Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ola Piskorska: reprezentacja Polski juniorów "to" ma. Seniorzy już nie

Karol Kłos zrezygnował z gry w reprezentacji Polski w tym sezonie i został zastąpiony przez jednego z mistrzów świata juniorów - Norberta Hubera. To już czwarty siatkarz z tej ekipy w seniorach, którzy potrzebują ich waleczności jak kania dżdżu.
Ola Piskorska
Ola Piskorska
WP SportoweFakty / Roksana Bibela

Cała siatkarska Polska mogła oglądać, jak reprezentacja Polski juniorów pod wodzą trenera Sebastiana Pawlika wygrywa swój przedostatni i ostatni mecz w karierze młodzieżowej oraz zdobywa prestiżowy tytuł mistrza świata U-21. I prawie wszyscy z tych, którzy widzieli tę grupę chłopaków po raz pierwszy, byli zachwyceni ich walką do ostatniej piłki, ich zawziętością oraz wiarą w zwycięstwo, która w nich nigdy nie znikała.

Wiele osób komentowało, że dawno nie widziało takiego nastawienia u siatkarzy w biało-czerwonych koszulkach i to jest niestety smutny fakt. Ostatni raz taką reprezentację Polski - gryzącą parkiet, niepoddającą się nigdy i odstraszającą rywali swoją zawziętością - oglądaliśmy jesienią 2014, czyli prawie trzy lata temu. 

Trudno zrzucać to - jak wszystko inne od 3 lat - na karb odejścia kilku wybitnych i doświadczonych siatkarzy z kadry. Na pewno można jednak stwierdzić, że w tamtym turnieju mieliśmy drużynę z prawdziwego zdarzenia, w pełni zjednoczoną wokół wspólnego celu, dla wszystkich tak samo ważnego. Byli w niej liderzy sportowi i mentalni i było też widoczne gołym okiem głębokie poczucie wspólnoty, to samo, które teraz widzieliśmy u juniorów. Każdy, kto był na boisku i każdy, kto na nie wchodził jako zmiennik, był gotów naprawdę dać z siebie wszystko, choć te słowa są mocno nadużywanym frazesem w sporcie. 

Od września 2014 takiej drużyny już nie udało się w seniorach zbudować i na razie zmiana szkoleniowca nie dała efektu. W czerwcu ponownie oglądaliśmy reprezentację zagubioną, bez lidera, spuszczającą głowy w obliczu naporu rywali i przegrywającą mecze z teoretycznie słabszym przeciwnikiem. 

ZOBACZ WIDEO Tomasz Fornal: Dokonaliśmy niemożliwego. Bardzo ciężko będzie to pobić

Porównywanie seniorów z juniorami jest oczywiście częściowo nieuprawnione. Podopieczni trenera Pawlika spędzili razem trzy lata (a pomnik należy się temu, kto wymyślił dla nich rywalizację w 1. lidze z seniorami), budowali przez te lata drużynę w bardzo czasem wymagających i trudnych bojach, a z każdą kolejną wygraną rosła ich pewność siebie. Zgrabnie były też pod drodze eliminowane elementy nadmiernie odstające i za to warto też pochwalić sztab trenerski. Ich wybory personalne były dobre dla chemii w zespole i nie działały na jego szkodę, a to nigdy nie są łatwe decyzje.

Mimo wszystko jednak, takie cechy jak zawziętość, wolę walki, wielką wiarę i głód zwycięstw musi mieć każda drużyna, która chce wygrywać, zwłaszcza trofea. Nawet jeżeli są reprezentacją seniorów i spotykają się na kilka tygodni w lecie. Trochę może pomóc w tym sztab trenerski, ale to sami zawodnicy z takim nastawieniem muszą wychodzić na każdy trening i na każde spotkanie. 

Patrząc na niektórych zawodników dorosłej reprezentacji Polski, można sobie zadać pytanie, czy w nich jeszcze ten wielki głód zwycięstw i trofeów jest. Niektórzy są głodni całe życie, a dla niektórych wygranie Ligi Światowej czy - drugie w kolejności ważności i prestiżu marzenie każdego siatkarza - zdobycie tytułu mistrza świata jest wystarczającym osiągnięciem i trudno im się potem nadal motywować na 100 procent. Zwłaszcza, że z wiekiem w życiu sportowców pojawiają się rodziny i naturalnie zmieniają się priorytety. Następna okazja do zdobycia wielkiego i ważnego trofeum pojawi się dopiero za trzy lata, a to dla niektórych jest bardzo odległa perspektywa, również z racji wieku i zdrowia. 

Wybory klubowe części reprezentantów też stawiają pod znakiem zapytania ich determinację o utrzymywanie jak najwyższego poziomu sportowego. Również i w tym przypadku jest w pełni zrozumiałe i usprawiedliwione, że dochodząc do pewnego wieku wyczynowy sportowiec będzie się coraz bardziej kierował aspektami finansowymi oferty, zwłaszcza kiedy ma rodzinę na utrzymaniu i perspektywę najwyżej kilku lat grania przed sobą. Taki siatkarz również latami gry na najwyższym poziomie i poświęcaniem miesięcy dla reprezentacji na te atrakcyjne finansowo oferty sobie zasłużył. 

Nie potępiając nikogo za jego wybory, nowy szkoleniowiec powinien może jednak poszukać zawodników jak najbardziej głodnych niezdobytych jeszcze trofeów. Mający w głowie mistrzostwa świata juniorzy - prawie wszyscy - wybrali rok temu grę w klubach plusligowych ze średniej półki, gdzie czekało ich coś więcej niż klaskanie w kwadracie. To dobrze pokazuje ich determinację. 

I nie jest tezą tego felietonu to, że Ferdinando De Giorgi powinien teraz postawić wyłącznie na juniorów i 23-latków, bo doświadczenie i ogranie są również cenne, a umiejętności sportowe i techniczne naszej młodzieży mają jeszcze wiele braków. Natomiast - po tegorocznej Lidze Światowej - może powinien rozważyć znane rosyjskie powiedzenie "Najbardziej niebezpieczny wilk to głodny wilk" i wybrać do walki o mistrzostwo Europy tych siatkarzy, którym po nocach śni się ewentualny medal na tym turnieju. I zrobią naprawdę wszystko, żeby go zdobyć.

Czy reprezentacja Polski zdobędzie medal na ME 2017?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

  • Fantasmagora Zgłoś komentarz
    oj pani Olu, jak pani mało wie o tym sporcie niestety:/ porównywać seniorów do juniorów to jest chyba żart
    • Diabełxdxd Zgłoś komentarz
      Pożyjemy,zobaczymy,De Giorgi póki co jest dla mnie nieobliczalny i zagadką(za mało meczów)trzeba było mu dać czas,więc czas dostał i ME zweryfikują tak naprawde gdzie w tym momencie
      Czytaj całość
      sie znajdujemy.Polacy od jakiegoś czasu nie mają lidera a Kurek już sie wypalił,dawny Kurek już raczej nie powróci,i trzeba szukać kogoś innego w jego miejsce.
      • skandal10 Zgłoś komentarz
        Oglądam sobie Brazylię i usa i tak sobie myślę, że Bruno, Lucas, Walles itd grają "od wieków" i nie widzę u nich braku zacietosci, nie są znudzeni mimo, że wygrali wszystko. Dalej są
        Czytaj całość
        glodni sukcesów, a my co już sie najedlismy? Gdzie tkwi błąd. W szkoleniu, w trenerach, czy może nasi gracze mają wszystkie wygody, wielu kibiców, status gwiazd i to ich przerasta.
        • Basil Zgłoś komentarz
          Zawziętości to tam jeszcze co poniektórym nie brakuje, problem polega na tym, że poszło to troszkę w stronę przerostu formy nad treścią a jak wiadomo krowa, która dużo ryczy mało
          Czytaj całość
          mleka daje. Kwestia wyboru przyszłych miejsc pracy przez naszych rzekomo czołowych reprezentantów faktycznie zastanawiająca - daje to na szczęście pewną furtkę do zmiany pokoleniowej w przyszłym sezonie. Dlaczego dopiero w przyszłym? Obawiam się, że tegoroczne Mistrzostwa Europy to będzie dorżnięcie tej zblazowanej watahy a na larum podniesionym po spodziewanej porażce uda się zbudować wreszcie coś nowego. Czy z Fefe czy bez - nie ma to żadnego znaczenia bo tym razem trener będzie uzbrojony w pytania takie jak np. czy granie w parodystycznie słabej lidze greckiej promuje to roli pierwszego rozgrywającego reprezentacji Polski.
          • KibicSkry Zgłoś komentarz
            Fefe udowodnił w lidze światowej ze nie ma jaj ze odstawić "gwiazdy" w kwadrat a dac większa szanse młodym i na ME też tego nie zrobi. W czym Fornal czy Kwolek sa gorsi od Buszka? Co on
            Czytaj całość
            takiego wnosi do drużyny żeby ciągle w niej być i dalej grać przeciętnie od czasu do czasu mając przeblyski? W czym Lomacz czy Drzyzga są lepsi od Komendy czy Kozuba? Bo mają więcej doświadczenia to muszą grać? Komenda rozegrał cały sezon i to w dużej mierze jego postawa utrzymała Effector w lidze bo na skrzydłach czy środku to wirtuoza tam żadnego nie ma. Myślę ze ktoś się powinien zastanowić czy warto dalej pić to wygazowane już trochę piwko czy kupić nowe i się delektować. Wiadomo jest ryzyko ze to będzie jakieś piwo z biedry za 1.5 zł Ale kto nie ryzykuje nie pije szampana
            • Zigzag Zgłoś komentarz
              Z jednym nie mogę się zgodzić. Zawzietość i wolę zwycięstwa ostatni raz w oczach seniorskiej reprezentacji widziałam w turnieju kwalifikacyjnym w Berlinie. Gdzie wygraliśmy rzutem na
              Czytaj całość
              taśmę. Tylko ogromna determinacja pozwoliła nam wtedy zwyciężyć. Później już takiego mordu w oczach nie widziałam.
              • Wiesia K. Zgłoś komentarz
                Racja , tylko ,że nie wydaje mi się żeby DeGiorgi był zdolny zrobić to samo co Rosjanie... Wygląda na to ,że on sobie wymyślił żelazna szóstkę i będzie się jej trzymał - " jak
                Czytaj całość
                pijany płotu" ...Obym się myliła ,ale wydaje mi się ,że próba czekania na przełamanie Kurka skończy się katastrofą - ja postawiłabym mocno na Szalpuka.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×