Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Dragan Stanković: Wygraliśmy dzięki szczęściu

Kapitan i trener siatkarskiej reprezentacji Serbii nie kryli swojego rozgoryczenia postawą jaką zaprezentowali na parkiecie we wtorkowym starciu z Estonią. Mistrzowie Europy z 2011 roku byli o krok od sensacyjnej porażki ze słabszym rywalem.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński

Patrząc na wynik rywalizacji Serbów z Estończykami po dwóch setach wielu przecierało oczy ze zdumienia. Zdecydowani faworyci nie tylko przegrywali 0:2, ale w drugiej partii zostali rozgromieni przez przeciwników 25:14. Co prawda zespół z Bałkanów w kolejnym secie wziął srogi rewanż (25:8), ale w decydującym o wyniku tie-breaku rywale do ostatniej akcji dzielnie walczyli o przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść.

Ostatecznie ta sztuka nie udała się im. Mimo dobrej postawy i postawieniu Serbom wysoko poprzeczki w przegranej drużynie panowało poczucie niedosytu - Po drugiej partii Serbowie wrócili do swojej gry, a my zaczęliśmy popełniać zbyt wiele błędów własnych. Jestem bardzo rozczarowany ponieważ byliśmy tak blisko wygrania meczu i przedłużenia naszej rywalizacji na mistrzostwach Europy - przyznał Kert Toobal.

Uśmiech trudno było znaleźć także na twarzach Serbów. Szczególnie zasępiony mógł być Nikola Grbić, który na początku swojej trenerskiej kariery był o krok od bardzo dużej porażki, jaką byłoby opadnięcie jego podopiecznych z mistrzostw Europy już w barażach o ćwierćfinał - Zawsze trudno się gra kiedy myślisz, że zwycięstwo przyjdzie łatwo. Zaprezentowaliśmy się tak samo jak ze Słowacją (wygrana 3:2 po bardzo długim i zaciętym boju - przyp. red.). Nie byliśmy odpowiednio skoncentrowani i to przyniosło spore kłopoty w rywalizacji z zespołem który nie miał nic do stracenia - przyznał serbski trener. 

Także kapitan zespołu z Bałkanów zdawał sobie sprawę z gry swojej i kolegów. Notabene najmniej zastrzeżeń Dragan Stanković mógł mieć do siebie, bowiem jego wejście na parkiet ożywiło poczynania Serbów w polu zagrywki - Tak naprawdę wygraliśmy dzisiaj dzięki szczęściu. Cieszę się, że w trudnym momencie mogłem pomóc zespołowi. Jeśli jednak dalej będziemy tak grać możemy zapomnieć o medalu - bez ogródek stwierdził środkowy. 

W środowym ćwierćfinale dojdzie do rewanżu za finał tegorocznej Ligi Światowej. Jej triumfatorzy reprezentanci Francji zmierzą się z Serbami. W finale "światówki" w Rio de Janeiro lepsi okazali się Trójkolorowi. Jeśli podopieczni Nikoli Grbicia marzą o skutecznym rewanżu muszą zaprezentować się w ćwierćfinałowym pojedynku o niebo lepiej niż we wtorkowym starciu z Estonią.

Kto awansuje do półfinału mistrzostw Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
cev.lu/inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×