Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Narodów: Koreańczycy zmarnowali swoje szanse. Zasłużona wygrana Francji

Graczom Laurenta Tillie zdarzało się ustępować pola rywalom z Korei Południowej, ale za każdym razem wracali na właściwy szlak. Francuzi pewnie wygrali 3:0 pierwsze spotkanie turnieju organizowanego na swoim terenie.
Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk
reprezentacja Francji WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: reprezentacja Francji

Gospodarze turnieju w Aix en Provence nie zaczęli spotkania z Koreańczykami najlepiej. Francuzi zaskakująco często dawali się zatrzymywać blokowi niższych rywali i dopiero zagrywki Earvina Ngapetha pomogły im nieco opanować własne poczynania na boisku. Od drugiej przerwy technicznej Trójkolorowym szło już znacznie łatwiej, a główny udział w pewnym wygraniu pierwszego seta miał atakujący Jean Patry. To właśnie on zakończył ostatnią piłkę tej części meczu, nie pozwalając rywalom z Azji na dalsze odrabianie strat.

Miejscowi od kolejnego seta przestali kryć się ze swoimi atutami, zwłaszcza w bloku i zagrywce, co przełożyło się na prowadzenie 8:5 na pierwszej obowiązkowej przerwie technicznej. Siatkarze Kima Hochula starali się odgryzać faworyzowanym Francuzom w polu serwisowym, ale to były jedynie momenty, które nie było w stanie zatrzymać pewnych siebie gospodarzy. Przyjezdnym chwilowo pomogły zmiany, ale Benjamin Toniutti dbał sumiennie o to, by jego koledzy z drużyny mylili się w ataku jak najrzadziej i spokojnie dograli seta do zasłużonego 25. punktu. 

Trener Laurent Tillie postanowił zmienić przed trzecią odsłoną meczu aż czterech graczy z wyjściowej szóstki, dając szansę choćby Stephenowi Boyerowi i Antoine'owi Brizardowi. Koreańczycy byli w stanie wykorzystać ten fakt i wyjść na prowadzenie 8:7 dzięki Hui-Chae Songowi. Zdeterminowani i czujni na siatce gracze z Azji prowadzili nawet 13:8, ale zamiast utrzymać swój poziom, zaczęli pozwalać na zbyt wiele francuskim skrzydłowym, do tego swoje punkty dołożyli Daryl Bultor oraz Barthelemy Chinenyeze i to siatkarze Tilliego prowadzili jednym punktem na drugiej przerwie technicznej.

Niewykorzystana okazja zemściła się na  siatkarzach z Azji szybciej, niż się spodziewali. Przed zbyt wczesnym końcem meczu uratowała ich wideoweryfikacja, ale rozpędzeni gracze z Francji nie pozwolili sobie na kolejne spadki koncentracji. Wściekle uderzający Julien Lyneel i Boyer dopełnili dzieła.

Francja - Korea Południowa 3:0 (25:21, 25:18, 25:22)

Francja: Ngapeth, Patry, Bultor, Rossard, Toniutti, Chinenyeze, Grebennikov (libero) oraz Lyneel, Tillie, Boyer, Brizard

Korea Południowa: Hui-Chae, Jiseok, Jae-Duck, Jae-Hwi, Taekeui, Seong-Tae, Dong-Hyuk (libero) oraz Gyeng-Bok, Min-Gyu, Seung-Suk, Minsu (libero)

ZOBACZ WIDEO Mundial 2018: Jakub Błaszczykowski dla WP SportoweFakty: Nie będę się bał. Podejdę do rzutu karnego

Czy Francja ma szansę na medal Ligi Narodów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×