Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dawid Konarski - nie wierzył w wielką karierę, a został mistrzem świata

W 2006 roku opuszczał lekcje, by uważnie śledzić kolejne występy reprezentacji Polski na drodze do wicemistrzostwa świata. Przebywał już wówczas w Bydgoszczy - mieście, które w ciągu kilku lat ukształtowało przyszłego złotego medalistę mundialu.
Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński

Pierwsze kroki na głębokich wodach PlusLigi Dawid Konarski stawiał w 2008 roku jako 19-latek. Trenerem, który obdarzył młodego siatkarza ogromnym kredytem zaufania był Waldemar Wspaniały. Doświadczony szkoleniowiec, mający na koncie sukcesy z Mostostalem Azotami Kędzierzyn-Koźle, podjął się misji wyprowadzenia Delecty Bydgoszcz z dużego kryzysu w trakcie sezonu 2008/2009. Kiedy obejmował zespół po Rastislavie Chudiku, znajdował się on na dnie tabeli.

- Dawid rozpoczął swoją karierę w bardzo trudnym momencie. Właściwie każdy mecz był wówczas dla Delecty walką o życie. Ponadto Konarski musiał zastąpić byłego reprezentanta Polski Krzysztofa Janczaka. Wywiązał się z tego zadania znakomicie, notując prawdziwe "wejście smoka". Już wtedy wiedziałem, że ma mocną psychikę - skomentował Wspaniały.

Samo odpowiednie nastawienie mentalne nie zagwarantowałoby jednak atakującemu szybkich postępów. - Dawid był mocno zbudowany oraz dysponował bardzo dobrą skocznością i przygotowaniem fizycznym. Pomimo młodego wieku prezentował już także spore umiejętności techniczne - dodawał Wspaniały, który prowadził Delectę do 2011 roku. 

Przez niemal trzy sezony pracy pod jego okiem, Konarski poczynił duży progres, z każdym kolejnym rokiem zbliżając się do ligowej czołówki na swojej pozycji. Obecnie 26-letni zawodnik chwali trenera Wspaniałego przede wszystkim za stanowczość oraz obiektywizm w pracy.

- Nie bał się na nikogo postawić, ani też nikogo odsunąć. Sprawował urząd trenera twardą ręką, pokazując, że to on jest szefem. Na pewno był wymagający, ale jeśli ktoś prezentował lepszą formę sportową, to po prostu jego wystawiał. Bez problemu potrafił odsyłać do kwadratu ówczesnych wicemistrzów świata bądź mistrzów Europy - wspomniał Konarski.

Dawid Konarski kolekcjonował nagrody MVP już w czasach gry w Delekcie Bydgoszcz Dawid Konarski kolekcjonował nagrody MVP już w czasach gry w Delekcie Bydgoszcz
Kiedy Wspaniały odchodził z Delecty, do drużyny dołączyła inna siatkarska legenda. Mowa tu jednak o zawodniku, który dopiero za kilka lat miał zasiąść na trenerskiej ławce. Bydgoską ekipę zasilił na dwa sezony Stephane Antiga

Z Francuzem w składzie bydgoszczanie wykonali kolejny skok jakościowy. Jeszcze mocniej rozwinął się również Konarski. Ich drogi rozeszły się w 2013 roku, kiedy to Polak trafił do Asseco Resovii Rzeszów, a Francuz powrócił do PGE Skry Bełchatów. Po jednej stronie barykady ponownie stanęli zaledwie po roku. Zmieniła się jednak ich relacja - Dawid stał się podopiecznym Antigi w reprezentacji Polski. Razem świętowali mistrzostwo świata, o którym parę lat wcześniej atakujący nie marzył nawet w najśmielszych snach.

Dwie ważne kobiety

- Będąc w pierwszej klasie liceum urywałem się z lekcji, by oglądać, jak nasza reprezentacja zdobywa wicemistrzostwo świata. Nawet w najskrytszych myślach nie wyobrażałem wówczas sobie, że kiedyś samemu stanę na podium tak dużej imprezy - opowiedział Konarski, który swoją sportową przygodę rozpoczynał od piłki nożnej.

Przez około pięć lat, jako trampkarz, zdobywał gole dla drużyny z rodzinnego Świecia. Awansował z nią nawet do rozgrywek makroregionalnych, ale porzucił karierę piłkarską, kiedy ukończył gimnazjum. Impuls do definitywnego przerzucenia się na siatkówkę dała mu w czasach szkolnych nauczycielka wychowania fizycznego Irena Kwaśniewska.

- Pani Kwaśniewska bardzo lubiła ten sport. Na lekcjach uprawialiśmy go bardzo często, a na dodatkowych zajęciach graliśmy tylko w siatkówkę. Pewnego razu, kiedy pojechaliśmy szkolną drużyną na turniej do Bydgoszczy, porozmawiałem z trenerem Chemika Tomaszem Zaczkiem. On powiedział, że bardzo chętnie widziałby mnie w zespole i zachęcał, bym przyszedł tu do liceum - wytłumaczył Konarski.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0):
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×