Finisz z potknięciem. Antyszóstka 26. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Justyna Serafin / Emilia Mucha
WP SportoweFakty / Justyna Serafin / Emilia Mucha
zdjęcie autora artykułu

Skończyła się runda zasadnicza ekstraklasy siatkarek. Wiemy, kto cieszy się z pozycji lidera, kto spada z ligi, czas na przyjrzenie się, kto musi poprawić się na parkiecie przed fazą pucharową.

Zsuzsanna Talas
Zsuzsanna Talas

Rozgrywająca: Zsuzsanna Talas (Trefl Proxima Kraków) [2]*

Węgierska rozgrywająca trafiła do kwadratu rezerwowych już po pierwszym secie spotkania z MKS-em Dąbrowa Górnicza (3:2). Zastępująca ją Adrianna Budzoń dokończyła mecz i została wybrana jego MVP. Głównie dlatego, że umiała wykorzystać umiejętności wszystkich swoich koleżanek, czego nie można było powiedzieć o Talas. U niej w miarę dobrze wyglądała współpraca z Rebeccą Pavan, reszta krakowianek dostawała od swojej zagranicznej rozgrywającej wystawy zdecydowanie gorszej jakości.

* liczba nominacji do Antyszóstki kolejki w sezonie 2017/2018 Ligi Siatkówki Kobiet

Monika Bociek
Monika Bociek

Atakująca: Monika Bociek (Polski Cukier Muszynianka Muszyna) [2]

Zespół z Muszyny miał sporą szansę, by wygrać z Impelem Wrocław za trzy punkty, ostatecznie skończyło się na wygranej 3:2. Być może wynik byłby bardziej okazały, gdyby nie bezradność podstawowej atakującej Polskiego Cukru. Monika Bociek zaliczyła niezłego drugiego seta (4/10, 2 zatrzymane akcje), ale reszta meczu w jej wykonaniu nie przystawała do wizerunku jednej z lepszych atakujących ligi. Jej cały bilans spotkania z Impelem to 11/41 w ataku i 8 punktów oddanych po błędach i przegranych starciach z blokiem wrocławianek. Na plus należy zaliczyć za to 2 punkty blokiem i zagrywką.

Julia Piotrowska (nr 6)
Julia Piotrowska (nr 6)

Środkowa: Julia Piotrowska (Grot Budowlani Łódź) [1]

Młoda środkowa Grot Budowlanych Łódź miała okazję rozegrać spotkanie w pełnym wymiarze czasu przeciwko Chemikowi Police (1:3). Nie wymagamy od 21-latki z zaledwie 25 setami w barwach Budowlanych na koncie, by z miejsca umiała zastąpić dużo bardziej doświadczoną Polańską, ale trudno bronić jej ostatniego występu. Piotrowska nie rozumiała się ze swoimi rozgrywającymi (3/15 w ataku, 1 błąd), a w bloku wyręczać ją musiała Agnieszka Kąkolewska, autora 7 punktów w tym elemencie.

Anna Stencel
Anna Stencel

Środkowa: Anna Stencel (Enea PTPS Piła) [2]

Po drugim secie meczu pilanek z Developresem SkyRes Rzeszów (0:3) obaj trenerzy zdecydowali się na wprowadzenie na parkiet rezerwowych szóstek, jako że dalszy przebieg spotkania nie zmieniłby niczego w sytuacji obu ekip. Anna Stencel jako jedyna z przyjezdnych została na boisku do samego końca, ale i tak nie podreperowała sobie statystyk. Środkowa Enei PTPS-u nie mogła się tego dnia zgrać z rozgrywającymi (3/11, 2 błędy), a chwalić ją można było jedynie za postawę w drugim secie, przegranym przez pilski zespół po walce (24:26).

Emilia Mucha (po prawej) w przyjęciu
Emilia Mucha (po prawej) w przyjęciu

Przyjmująca: Emilia Mucha (BKS Profi Credit Bielsko-Biała) [2]

Bielski BKS odniósł 15. porażkę w fazie zasadniczej ligi, tym razem po raz kolejny w sezonie uległ Legionovii Legionovo w tie-breaku. Po raz kolejny okazało się, że bielszczanki bez wsparcia Katarzyny Koniecznej tracą wiele, a Emilia Mucha rzadko kiedy jest w stanie wesprzeć lewe skrzydło BKS-u. Reprezentantka Polski przyjmowała zdecydowanie najsłabiej ze wszystkich przyjezdnych (5 błędów na 46 przyjęć, 22 proc. odbioru pozytywnego i 0 proc. perfekcyjnego), a w ofensywie skończyła zaledwie 27 proc. swoich akcji.

Dorota Ściurka
Dorota Ściurka

Przyjmująca: Dorota Ściurka (Poli Budowlani Toruń) [1]

Torunianki przegrały na przewagi dwa ważne sety z ŁKS-em Commercecon Łódź, chwilę potem przegrały wyraźnie kolejną partię i pogrzebały swoje szanse na pozostanie w ekstraklasie. Poli Budowlanym wyraźnie brakowało punktów Doroty Ściurki, która skończyła zaledwie raz na 12 prób. Co prawda była ona najlepiej przyjmującą zawodniczką swojej drużyny, ale w ofensywie nie potrafiła wspomóc ani Mariny Cvetanović, ani Kingi Hatali.

Kinga Drabek
Kinga Drabek

Libero: Kinga Drabek (MKS Dąbrowa Górnicza) [4]

To nie był najlepszy mecz młodej libero dąbrowianek. Drabek w starciu z Treflem Proximą Kraków (2:3) była "elektryczna" w przyjęciu, spisywała się w nim zdecydowanie gorzej niż we wcześniejszych ligowych kolejkach (32 proc. pozytywnego i 16 proc. perfekcyjnego przyjęcia, 1 błąd na 25 prób). Miewała przebłyski w obronie i asekuracji, ale i tak nie była w stanie wznieść się na swój najwyższy poziom gry w tym sezonie.

Źródło artykułu: