Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ME 2017 w siatkówce: smutny początek turnieju. Polacy rozbici przez Serbów

Nie taki miał być początek mistrzostw Europy w siatkówce 2017. W wielkim meczu na Stadionie Narodowym Polacy przegrali z Serbami 0:3. Droga po medale mogła być albo prosta, albo bardzo kręta. Nasz zespół wybrał tę drugą ścieżkę.
Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
Atak Dawida Konarskiego podczas meczu Polska - Serbia PAP / PAP/Leszek Szymański / Atak Dawida Konarskiego podczas meczu Polska - Serbia

- Jakie mamy powody do optymizmu? - pytał przed startem turnieju ceniony siatkarski ekspert Wojciech Drzyzga. - Nie mówię, że polska drużyna nie może zdobyć medalu, bo może. Ale nie stawiam jej w gronie faworytów. Faworytem są Francja i Serbia - mówił.

Mecz otwarcia imprezy, w którym Polacy mierzyli się właśnie z Serbami, miał dać powody albo do optymizmu, albo do niepokoju. Zwycięstwo nadałoby drużynie Ferdinando De Giorgiego tożsamość, której do tej pory jej brakowało, i bardzo mocno przybliżyło do ćwierćfinału, a pewnie też i do gry o medale. Porażka to zejście na trudniejszą drogę przez baraż.

Najważniejsze dla Polaków spotkanie fazy grupowej poprzedziła krótka ceremonia otwarcia, którą twórcy przedstawili jako kosmiczną podróżna na planetę siatkówki. "Kosmos" chcieliśmy zobaczyć także na boisku.

Powszechna opinia w środowisku była taka, że tym razem Serbowie nie przestraszą się PGE Narodowego, tak jak było to trzy lata temu na inaugurację mistrzostw świata, i pokażą waleczność oraz swój słynny zadziorny charakter. Siłą Polaków miała być z kolei drużyna.

ZOBACZ WIDEO Niskie temperatury problemem w meczu otwarcia ME? Grbić: Przy 15 stopniach gra się trudno

- Naszą najgroźniejszą bronią może być to, że ta drużyna miała czas, żeby się zżyć. Widzieliśmy siebie przez te kilka tygodni na treningach w Spale, wiemy, jaką siatkówkę gramy teraz. Moim zdaniem jest ona dużo lepsza od tej, którą pokazaliśmy w Lidze Światowej - mówił w przeddzień meczu kapitan Biało-Czerwonych Michał Kubiak.

Wbrew obawom na jakość widowiska nie wpłynęła pogoda. Końcówkę sierpnia mamy chłodną, ale akurat w czwartek do Warszawy zawitało przyjemne, późne lato. Przed spotkaniem siatkarze obu drużyn pomyśleli pewnie, że znakomite są zarówno entourage widowiska, jak i pogoda. I o 20:30, zaraz po dwóch zwrotkach "Mazurka Dąbrowskiego" odśpiewanego a capella przez ponad 60 tysięcy kibiców, zaczęli.

A zaczęło się dla nas pięknie - od asa serwisowego Bartosza Kurka. W pierwszym fragmencie meczu to Polacy dominowali (8:5 na pierwszej przerwie technicznej), ale potem Serbowie pokazali to, czego wszyscy się spodziewali - że tym razem szybko otrząsną się ze stadionowego szoku, że są drużyną bardziej zgraną, o stabilniejszym poziomie, lepiej łączącą na boisku siłę ze sprytem. Kilka skutecznych bloków i kontr sprawiło, że gdy Kurek pojawił się na zagrywce po raz trzeci, było 20:17 dla gości. W samej końcówce był jeszcze krótki zryw naszej drużyny, ale i tak skończyło się 25:22 dla Serbów.

W drugiej partii drużyna Nikoli Grbicia potwierdzała, że na ten moment jest w niej więcej siatkarskiej jakości. Do wygranej wystarczył im krótki moment po drugiej przerwie technicznej - wypracowali wtedy dwa punkty przewagi, których Polacy nie potrafili odrobić. Nie mieli pomysłu, jak dobrać się do pewnych siebie rywali, nie mieli też do tego narzędzi. W decydujących momentach seta serwowali w aut. A nawet kiedy już mieli okazję do dogonienia Serbów, w boisku nie zmieścił się Dawid Konarski.

Przed meczem obawiano się o utrudniający siatkarzom grę chłód. Co do Polaków obawy były słuszne, bo drużyna z Bałkanów w pierwszych dwóch odsłonach rozprawiła się z nimi na chłodno. Pozbawienie Polaków dokładnego przyjęcia wystarczało, by wytrącić im atuty i doprowadzić na skraj wizerunkowej katastrofy, jaką byłaby porażka 0:3 w tak ważnym, tak długo oczekiwanym i tak efektownie przygotowanym widowisku.

Pierwsze dwa sety Polacy rozpoczynali lepiej od rywali, ale na dystansie dawali się dogonić i prześcignąć. W trzecim to Serbowie od początku narzucali warunki. Mecz stał się smutny do oglądania z perspektywy kibica naszej reprezentacji - widać było, że to przeciwnicy mają zwyczajnie więcej do zaoferowania. Dobrze bronili, oszukiwali nasz blok, a w ważnym momencie dołożyli jeszcze zagrywkę i "odjechali" na 16:11.
Trener Ferdinando De Giorgi w końcu zdecydował się na zmiany, za nieskutecznego Kurka wprowadził na boisko Rafała Buszka, na ataku Konarskiego zmienił Łukasz Kaczmarek, a Fabiana Drzyzgę na rozegraniu Grzegorz Łomacz.

Decyzje wydawały się słuszne, ale i podjęte zbyt późno. Potwierdziła to bardzo dobra gra Kaczmarka, bo w głównej mierze to dzięki niemu udało się odrobić pięć punktów straty i doprowadzić do remisu 18:18, ale końcówka to znów błędy w przyjęciu i zablokowane ataki.

Nagłego zwrotu akcji nie było, happy endu nie było, skończyło się blokiem na kapitanie Kubiaku i porażką 0:3. To najgorszy możliwy początek turnieju dla Biało-Czerwonych, bo nie tylko odebrał im punkty, ale i pewność siebie. Choć kto wie, może tej pewności brakowało jeszcze przed spotkaniem.

Polacy wybrali w tych mistrzostwach trudniejszą drogę. Muszą teraz pokonać w Gdańsku Finlandię i Estonię, potem pewnie czeka ich baraż o ćwierćfinał. Powodów do optymizmu nie ma, drużyna De Giorgiego nadal musi szukać swojej tożsamości. Czasu na poszukiwania jest już niewiele.

ME 2017, 1. kolejka gr. A:

Polska - Serbia 0:3 (22:25, 22:25, 20:25)

Polska: Drzyzga (1), Konarski (10), Wiśniewski (7), Lemański (4), Kurek (6), Kubiak (11), Zatorski (libero) oraz Łomacz, Bieniek, Kaczmarek (4), Buszek.

Serbia: Jovović, Luburić (13), Podrascanin (8), Lisinac (7), Kovacević (12), Petrić (15), Rosić (libero) oraz Okolić, Skundrić.

Czy siatkarska reprezentacja Polski zdobędzie medal na tegorocznych mistrzostwach Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (74):

  • Kuba Kochan Zgłoś komentarz
    oby to były smutki jakiegoś dobrego potem wyniku
    • Atomic Zgłoś komentarz
      Pseudo Prezes powinien szybko na kolanach zap...ać do Antigi aby się zlitował i objął kadrę ponownie...
      • Pietryga Zgłoś komentarz
        Rozbici siatkarze nasi tobym nie powiedział, ale przegrali wyraźnie, aczkolwiek w setach tak tego nie widać.
        • Władysław z Klanu Zgłoś komentarz
          Kompromitacja. Nie zaslugujecie żeby grać na tym stadionie.
          • endriu122 Zgłoś komentarz
            Tragedia.
            • lk1983pl Zgłoś komentarz
              czarna dziura jak już mowa o kosmosie, tylko żużel i piłka nożna !
              • Osiedle Czaszki Zgłoś komentarz
                Kurek, Kubiak, Konarski... dno i metr mułu!
                • skuter Zgłoś komentarz
                  A do tego ta organizacja meczu na stadionie narodowym. Pokazanie tej wielkosci Polakow.
                  • Diabeł 666 Zgłoś komentarz
                    No to już raczej wszystko pewne,nie chce mi sie wierzyć żeby nastąpiła jakaś metamorfoza w kolejnych meczach. Polska niestety nic nie ugra...naprawde chciałbym sie mylić.
                    • benedykt 16 Zgłoś komentarz
                      Mankament drużyny to trener. Szkoda że całej Zaksy nie zabrał na turniej . Przez dwa sety stoi i patrzy jak drużynie nie idzie .I nie robi zmian. W dechę facet.
                      • głos z Rzeszowa 61 Zgłoś komentarz
                        NIC SIĘ NIE STAŁO , POLACY nic się nie stało . Dla wielu tych co byli wczoraj na " NARODOWYM " nic się nie stało . Humory dopisywały pomimo totalnego blamażu Polskiej kadry . A
                        Czytaj całość
                        Olek Śliwka w domu. Mariusz Wlazły ----gdzie jesteś ............ to mój wpis sprzed kilku dni "głos z Rzeszowa 61 15-08 16:23 KURKA i DRZYZGĘ moim zdaniem , ale to trener decyduje i ponosi tego konsekwencje."
                        • WB Zgłoś komentarz
                          Kurek przynosi więcej szkód niż pożytku tak było jest i będzie wszystko co Polacy zdobyli to jak Kurek nie grał z różnych powodów Łomacz od dawna pokazał że jest lepszy od Drzyzgi
                          Czytaj całość
                          trzeba wykorzystać naszą wspaniałą młodzież . Starsi nic nie grają a młodzi na pewno wstydu nie przyniosą
                          • Dariusz Kłos Zgłoś komentarz
                            Z tym trenerem Polska nie osiągnie niczego. Już Liga Światowa pokazała, że wybór trenera drużyny był błędem. Wczorajszy brak jakiejkolwiek reakcji na to co się działo na boisko
                            Czytaj całość
                            pokazuje, że presja paraliżuje trenera. Może wyjściem byłaby możliwość oglądania meczu przez trenera w telewizji-wtedy więcej widać, co się dzieje na boisku. Poza tym przez 30 lat nikt nie jest w stanie nauczyć zagrywki naszych zawodników. Spośród całej czołówki mamy najsłabszą zagrywkę. Piotr Gruszka mówił o kłopotach z odbiorem-ale te kłopoty wynikają z dobrej zagrywki rywali-u nas przy stanie 20 do 18 na polu zagrywki staje Bartosz Kurek i posyła piłkę w siatkę............ Nasi zawodnicy robili wrażenie totalnie wypompowanych-podobnie było podczas Ligi Światowej-może przygotowanie do turniejów jest zbyt wyczerpujące i z tego powodu brakuje świeżości naszym zawodnikom? Ostatni mecz z Rosją pokazał, że młodzi zawodnicy są głodni gry i może jednak na nich trzeba postawić? Osobiście uwielbiam Michała Kubiaka, ale od pewnego czasu jego skuteczność w ataku znacznie spadła, Bartek Kurek w niczym nie przypomina tego z najlepszych lat. Postawienie na młodych może spowodować brak sukcesów w ciągu najbliższego okresu, ale patrząc na inne drużyny, takie jak Francja czy Serbia, w ich przypadku przemiana pokoleniowa przebiegła bezboleśnie
                            Zobacz więcej komentarzy (61)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×