KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Waldemar Wspaniały po meczu Polska - Francja: Podeszliśmy do spotkania ze zbyt dużym respektem dla rywali

W drugim meczu w turnieju kwalifikacyjnym do IO Polacy pokonali 3:2 Francję. Po dwóch setach Biało-Czerwoni przegrywali jednak 0:2. - Poprzednie porażki z tym zespołem mogły wpłynąć na postawę Biało-Czerwonych - przyznał Waldemar Wspaniały.

Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
PAP / Leszek Szymański
Kibice obserwujący starcie reprezentacji Francji i Polski przeżyli sporą huśtawkę nastrojów. W dwóch pierwszych setach, zwłaszcza w drugim, Biało-Czerwoni stanowili tło dla dobrze dysponowanych w ofensywie Francuzów. Pojedynek odwrócił się jednak w trzecim secie. Po wygraniu tej partii na przewagi, Polacy poszli za ciosem i ostatecznie pokonali Trójkolorowych 3:2, odnosząc drugi triumf w drugim pojedynku na turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich.

- Najważniejsze jest zwycięstwo. W trzecim secie Francuzi byli zbyt pewni siebie i chwała dla naszych reprezentantów, że potrafili to wykorzystać. Kolejny raz siatkówka pokazała, że w meczu trzeba być skoncentrowanym od pierwszej do ostatniej piłki - przyznał w rozmowie z WP SportoweFakty Waldemar Wspaniały.

Triumf po tie-breaku aktualni mistrzowie świata zawdzięczają przede wszystkim zawodnikom rezerwowym, którzy w trzeciej partii pojawili się na parkiecie - Zmiennicy, zwłaszcza Dawid Konarski i Marcin Możdżonek, wykorzystali swoją szansę. Taka sytuacja, gdy rezerwowi odmieniają przebieg meczu, jest wartością dodaną dla zespołu - podkreślił były trener kędzierzynian.

ZOBACZ WIDEO Karol Kłos: Ciężko nadążyć za Kanadyjczykami

W dwóch pierwszych setach patrząc na reakcje Polaków na przebieg wydarzeń na parkiecie można było odnieść wrażenie, że podopieczni Stephane'a Antigi podeszli do meczu zbyt rozluźnieni i nawet w przypadku porażki nie roztrząsaliby jej zbyt długo. Z taką tezą nie zgadza się Waldemar Wspaniały.

- Nie wierzę w to, żeby zawodnicy byli słabo skoncentrowani. W mojej opinii po prostu ze zbyt dużym respektem, na skutek ostatnich porażek, podeszliśmy do starcia z Francuzami. Te niepowodzenia mogły mieć wpływ na postawę drużyny na początku meczu. Na pewno jednak Biało-Czerwoni nie zlekceważyli rywali - zapewnił szkoleniowiec.

Kolejny mecz, z reprezentacją Japonii, Biało-Czerwoni rozegrają we wtorek. Teoretycznie po starciu z Francuzami trener Antiga powinien mieć ból głowy na kogo postawić w wyjściowej szóstce przeciwko gospodarzom turnieju. Według eksperta WP SportoweFakty szkoleniowiec nie będzie jednak zastanawiał się nad wieloma roszadami.

- Być może trener dokona jednej zmiany, ale nie spodziewam się rewolucji. W siatkówce panują zasady według których nie sadza się podstawowych zawodników na ławkę tylko po jednym słabszym pojedynku - zaznaczył rozmówca.

Po zwycięstwach z Kanadą i Francuzami Michał Kubiak i jego koledzy są już bardzo blisko zapewnienia sobie biletów na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Najprawdopodobniej w Brazylii zagrają także Trójkolorowi. Czy niedzielna wiktoria będzie miała znaczenie, jeśli w Rio de Janeiro obie reprezentacje spotkają się ponownie?

- Apeluje do dziennikarzy i kibiców, aby nie wybiegali tak daleko w przyszłość. Trenerzy oraz zawodnicy z każdej dyscypliny skupiają się tylko na kolejnym spotkaniu. Nie awansowaliśmy jeszcze na igrzyska, więc na razie tylko niech ten cel przyświeca reprezentacji Polski - zakończył Wspaniały.

Czy reprezentacja Polski wygra turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×