeczkę zimnej wody na rozpalone głowy co niektórym komentatorom.
      • asport Zgłoś komentarz
        Tabelki grup warto poprawić, tak aby kolejność rubryk odpowiadała temu, w jaki sposób ustala się kolejność zespołów: "Z-P" "Punkty" "Sety".
        • Alex23 Zgłoś komentarz
          Brawo chłopaki!! Dobrze, że wygrali, bo mogło być nieciekawie. Klasowe zespoły poznaje się po tym, że potrafią się zmobilizować w ciężkich sytuacjach. To prawda, w grze jest jeszcze
          Czytaj całość
          trochę do poprawy, ale założeniem każdego systemu treningowego jest wzrost formy w miarę przebiegu sezonu tak, aby była ona najwyższa w najważniejszym momencie. Gdyby ta forma była wysoka teraz, to niewiele by z niej pozostało na Puchar Świata. Zawodnicy mieli za sobą ostre treningi i byli mocno zmęczeni, ale mimo to grali dobrze, szczególnie, że był to nieprzewidywalny Iran. Amerykanie to dobry zespół, ale też są do ruszenia. Rosja i Iran nie są w najlepszej dyspozycji i na dużo jankesom pozwalali. USA zaczęło ostro, ale nie wiadomo czy się sami nie wymęczą. Amerykanie grają siłowo i mocne ciosy nie robią na nich dużego wrażenia, dlatego receptą na nich mogą być techniczne ataki i zagrywki.
          • ObserwatorPLK Zgłoś komentarz
            Brawo Biało-Czerwoni, brawo Stephane Antiga, dobra robota, tak 3mać...!:))
            • stary kibic Zgłoś komentarz
              Najważniejszym jest po prostu wygrywać - nawet w USA. Co prawda Amerykanie robią wrażenie bardzo mocnych, ale tak się gra, jak przeciwnik pozwala, więc trzeba wszystko zrobić, żeby im
              Czytaj całość
              tą ich grę utrudnić. Po naszych widać problemy w obronie i przyjęciu, a to się wiąże z brakiem szybkości, której musi brakować po dużych obciążeniach treningowych. Stąd trzeba się liczyć z porażkami w USA po zmianie stref czasowych. I obym się mylił (pamiętamy miłą niespodziankę w pierwszym meczu w Brazylii w ub. roku). Tutaj każda wygrana poza domem będzie bezcenna.
              • kibic Polski Zgłoś komentarz
                Kadra Polski straciła Wlazłego i kilku innych dobrych zawodników a mimo to wciąż wygrywa z silnymi zespołami jak Rosja czy Iran. Nie ważne kto gra, ważne że cały czas Polska
                Czytaj całość
                zwycięża.
                • Eroll Zgłoś komentarz
                  Z USA będzie bardzo ciężko, bo są w formie, ale może coś uda się ugrać. Fajne jest to, że nie dają sobie w kaszę dmuchać i taki Kubiak idzie do bitki. Trzeba mieć jajca w grach
                  Czytaj całość
                  drużynowych. Co do jakości gry, to niektóre sety są naprawdę super, a 5 set został rozegrany idealnie. Antiga i Blain są świetni, dalej mamy silną i poukładaną kadrę
                  • kristobal Zgłoś komentarz
                    moim zdaniem w USA nie stoimy na straconej pozycji. Amerykanie mają bardzo mocną zagrywkę, to będzie test dla naszych przyjmujących. Wydaje mi się, że będą chcieli nasi trenerzy w
                    Czytaj całość
                    miarę szybko rozstrzygnąć kwestię awansu, by najpóźniej w Iranie grać rezerwowymi
                    • cop Zgłoś komentarz
                      graliśmy 4 mecze u siebie i straciliśmy 2 pkt,więc nie jest to rewelacja,zobaczymy co będzie na wyjazdach czy urwą choć z 3 pkt,nie wygrają tej ligi.to nie jest najważniejsze muszą
                      Czytaj całość
                      trochę pograć.
                      • Seb Glamour Zgłoś komentarz
                        Kurczę tu finał LM,tu nasi z Iranem...oglądałem trochę tego i tego...jakoś dałem radę.Znowu emocji nie brakowało,widać,że panowie mają jeszcze takie małe przestoje w grze ale
                        Czytaj całość
                        napiszę,choć pewnie dziwnie to zabrzmi,że to dobrze.Jeśli już teraz grali by super to chyba obawiałbym się o resztę sezonu:)A tak super gra ma przyjść w odpowiednim momencie i wierzę,że przyjdzie...a jak nasi nie grają do końca super i jeszcze wygrywają....no to jest super:)Teraz Amerykanie...oj będzie ciężko,liczę jednak na udany rewanż za MŚ.
                        • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
                          Kolejne zwycięstwo cieszy i plan wykonany w 100%,optymistycznie można patrzeć do przodu.Gratulacje za dobrą robotę i powodzenia z USA:)
                          • kristobal Zgłoś komentarz
                            jeśli Amerykanie wygrają z Rosją za 3 punkty, to będą mieli 12 punktów, my mamy 10. I gdybyśmy w pierwszym meczu wygrali z Amerykanami 3:2, to będziemy liderami tabeli, choć to
                            Czytaj całość
                            Amerykanie mieliby więcej punktów (13 przy naszych 12) - gdyż zadziałałaby tutaj nowa zasada - 5 wygranych Polaków przy 4 Amerykanów
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×