Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar Polski: Nieprawdopodobny mecz! Trofeum jedzie do Bełchatowa!

W meczu finałowym Pucharu Polski, który od piątku rozgrywany jest we wrocławskiej hali Orbita, siatkarze PGE Skry Bełchatów pokonali po nieprawdopodobnej walce ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:2.
Natalia Bugiel
Natalia Bugiel
PAP / Maciek Kulczyński

Przed rozpoczęciem spotkania trudno było wskazać faworyta, bowiem obydwie ekipy znakomicie zaprezentowały się w swoich pojedynkach półfinałowych. Zespół z Kędzierzyna-Koźla w trzech setach rozprawił się z Lotosem Treflem Gdańsk, natomiast bełchatowianie po pasjonującym boju okazali się lepsi od mistrzów Polski.

Jak się później okazało, od początku ogromną przewagę udało się uzyskać zawodnikom ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy zdominowali przeciwników w każdym elemencie. Momentami widać było bezradność PGE Skry Bełchatów wobec fantastycznych zagrań kędzierzyńskiej ekipy. Podopieczni Ferdinando De Giorgiego bawili się siatkówką, a to natychmiast przekładało się na rezultat. Dziesięć punktów przewagi w końcówce premierowej partii oznaczało zdecydowaną deklasację drużyny z Bełchatowa. Ostatecznie seta zakończył skuteczny blok kędzierzynian, którzy w sumie zanotowali ich na swoim koncie cztery (25:12).

W drugiej partii sytuacja na boisku uległa diametralnej zmianie. Po początkowych kłopotach bełchatowianie zaczęli toczyć wyrównaną walkę z przeciwnikami, wypracowując sobie przewagę jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną. W szeregach zespołu prowadzonego przez Miguela Falaskę lepiej zaczęła funkcjonować gra w ataku, a do zdobywania punktów włączyli się wszyscy siatkarze PGE Skry. W porównaniu z pierwszym setem więcej problemów na siatce miał atakujący Dawid Konarski

Gdy wydawało się, że bełchatowianie pewnie zmierzają po zwycięstwo w tej odsłonie, ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle udało się doprowadzić do wyrównania. Jednak chwilowy zryw tej drużyny nie przeszkodził zespołowi z Bełchatowa w odniesieniu zwycięstwa. Ostatni punkt zdobył atakiem Facundo Conte (23:25).

Kędzierzynianie ponownie objęli prowadzenie na początku trzeciego seta. Obydwie ekipy prowadziły wyrównaną walkę, ale zawsze minimalnie lepsi okazywali się podopieczni Ferdinando De Giorgiego. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez niemal całą odsłonę. Siatkarze PGE Skry Bełchatów starali się odrabiać straty, co udało im się dopiero w końcówce. Od tego momentu na parkiecie w hali Orbita rozgorzała zacięta bitwa. Zwycięsko z niej wyszła ZAKSA, która po znakomitych zagraniach Rafała Buszka wygrała do 22.

Dobra gra obecnych liderów tabeli PlusLigi przeniosła się również do kolejnego z setów. Zawodnicy ZAKSY nie mieli zamiaru wypuszczać swojej szansy z rąk, dlatego nie chcieli pozwolić sobie nawet na chwilę dekoncentracji. Świetny mecz rozgrywał wspomniany wcześniej Rafał Buszek i to głównie dzięki niemu kędzierzynianie mieli nawet pięć "oczek" przewagi. Usilne starania PGE Skry przyniosły oczekiwany skutek w końcówce, kiedy to zespół z województwa łódzkiego wyszedł na prowadzenie. Nieprawdopodobnie emocjonująca końcówka padła łupem podopiecznych Miguela Falaski, którzy wygrali 28:26.

Początek tie-breaka zdominowała ZAKSA, która przypominała drużynę z pierwszego seta. Podczas regulaminowej zmiany stron przewaga podopiecznych Ferdinando De Giorgiego wynosiła aż pięć punktów. Bełchatowianie zdołali odrobić stratę do, ale na zdrowie zaczął narzekać atakujący Mariusz Wlazły, który musiał opuścić boisko. Bez swojego kapitana zawodnicy PGE Skry Bełchatów dokończyli dzieła. W nerwowej końcówce, która grana była na przewagi zachowali więcej zimnej krwi, zwyciężając 19:17.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:12, 23:25, 25:22, 26:28, 17:19)

ZAKSA: Toniutti (3), Tillie (4), Gladyr (15), Konarski (20), Deroo (18), Wiśniewski (8), Zatorski (libero) oraz Rejno, Buszek (16), Bociek, Czarnowski.

Skra: Uriarte (2), Conte (23), Lisinac (11), Wlazły (22), Marechal (9), Kłos (4), Piechocki (libero) oraz Milczarek (libero), Rodriguez, Gromadowski (2), Janusz, Marcyniak, Stanković.

Zobacz wideo:

Marciniak: technologia? Wszystko w granicach rozsądku 

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (30):

  • Hanibal Lecter Zgłoś komentarz
    Nie pisz już nic, bo osmieszasz prawdziwych kibiców Resovii. Interpunkcja leży. Oczy krwawią od czytania, więc nie opuszczaj już więcej lekcji j. polskiego. Szacunku Ty nie jesteś
    Czytaj całość
    żadnym kibicem Resovii ,w Rzeszowie też nie mieszkasz ,bo TAKICH BAŁWANÓW NIE MA. Nic nie prezentujesz ze sobą ,skoro ci odpowiadają prowokacje skry a nie umiejętności których nie mają pokazuje tylko twój marny styl wypowiedzi.
    • stary kibic Zgłoś komentarz
      Brawa należą się obydwu ekipom za niesamowitą dramaturgię całego widowiska.. I tą na parkiecie, i tą poza nim - jako że obydwie ekipy mają tradycje w grze przy stoliku :) - (bez
      Czytaj całość
      złośliwości). Skra wykorzystała do maksimum wszystkie swoje argumenty, włącznie z wojną psychologiczną, natomiast niestety w pewnym momencie widać było, że ten gorący klimacik nie służy Toniuttiemu, który absolutnie zjechał z poziomem i nie pomagał swojej drużynie rozegraniem. Widać, że dopóki gra bez presji jest doskonały, jeśli jednak zaczyna mu coś przeszkadzać w grze i dekoncentrować, może się załamywać. Jak głodne są obydwie ekipy jakiegoś spektakularnego sukcesu, to dało się odczuć w tej walce "na śmierć i życie". Na dziś Skra jest górą - prawdziwie wygrani będą jednak po zakończeniu sezonu ligowego. I wtedy dopiero ocenimy wartość wszystkich ekip. Na mnie najbardziej pozytywne wrażenie wywarli kadeci ze Spały. Bez cienia zahamowań, z otwartą przyłbicą podjęli walkę z legendą polskiej siatkówki, późniejszym zwycięzcą rozgrywek i napsuli im sporo krwi, nie grając na miękkich nogach. Parę czap na Mariuszu i ostrzeliwanie Piechockiego robiło wrażenie :) Zawiodłem się jedynie na Jastrzębiu, bo pokazali gorszy poziom z ZAKSą, niż spalscy juniorzy ze Skrą, czy GKS z Resovią.
      • Skra Beł Zgłoś komentarz
        Hehe. Jak to kibice Resovii. Nie wychwalanie jej pod niebiosa i nie oddawanie pokłonów to już bzdury ;)
        • zesrałemsienamen Zgłoś komentarz
          Nie pisz już nic, bo osmieszasz prawdziwych kibiców Resovii. Interpunkcja leży. Oczy krwawią od czytania, więc nie opuszczaj już więcej lekcji j. polskiego. Szacunku np. do nazwy klubu
          Czytaj całość
          nie masz za grosz, do MVP wczorajszego turnieju i Mistrzostw Świata, również. Więc dlaczego wymagasz od kogoś zapracowania sobie na szacunek, skoro rodzice cię nawet tego nie nauczyli. Oby mecz w środę był równie dobry jak wczorajszy, a nie jak z pięć pierwszych meczów Reski u siebie, bo będzie nuuuuuda(zieeeew) ;) Edit. Zmasowany atak minusów, to lubię. Jak to się mówi. Prawda w oczy kole. Mam rację! ;)
          • Hanibal Lecter Zgłoś komentarz
            Hanibal. Poziom twojej wypowiedzi tylko potwierdza to co napisałem. Brak szacunku do innych, obrażanie i wywyższanie. I kto tu wylewa żale? Większość komentarzy na poziomie przedszkola w
            Czytaj całość
            każdej relacji jest twoje. Wracaj do lekcji. Ferie dopiero od piątku. twój poziom wypowiedzi i te bzdury nie są na żadnym poziomie , na szacunek trzeba sobie zapracować, a to co odpierniczała skra to siew głowie nie mieści , oni uczciwie nie potrafią wygrywać ,wieczne kombinacje, wczorajszy cyrk w wykonaniu sry prowokowanie pod siatką , i turlanie się wlazłego po boisku aby potem zaraz po zejściu wejść i ponownie zejść z boiska to był szczyt amatorszczyzny celowo aby mecz został spowolniony , aby zawodników z zaksy wybić z rytmu gry. W piekiełku na podpromiu już nie podskoczą.
            • barabasz Zgłoś komentarz
              Gratulacje dla Skry!! fajny mecz różne wzloty i upadki ale liczy się efekt końcowy. Uważam, że mimo wygranego meczu Skra nie ma pełnowartościowych zmienników. Jej skład to 6, 7
              Czytaj całość
              zawodników reszta wygląda blado. Myślę że trzeba wzmocnień w Skrze od nowego sezonu.
              • VikingEpica Zgłoś komentarz
                Nie przepadam za Skrą i Zaksą, kibicuje innym drużynom, ale jedno po wczorajszym meczu można obiektywnie powiedzieć. Zaksa została oszukana przez sędziów, tie-break szczególnie to była
                Czytaj całość
                widoczna stronniczość na rzecz Skry. Smutne, że nawet w polskiej siatkówce się opłaca sędziów pod stołem. Także pozdro dla Kędzierzyna od fana Resovii i Jastrzębskiego ;) Nie ma sensu się dołować, Puchar Polski to kompletna dziecinada, dla mnie trofeum bez żadnej wartości ( tylko prestiż) jest nic nie warte. Mistrzostwo Polski i LM to jest to o co warto walczyć. Nie mogę się doczekać środowego meczu :)
                • zesrałemsienamen Zgłoś komentarz
                  Wchodzę na wątek o meczu Skry i co widzę? Jak zwykle. "Obiektywność" kogo? Kibiców Resovii. No krew zalewa. Ile razy bym nie czytał to ciągle to samo. Kilku frustratów wychwalających
                  Czytaj całość
                  pod niebiosa Asseco, a jak Reska nie grała akurat w meczu to podważających sukces Skry winiąc, a to sędziego, a to Conte, a to Wlazły cienias i wymieniać można w nieskończoność, byle tylko coś na Skrę. Nie wrzucam wszystkich do jednego worka, bo rozumiem sytuację i sam jestem z Rzeszowa, dlatego wstyd mi za tych wszystkich znawców. Idźcie sobie na swoje oficjalne forum i tam utwierdzajcie się w swoich przekonaniach i troszczcie się o swoje kółko wzajemnej adoracji. Szkoda tylko prawdziwych, obiektywnych sympatyków. A co do meczu. Swietny. O to chodzi męskiej siatkówce. Dla niezorientowanych. Denerwowanie i pyskówki to część taktyki. Kto da się szybciej sprowokować ten niestety traci. Kto tego nie rozumie niech poogląda jakiś baseball czy coś podobnego. Jak komuś to nie odpowiada to albo nigdy w nic nie grał, albo jest miękką fają. Sorry. I na koniec. Dlaczego kibicuje Skrze? Bo w Bełchatowie jest team spirit, którego niestety w Rzeszowie nie ma. Są zawodnicy pokroju Kubiaka, tzw. "Kozaki" których po prostu nie da się nie lubić. W Rzeszowie poza Kurkiem i Igłą i może Drzyzgą, nie ma nikogo z charakterem. Ciche myszki, które boją się odpowiedzieć przeciwnikowi pod siatką. Niby dobra drużyna, a tak naprawdę totalnie bez polotu. To tak na koniec, bo zszedlem z tematu. Pozdro dla wszystkich żółto-czarnych, Zaksiaków, bo to moja druga drużyna i mimo wszystko kibiców drużyny z Rzeszowa ;)
                  • mgr inż. Uthar Zgłoś komentarz
                    Co do meczu nie oglądałem go dziś to nadrobię. Panie pieklący się o kartki Lubisz gre Kubiaka w kadrze? Sędziowie mu na za dużo czasem pozwalają. Tyle że to kadra i pewnie tego nie
                    Czytaj całość
                    dostrzegasz. Sędziowie nieco inaczej traktują zawodników i inaczej trenerów. Zresztą, mógł nie wyczyniać brewerii a powiedzieć coś pokroju Ty h.. p... do drugiego sędziego, technicznego czy liniowego.
                    • MWflower Zgłoś komentarz
                      Przed tym finałem nie dawałam Skrze wielu szans.Jednak gdy odrobili straty w czwartym secie wiedziałam,że to wygrają.Nie różnicą w poziomie gry,ale siłą woli.Sprawiali wrażenie jakby
                      Czytaj całość
                      im bardziej zależało.Nie rozumiem zarzutów,że dostali pomoc od sędziów,jeżeli już to od tatusia Conte,który usilnie starał się podpowiadać gdzie mają zagrywać..Swoją czerwoną kartkę odrobili,Zaksie się to nie udało.Jeżeli w męskiej siatkówce traci się pięciopunktową przewagę w piątym secie,to trudno o to winić sędziów. A czerwonej kartki nie dostaje się od razu,więc nie brońcie aż tak Zaksy.Może Conte nie zachowywał się zbyt przykładnie,ale widziałam już gorsze zachowania.
                      • Wino1901 Zgłoś komentarz
                        Nie wpływa. Miałem tylko nadzieję, że kibiców Skry stać na odrobinę obiektywizmu. Niestety nie. Gdy porównuję jak czerwoną kartkę otrzymał np. Conte a jak di Giorgi, to otrzymuję
                        Czytaj całość
                        łapkę w dół, choć niesprawiedliwość była ewidentna. Jedna z kibicek Skry ma pretensje nawet o to, że sędzia zwracał uwagę Contemu (co chwila, jak sama określiła, a więc to świadczy o tym jak często Conte zachowywał się nie fair, nazwijmy to oględnie), bo to Contego wybijało z rytmu. Ciekaw jestem, czy kibice Skry czytają swoje komentarze. Ja mam pretensje do sędziów, bo byli stronniczy i pozwolili na niesportowe zachowania. Tyle. A to, że ZAKSA sama oddała wygrany mecz, to trochę prawda. Tylko może, gdyby sędziowie nie pomogli stworzyć nerwowej atmosfery, ZAKSA utrzymałaby koncentrację? Tego nie wiemy. Na pewno szacunek dla Skry, należy się za walkę do końca. Ta drużyna również jest na szarym końcu wśród moich lubianych, ale do tej pory ją szanowałem. Po dzisiejszym meczu i zachowaniu Contego, mam z tym szacunkiem problem. A szkoda, bo są tam wartościowi gracze, znający fair-play.
                        • kara Zgłoś komentarz
                          Widzę, że dużo osób jest oburzonych decyzją o powtórzeniu akcji przy kontuzji Wlazłego. Na PŚ w meczu z Rosją była bardzo podobna akcja, kiedy po przyjęciu piłki Łomacz skręcił
                          Czytaj całość
                          kostkę i akcja została powtórzona. Teraz Nico wystawił piłkę do Mariusza, który cofając się, żeby wykonać atak zderzył się z libero i ataku wykonać nie mógł, podobnie jak wystawić piłki Łomacz. Dla mnie decyzja o powtórzeniu akcji jest ok, czerwień dla Trenera Zaksy już bardziej dyskusyjna. Choć biorąc pod uwagę jak obie drużyny już dyskutowały pod siatką i negowały każdą decyzje to sędzia postanowił uspokoić towarzystwo za pomocą kartek.
                          • Wiesia K. Zgłoś komentarz
                            Dlaczego Bociek nie wszedł i nie dostał szansy na zaserwowanie kilku asów ,to jest dla mnie niepojęte...!!!
                            Zobacz więcej komentarzy (17)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×