Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzyń: Chemik zagra z Imoco. Nie punktował w Polsce, musi we Włoszech

- Jesteśmy w stanie przerwać włoską klątwę, o której mówią wszyscy dookoła nas - zapewnił trener Jakub Głuszak przed rewanżem Chemika Police z Imoco Volley Conegliano w Lidze Mistrzyń.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
WP SportoweFakty / Asia Błasiak

Lista klubów z Włoch, które wygrały w hali Chemika Police, zrobiła się pokaźna. W tym sezonie wydłużyła się o Liu-Jo Nordmeccanica Volley Modena oraz Imoco Volley Conegliano. Mecz z tym ostatnim przeciwnikiem był i tak małym przełomem, ponieważ mistrzynie Polski wywalczyły punkt za doprowadzenie do tie-breaka. Czuły jednak niedosyt z dwóch powodów.

Po pierwsze, Chemik dominował na boisku przez godzinę i wysoko wygrał dwie partie. Zabrakło postawienia "kropki nad i", żeby zdobyć komplet punktów. Po drugie szansa policzanek na awans z grupy Ligi Mistrzyń zrobiła się mała. Jeżeli wygra rewanż w Conegliano, wszystko będzie jeszcze w rękach zespołu Jakuba Głuszaka. Ewentualna porażka praktycznie przekreśli szansę.

Liderem w tabeli jest Liu-Jo Nordmeccanica Modena z ośmioma punktami. Imoco ma dwa mniej, Chemik cztery. Zadaniem na środę jest wyprzedzenie Panter, bo taki przydomek ma drużyna z Conegliano.

- Włoskie zespoły co weekend grają trudne, zacięte spotkania. Dlatego dla nich tie-break w naszej hali nie był nowością. Nam zabrakło utrzymania poziomu w kilku elementach, choćby w zagrywce. Liczę na to, że na wyjeździe uda się zwyciężyć – cytuje Głuszaka oficjalna strona Chemika.

ZOBACZ WIDEO Mama Roberta Lewandowskiego: Liczę na finał mistrzostw świata z udziałem Polski i Roberta

Jego drużyna nie grała w weekend w Orlen Lidze, a spędziła trzy dni w Zielonej Górze. Zdobyty tam Puchar Polski był szóstym w historii i zarazem pierwszym trofeum Chemika w sezonie. Po krótkim świętowaniu wrócił do bazy, a we wtorek po godzinie 11 wyleciał z Berlina do Włoch.

O optymizm w Chemiku łatwiej, gdy przypomni się, że choć w Polsce nigdy nie pokonał Włoszek, zrobił to kiedyś w Italii. 11 listopada 2015 roku policzanki zwyciężyły 3:2 w Cremonie z Pomi Casalmaggiore. Były pierwszy zespołem w tamtym sezonie, który zdobył twierdzę Pomi, a kilka miesięcy później rywalki wygrały w tym samym miejscu finał Ligi Mistrzyń.

- Nie grałam w przeszłości w Conegliano. To typowo włoska hala. Ciemna, ale przyjemna - opowiada Aleksandra Jagieło, kapitan Chemika, która ma doświadczenie w Serie A. - Gra się inaczej po osiągnięciu celu, jakim był dla nas Puchar Polski. Nasze nastawienie jest pozytywne. Na wyjeździe postaramy się nie popełnić błędów z pierwszego meczu i wierzę, że będzie dobrze.

Trener Imoco zapewnił, że wszystkie jego siatkarki są gotowe na przyjazd Chemika, a to oznacza, że w przeciwieństwie do poprzedniego meczu, może zagrać Katarzyna Skorupa. Nawet bez Polki gospodynie mają małą przewagę nad Chemikiem, ale nie są pewniaczkami do zwycięstwa.

Imoco Volley Conegliano - Chemik Police / środa, 08.02.2017 r., godz. 20.30

Kto wygra mecz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2):
  • Wiesia K. Zgłoś komentarz
    Niestety ,Chemik nie bardzo umie grać z zagranicznymi zespołami...
    • jureczek Zgłoś komentarz
      A dla mnie Włoszki są pewniaczkami. Zwyciężą Chemika i to najprawdopodobniej bez straty seta. Chemik jest w tym sezonie wyjątkowo słaby i nie stanowi zagrożenia dla takich renomowanych
      Czytaj całość
      drużyn. W Pucharze Polski MVP została młoda siatkarka Chemika - Malwina Smarzek. Wszyscy się cieszymy tym wyróżnieniem Malwiny. Ja również, bo to przecież przyszłość naszej nowej kadry. Ten fakt jednak dobitnie świadczy jak słaby jest Chemik w tym sezonie. W zespole gdzie gra również Zaroślińska, Werblińska czy Wołosz MVP zostaje młoda niedoświadczona siatkarka. To co, Malwina ma być teraz tym młotem Chemika na Włoskie zespoły? Na to jest jeszcze za wcześnie, nie wierzę, że to się może udać. Chemik przegra i to z kretesem, taka jest moja opinia.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×