WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

ME 2017 kobiet: Azerki za silne. Polki czeka baraż o ćwierćfinał

W ostatnim meczu fazy grupowej Mistrzostw Europy 2017 siatkarek reprezentacja Polski zmierzyła się z kadrą narodową Azerbejdżanu. Nasza drużyna przegrała 0:3 i zagra w barażu o ćwierćfinał.
Olga Krzysztofik
Olga Krzysztofik
Materiały prasowe / CEV / Reprezentacja Polski kobiet

Stawką spotkania było pierwsze miejsce w grupie A, dające bezpośredni awans do ćwierćfinału czempionatu. Azerki to groźna drużyna, współgospodarz turnieju i jeden z faworytów do medalu. We wcześniejszych meczach Biało-Czerwone pokonały 3:2 Niemki i 3:1 Węgierki.

To na Azerkach ciążyła presja, ale po początkowych trudnościach ich gra była swobodna. Siłą gospodyń był zwłaszcza atak, a Natalia Mammadowa i Polina Rahimowa grały, jak z nut. W miarę upływu czasu miały one coraz większą przewagę. W polskim zespole nie funkcjonował dobrze żaden element, co przyniosło dotkliwą porażkę do 14.

Drugi set był lepszy w wykonaniu Biało-Czerwonych. Jacek Nawrocki dokonał jednej zmiany w wyjściowym składzie, pojawienie się na boisku Natalii Murek wniosło do gry nieco ożywienia. Polki walczyły z rywalkami jak równy z równym (9:10), jednak po trzech ciosach Rahimowej w ataku i zagrywce straciły prowadzenie (15:13). Potem podopieczne Nawrockiego nie były w stanie przełamać przeciwniczek i przegrywały już 0:2.

Trzecia partia była ostatnią szansą Polek na pozostanie w grze o pierwsze miejsce w grupie. Szans powinny upatrywać w grze w bloku i zagrywce. Po asie Martyny Grajber prowadziły 5:2, co dawało nadzieję na set zakończony zwycięstwem polskich siatkarek. Największą bronią Azerek był atak, a prym wiodła Polina Rahimowa, która w tym elemencie grała z bardzo wysoką skutecznością. W trzeciej partii w tym elemencie odrodziła się nasza atakująca, Malwina Smarzek.

ZOBACZ WIDEO Miłka Raulin chce wejść na Mount Everest

Biało-Czerwone musiały odpierać ataki rywalek, a w ważnym momencie nie zawiodła je zagrywka i blok. Trudne serwisy Patrycji Polak w połączeniu z grą w bloku Smarzek, Kąkolewskiej i Grajber dały prowadzenie 21:18. W emocjonującej końcówce Azerki wykorzystały siłę swojego ataku, wygrywając 3:0.

Tym samym reprezentacja Polski zagra w barażu o ćwierćfinał. Mecz odbędzie się w środę 27 września. Nasz zespół pozna rywala po zakończeniu fazy grupowej, w poniedziałek 25 września.

Azerbejdżan - Polska 3:0 (25:14, 25:21, 25:23)

Azerbejdżan: Poznjak 6, Samadowa 4, N. Mammadowa 13, Rahimowa 30, Hasanowa 5, Jagubowa 2, W. Mammadowa (libero) oraz Kulan, Habibowa, Abdulazimowa.

Polska: Wołosz, Polak 1, Kąkolewska 8, Smarzek 17, Grajber 4, Efimienko 10, Witkowska (libero) oraz Krzos (libero), Tokarska, Pleśnierowicz, Bociek, Murek 3, Twardowska 1.

Tabela grupy A

Miejsce Zespół Mecze Z-P Punkty Sety
1. Azerbejdżan 2 2-0 6 6:0
2. Polska 3 2-1 5 6:6
3. Niemcy 1 0-1 1 2:3
4. Węgry 2 0-2 0 1:6

Czy Polki stać na medal ME 2017?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (24):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wiesia K. 0
    Dokladnie - Witkowska to chyba jakaś "święta krowa" tak jak Zatorski - widać wyrażnie że graja źle ,a i tak są wychwalani pod niebiosa !!!
    jureczek Trzeba to jasno powiedzieć, że nasza libero - Witkowska, już od dłuższego czasu przyjmuje źle. Oglądałem dwa sparingi naszych pań z Holenderkami. One perfidnie serwowały po kilka razy wprost na Witkowską i uzyskiwały z tego od razu bardzo duże profity. Podobnie jest i na tych ME, tylko nie wszystkie zespoły przeciwne się w tym połapały i nie zawsze tę taktykę stosują. Trzeba też zaserwować dość trudną zagrywką, bo prostą to i Witkowska potrafi dograć w punkt. Z pewnością wie o tym i nasz sztab szkoleniowy, ale z jakichś niezrozumiałych dla mnie względów, Witkowska dzierży palmę pierwszeństwa wśród naszych libero, choć zarówno w przyjęciu jak i w obronie prezentuje się gorzej od Krzos. To niestety jest słodka tajemnica naszego trenera Jacka Nawrockiego.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wiesia K. 0
    Nic to ,że nie kończyła grunt ,że była na boisku ! Różnica doszła do 11 punktów ,a "trener - beton " nie uznał za stosowne dokonać w tym czasie zmian !! Smarzek strzelała po autach ,a Monika Bociek w kwadracie i wyszła na boisko przy stanie 24:23 !!! Rozgrywajaca fatalnie i coraz gorzej - i to samo : czekamy na przełamanie !!! Tragedia ta ich gra - oglądałam tylko dlatego ,że mężczyźni jeszcze nie grają i jestem szczęśliwa ,że Plusliga zaczyna już sezon.
    vball1731 Niestety ta końcówka nam kompletnie nie wyszla a 3 set był do wygrania. Mam wrażenie, że trzeba było zaryzykować i zagrać coś innego niż na prawe do Smarzek, która nie skończyła wcześniej chyba 4 piłek z rzędu. Szkoda, ale mimo to dobrze, że powalczyliśmy w 2 i 3 secie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • gaob 0
    Przestałem oglądać występy kobiecej reprezentacji ale po ostatnich sukcesach z Niemkami i Węgierkami postanowiłem obejrzeć mecz z Azerkami. Meczu nie warto komentować ale warto zauważyć, że mojemu ulubionemu trenero-selekcjonerowi udało się wybrać wszystkie najniższe przyjmujące z Orlen Ligi. No brawo, brawo !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (24)