WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów: PGE Skra Bełchatów odpadła z rozgrywek. Cucine Lube Civitanova poza zasięgiem

PGE Skra Bełchatów przegrała z Cucine Lube Civitanova 0:3 w drugim meczu 1/6 finału Ligi Mistrzów, odpadając tym samym z rozgrywek.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / PGE Skra Bełchatów

W nie najgorszej sytuacji była PGE Skra Bełchatów przed rewanżem we Włoszech. Polska ekipa, żeby awansować do II rundy, musiała po prostu wygrać. Przy zwycięstwie w tie-breaku wszystko rozstrzygnęłoby się w złotym secie.

A wszystko za sprawą wyniku, jaki padł w łódzkiej Atlas Arenie. Przy blisko dziesięciu tysiącach kibiców, PGE Skra nie wykorzystała prowadzenia 2:0 i ostatecznie przegrała 2:3. 

Początek czwartkowej potyczki był bardzo nierówny w wykonaniu gości. Nie po raz pierwszy w tym sezonie bełchatowianie powoli wchodzili w mecz. Kiedy jednak psuli kolejne zagrywki i zbyt zachowawczo atakowali, a przewaga Lube wciąż rosła, sytuacja zaczęła się robić niepokojąca. 

Nie do zatrzymania był Cwetan Sokołow, który bez żadnych problemów kończył kolejne piłki, które dostawał od Micaha Christensona. Bełchatowianie mieli spore problemy przede wszystkim w ofensywie. Najmocniejszym ogniwem zdawali się być środkowi, ale oni sami nie byli w stanie zatrzymać Lube. 

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: 46-letni Jagr ma szalenie seksowną partnerkę. O 20 lat młodszą

W drugiej odsłonie trener Roberto Piazza próbował rotować składem. Nie tylko wpuszczał drugiego rozgrywającego, ale oddelegował również Bartosza Bednorza na atak. Na niewiele to się jednak zdało. Błędy własne pogrążały PGE Skrę, przeciwnie do Lube, które pewnie realizowało założenia. 

Najwięcej emocji, jak okazało się później, było w trzeciej partii. Choć Lube szybko zbudowało sobie solidną przewagę, polska drużyna wskoczyła na nieco wyższy level i gra się wyrównała. Włosi jednak grali zbyt równo, zbyt stabilnie i wykorzystywali wszystkie słabości rywala. 

Bełchatowianie we wszystkich elementach musieli uznać wyższość przeciwników. Gospodarze zanotowali aż siedem bloków przy zaledwie dwóch gości. Rzadziej popełniali błędy i mieli o 17 proc. wyższą skuteczność w ataku. 

Lube awansowało do kolejnej rundy, w której trafi na Diatec Trentino. Włoska ekipa w dwumeczu okazała się lepsza od Chaumont VB 52

Cucine Lube Civitanova - PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:17, 25:18, 25:21)

Lube: Christenson, Sokołow, Stanković, Candellaro, Juantorena, Sander, Grebennikov (libero) oraz Żukowski.

PGE Skra: Łomacz, Wlazły, Kłos, Lisinac, Bednorz, Ebadipour, Piechocki (libero) oraz Janusz, Katić, Penczew.

W pierwszym meczu: 3-2 dla Cucine Lube Civitanova.
Awans: Cucine Lube Civitanova.

Czy Cucine Lube Civitanova wygra Ligę Mistrzów w sezonie 2017/18?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Anna Kowalczyk 0
    Różnica polegała na przeciwniku natomiast to nie usprawiedliwia stylu przegranej Skry.
    skandal10 ubiegłaś mnie Wiesiu. Bo mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty. Nawet nie dooglądałem tego meczu do końca. Brak jakiegokolwiek zaangażowania, brak pomysłu, kompletny brak wiary we własne zwycięstwo, od początku "rzucony ręcznik". Genu zwycięzcy, tego najbardziej brakuje polskim ekipom. Może gdyby wygrali w Łodzi, to wyglądałoby to inaczej, ale nie podjęli nawet próby walki. Jestem zniesmaczony.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • skandal10 0
    ubiegłaś mnie Wiesiu. Bo mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty. Nawet nie dooglądałem tego meczu do końca. Brak jakiegokolwiek zaangażowania, brak pomysłu, kompletny brak wiary we własne zwycięstwo, od początku "rzucony ręcznik". Genu zwycięzcy, tego najbardziej brakuje polskim ekipom.
    Może gdyby wygrali w Łodzi, to wyglądałoby to inaczej, ale nie podjęli nawet próby walki. Jestem zniesmaczony.
    Wiesia K. Mecze Skry i VfB Friedrichshafen były prawie równocześnie ,ale jaka różnica - ten niemiecki chciało się ogladać - tam była walka i zaangażowanie - u nas bezradność i różnica klas. Szkoda. Patrząc na grę drużyny Vitala Heynena nie jestem taka pewna czy Zaksa ich pokona - oby !!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Olwap 0
    Potem Zaksa trafia na zwycięzce pary Trentino - Lube - czyli Lube. I pozostaje mieć nadzieję że pokażą dobrą siatkówkę, lepszą niż Skra - na więcej nie liczę. Zarówno Zenit, Lube jak i Perugia, które zapewne znajdą się w F4 są poza naszym zasięgiem i BARDZO bym się zdziwił gdyby Zaksa zdobyła choćby brąz.
    Anna Kowalczyk Może z Perugiom grało by nam się lepiej bo do Lube podejścia nie mamy. Zaksa realne szanse z niemieckim klubem ma ale potem co?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×