WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polski Cukier Muszynianka - Impel: Mineralne straciły wygraną. Efektowny powrót Impelek z piekła

W spotkaniu w Muszynie siatkarki Impela Wrocław pokazały swoje dwie twarze - przez większą część spotkania były bardzo nieskuteczne, ale w efektownym stylu zdołały doprowadzić do tie-breaka.
Olga Krzysztofik
Olga Krzysztofik

Wrocławianki przystąpiły do niedzielnego spotkania po dwóch porażkach. Mówiło się o kryzysie zespołu, co było widoczne na początku, wtedy na boisku lepiej radziły sobie gospodynie. Sytuacja uległa zmianie po pierwszej przerwie technicznej, gdy Impel wzmocnił zagrywkę, zdołał wypracować sobie przewagę (8:13). Od tego momentu przeważały przyjezdne, lecz ich rywalki zdołały obudzić się z marazmu i przełamały swoją niemoc w ataku. W efekcie zniwelowały straty do zaledwie dwóch "oczek" i to w samej końcówce (18:20). Mimo to ostatnie akcje przebiegły pod dyktando wrocławianek.

Siatkarki Polskiego Cukru Muszynianki Muszyna grały falami, a wszystko zależało od ich przyjęcia - gdy miały niedokładny odbiór, automatycznie nie potrafiły skończyć ataku, a to tylko pomagało Impelkom w uzyskaniu przewagi (6:11). Spirala błędów nakręcała się w szeregach Mineralnych. - Zacznijmy od czegoś, chociażby od zagrywki - apelował do swoich podopiecznych Bogdan Serwiński. Na boisku pojawiła się Kinga Hatala, która miała swój udział w odrabianiu strat, jej as doprowadził do remisu 13:13, a nie był to koniec lepszej gry Mineralnych.

Gospodynie rozwinęły skrzydła i poprawiły swoją skuteczność w ataku i na kontrze, co w połączeniu z zagrywką było składnikami ich przewagi (18:14). Mniej skuteczna była nawet liderka Impela, Katarzyna Skowrońska-Dolata, za to po przeciwnej stronie na skrzydle dobrze spisywała się Anna Grejman. Mineralne grały konsekwentnie i odniosły pewne zwycięstwo.

Na boisku brylowały muszynianki, z kolei wrocławianki na ich tle wypadały blado (6:2). Fenomenalne zmiany dały Kinga Hatala oraz Justyna Sosnowska, które poderwały pozostałe koleżanki do walki z Impelem, który przed meczem był stawiany w roli faworyta. Wprawdzie po dwóch trudnych zagrywkach Mileny Radeckiej przyjezdne doprowadziły do remisu 11:11, ale na więcej nie było je stać - Mineralne nie pozwoliły odebrać sobie prowadzenia, które szybko odbudowały, a potem utrzymały. Tym samym w meczu było już 2:1 dla gospodyń.

Trener Nicola Negro zdecydował się na korektę ustawienia, Skowrońska-Dolata została przesunięta na przyjęcie, a w ataku pojawiła się Joanna Kaczor. Początkowo takie zestawienie przyniosło oczekiwany efekt, lecz jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną Mineralne zniwelowały straty, a już po pewnej kontrze Natalii Kurnikowskiej osiągnęły przewagę (11:10). W szeregach ekipy z Muszyny świetnie spisywała się Kinga Hatala, która grała na wysokiej skuteczności ataku. Natomiast ciężar gry Impela spoczywał na barkach Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, która bez wsparcia koleżanek nie była w stanie nawiązać walki z gospodyniami.

Gdy wydawało się, że spotkanie dobiegnie ku końcowi, serię na zagrywce zaliczyła Carolina Costagrande, dla której był to najlepszy fragment gry w całym meczu. Na tablicy pojawił się wynik 20:19, co przyniosło emocjonującą końcówkę. Nerwy na wodzy utrzymały Impelki, które najpierw obroniły dwie piłki meczowe, a potem w efektownym stylu doprowadziły do tie-breaka.

Podopieczne Bogdana Serwińskiego zwiesiły głowę po tej końcówce (0:4). Wrocławianki były bardzo rozpędzone, w ich grze wszystkie elementy funkcjonowały na wysokim poziomie. W tej odsłonie Mineralne nie istniały na boisku, nie pomógł nawet szereg zmian.

Polski Cukier Muszynianka Muszyna - Impel Wrocław 2:3 (20:25, 25:20, 25:19, 24:26, 5:15)

Polski Cukier Muszynianka: Milovits, Helić, Pelc, Savić, Grejman, Kurnikowska, Krzos (libero) oraz Hatala, Sosnowska, Skrzypkowska, Ciaszkiewicz-Lach, Szczygieł.

Impel: Radecka, Skowrońska-Dolata, Ptak, Kąkolewska, Costagrande, Hildebrand, Durr (libero) oraz Piśla, Kaczor, Kossanjowa, Sikorska, Gryka.

MVP: Kristin Hildebrand (Impel Wrocław).

Czy Impel już na dobre wyszedł z kryzysu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • gerth 0
    Muszyna przegrała na własne życzenie, pod koniec 4seta serwisy gdzieś po trybunach, błędy własne, szkoda. Jak widzę wiecznie zestrachaną Grejman, więcej ikry dziewczyno i wiary, jest taka subtelna, delikatna super ale to sport, tu się nie płacze tylko walczy. To nie gimnastyka artystyczna, która by chyba jej bardziej odpowiadała. Mimo wszystko pozdrawiam i życzę sukcesów (w końcu gra w pierwszym składzie). Muszynianka kolejny sezon pozytywnie zaskakuje. Może czas odszczekać hejty o wuefiście? Faktem jest że za relatywnie skromny budżet kompletuje fajny ciekawy zespół, brawo!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • cancro 0
    W tym roku do play-off awansują tylko cztery drużyny. A punkciki uciekają... Zresztą czego z taką grą nasze miałyby tam szukać? Czy ktoś mi powie, co w klubie robi jeszcze pan Negro?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • baleron 0
    Costagrande ocknela sie pod koniec czwartego seta i pojedynczym blokiem a pozniej skutecznym atakiem dala wroclawiankom tajbreka w ktorym poslala trzy punktowe zagrywki. Plus dla niej, moze sie ocknie, jak i caly Impel. Na przestrzeni calego meczu najlepsza amerykanka i stad zasluzone wyroznienie MVP.
    Muszyna ehh..., powinno byc trzy jeden dla nich.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×