Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

ZAKSA w idealnym położeniu na półmetku fazy grupowej Ligi Mistrzów. "Jedną nogą jesteśmy w kolejnej rundzie"

Drużyna z Kędzierzyna-Koźla wywalczyła 8 punktów w trzech meczach w grupie E Ligi Mistrzów. O jej sile ostatnio boleśnie przekonał się zespół Noliko Maaseik.

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Benjamin Toniutti, rozgrywający ZAKSY Kędzierzyn-Koźle WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Benjamin Toniutti, rozgrywający ZAKSY Kędzierzyn-Koźle

W starciu z wicemistrzem Belgii ZAKSA znakomicie wywiązała się z roli faworyta. Przed własną publicznością właściwie ani przez moment nie pozwoliła uwierzyć wicemistrzom Belgii w możliwość sprawienia niespodzianki.

Szczególnie imponująca była skuteczność kędzierzynian w pierwszej akcji po dobrym przyjęciu. W każdym z trzech setów oscylowała bowiem w okolicach 90 procent. - Przeciwnicy próbowali wywierać na nas presję zagrywką. W pewnych momentach, szczególnie w drugim secie, dobrze im to wychodziło, ponieważ popełniliśmy kilka błędów. Generalnie jednak mając dobre przyjęcie było nam dużo łatwiej grać z Noliko. Wygrana w trzech setach sprawiła, że jedną nogą jesteśmy już w kolejnej rundzie - mówił Benjamin Toniutti, rozgrywający mistrzów Polski.

Jednym z kluczowych czynników dla odniesienia sukcesu przez ZAKSĘ była konsekwentna realizacja taktyki. Polegała ona w dużej mierze na posyłaniu kolejnych zagrywek w kierunku Kamila Rychlickiego, odpowiadającego za siłę rażenia Noliko na lewym skrzydle. Konieczność wykonywania kolejnych przyjęć (łącznie 23) sprawiła, że jego skuteczność w ataku nie była imponująca (32 procent - 7/22).

- Prawdę mówiąc nie spodziewaliśmy się, że Kamil wyjdzie w pierwszym składzie. Liczyliśmy, że rywale postawią na duet Jelte Maan - Nicolas Bruno, by mieć większą stabilność w odbiorze. Tymczasem postawili na zwiększenie siły rażenia w ofensywie. Stąd też zagrał Rychlicki, który dysponuje dobrymi parametrami fizycznymi. I moim zdaniem pokazał się z całkiem niezłej strony - dodawał francuski kreator poczynań ZAKSY.

ZOBACZ WIDEO Jaki był 2017 rok dla polskiej siatkówki? Łukasz Kadziewicz: Nie był najlepszy, świadczą o tym wyniki

Starcie z Noliko nie było jednak najważniejszym wydarzeniem dla jego zespołu w styczniu. Będzie nim bowiem finałowy turniej Pucharu Polski, który w dniach 27-28  odbędzie się we Wrocławiu. Kędzierzynianie będą w nim bronić tytułu.

- Na razie jeszcze nie myślimy o Pucharze Polski. Nie mamy nawet jak specjalnie przygotowywać się typowo pod turniej we Wrocławiu, ponieważ ostatnio gramy właściwie co trzy dni. To sprawia, że żyjemy rytmem "mecz-odpoczynek-siłownia" i praktycznie nie mamy okazji do normalnego treningu. O pucharowych zmaganiach pomyślimy dopiero po niedzielnym meczu ligowym z Asseco Resovią Rzeszów - puentował Toniutti.

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy Benjamin Toniutti to największa gwiazda PlusLigi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×