WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Narodów: Polacy nie przeciwstawili się amerykańskiej sile. Druga porażka z rzędu bez wygrania seta

Momenty były, ale to za mało. Fantastycznie dysponowani w ataku i dobrze na zagrywce siatkarze USA wygrali z Polską 3:0 w 11. kolejce Ligi Narodów siatkarzy. To druga z rzędu porażka Biało-Czerwonych bez wygrania chociażby seta.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Materiały prasowe / FIVB / Zdjęcie z meczu USA kontra Polska w 11. kolejce Ligi Narodów

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Starcie z gospodarzami turnieju w Chicago Biało-Czerwoni rozpoczęli z Maciejem Muzajem w ataku. Za rozegranie odpowiadał Grzegorz Łomacz. Na środku w wyjściowej szóstce wybiegli Bartłomiej Lemański oraz kapitan Mateusz Bieniek. Z kolei na przyjęciu rozpoczęli Bartosz Bednorz i Mateusz Mika, dla którego był to pierwszy mecz w podstawowym składzie Biało-Czerwonych w tegorocznej Lidze Narodów.

Z dużym animuszem pojedynek rozpoczęli Amerykanie. Mocne ataki, błąd Polaków, blok i gospodarze prowadzili 4:1. Biało-Czerwoni szybko odrobili jednak straty. Od stanu 6:6 rozgorzała zacięta walka. W polskim zespole wyróżniał się nie kto inny jak Mateusz Mika. Świetnie przyjmował, a do tego kończył niełatwe piłki na lewym skrzydle. Dzielnie 27-latka wspierał Bartosz Bednorz. Przyjmującym brakowało jednak wsparcia w ataku ze strony środkowych (zwłaszcza Lemańskiego) i atakującego Muzaja. Ich punktów zabrakło przede wszystkim pod koniec seta, kiedy Amerykanie podkręcili tempo. Ataki Matthew Andersona oraz dwa asy serwisowe (Maxwell Holt i Anderson) przechyliły szalę zwycięstwa w premierowym secie na korzyść USA (25:20). 

Druga odsłona była popisem gospodarzy. Twardą walkę na siatce, którą z Amerykanami trzeba podjąć by myśleć o zwycięstwie, Polacy prowadzili tylko do stanu 10:8. Później nieskuteczność w pierwszej akcji, błędy w przyjęciu i niemal stuprocentowa efektywność rywali w kontrze spowodowała, że zespół USA prowadził 16:13. W szeregach miejscowych doskonale grał Anderson. Był człowiekiem orkiestrą. Nie mylił się na prawym ataku, świetnie serwował, a do tego potrafił dograć na nos piłkę do rozgrywającego, gdy była taka potrzeba. Wśród Biało-Czerwonych brakowało takiego lidera. Dlatego gdy pod koniec partii Amerykanie jeszcze podkręcili i tak swoją dobrą grę w ofensywie, wynik 19:25 nie mógł dziwić. 

Trzeci set w wyjściowym składzie rozpoczął Artur Szalpuk. Do kwadratu dla rezerwowych powędrował Mateusz Mika. Roszada niewiele jednak pomogła. Szalpuk, jak cały polski zespół, nadal nie przekonywał. Patrząc na grę Biało-Czerwonych można było odnieść wrażenie, że brakuje im wiary, by przeciwstawić się tak grającym Amerykanom. Trudno jednak dziwić się naszym reprezentantom. Gospodarze prezentowali się jak nakręceni. W ataku szalał nie tylko wspomniany Anderson. Ważne punkty dokładali Aaron Russell, Torey Defalco i Maxwell Holt. Do tego miejscowi znów straszyli zagrywką. Heynen brał czasy, dokonywał kolejnych zmian, ale nic to nie dało. Amerykanie po objęciu prowadzenia 6:3 kontrolowali losy partii (9:5, 16:13, 21:16). Ostatecznie wygrali ją do 19 i całe spotkanie 3:0. 

W dwóch meczach w Chicago Polacy nie zdobyli punktu, ani nie wygrali seta. Okazję do poprawy tego bilansu podopieczni Vitala Heynena będą mieli w niedzielę. O godzinie 19:00 czasu polskiego Biało-Czerwoni zmierzą się z Serbią, która w tym turnieju przegrała 0:3 z USA i pokonała 3:2 Iran. 

USA - Polska 3:0 (25:20, 25:19, 25:19)

USA: Anderson, Russell, Defalco, Christenson, Holt, Smith, E. Shoji (libero).

Polska: Mika, Łomacz, Muzaj, Lemański, Bednorz, Bieniek, Żurek (libero) oraz Drzyzga, Schulz, Szalpuk, Kwolek.

ZOBACZ WIDEO: Pierwszy taki trening w historii polskiej siatkówki. Dziennikarz WP zakończył go z kontuzją






Czy Polacy wygrają z Serbią na koniec turnieju w Chicago?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (22):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • obiektywny 0
    Nic dodać nic ująć! Ja chciałbym tylko odnieść się do reprezentacji kobiet! Heynen po rozegraniu fazy grupowej LN, nawet jak nie awansuje do finału, będzie miał "wypróbowanych" po kilku graczy na każdej pozycji. Nawrocki, mimo niewątpliwego i niespodziewanego sukcesu ma praktycznie "wypróbowaną" jedną, podstawową szóstkę!
    Łukasz Szulowski Ja jestem mega zodowolony z trenera i z tej edycji Ligi Narodów. Jest niesamowicie dobrze patrząc na te wszystkie rotacje i na to że to etap selekcji a nie zgrywania drużyny. Chyba nie było kibica we wczorajszym meczu który sobie nie mówił "zmień tego słabego Muzaja i wstaw Szulza na całego seta", ale trener tego nie zrobił i świetnie. Bo ma jaja , zna swoje cele i jest konsekwentny. LN ma wartość edukacyjną nie tylko dla zawodników ale też dla Sztabu i daje nam naprawdę piękne odpowiedzi na każdej pozycji. To pierwszy trener, przy którym wszystko widać jak na dłoni. Widać że 3 najlepszych atakujących w naszym kraju to Kaczmar, Schulz i Konarski, widać że Muzaj i Kurek nie ta liga, widać że Lemański zbiera doświadczenie uczy się ale jeszcze to nie ten poziom, widać, że Mika nie ma szans na 4 przyjmujących, ogrywa się Kwolek, który ma super potencjał, nawet Żurek dostał szansę przez duże S a nie statystowanie jak to bywa często w przypadku dwóch libero. Widać ile dla naszej kadry znaczy świetny Zatorski w przyjęciu. I świetnie, kryzys musiał przyjść, przegrywamy, selekcjonujemy a przy tym dalej walczymy o awans. Dziś stawiałbym, że wygramy z Serbami bo nie wierzę w drugi mecz z rzedu tak dobry tej drużyny, ale pewnie zaczniemy z Kurkiem co ograniczy nasze szanse. Ale to jest konsekwencja trenera i bardzo dobrze, musimy przeboleć ten okres, bo nie tworzymy ludzie drużyny na ewentualny awans do final six (pisałem że to będzie mega sukces i jesteśmy tak blisko - czy to nie piękne !?) tylko na igrzyska olimpijskie w 2020 roku. Jak heynen zacznie zawężać skład za miesiąc to naprawdę nic złego się nie stanie. Jest akcja jest reakcja w tym przypadku cena jaką za to płacimy, ale jest też plan. Najgorsze co by mógł zrobić to teraz odejść od tej formuły i pokazać zawodnikom, że sam w to wszystko wątpił. Ja wczoraj nie widziałem przestraszonego i złego gościa bo przegrywamy z świetnie dysponowanymi amerykanami ale trenera, który zdawał sobie sprawę, że w takim zestawieniu personalnym nie mamy wielkich szans. NIe hejtujmy też chłopaków, którzy na ten moment absolutnie się nie nadają do 14 na mŚ jak Leman, Żurek czy np. Muzaj. Nie wszystko w życiu jest tak jakbyśmy chcieli. Nie grają słabo specjalnie. Gra w kadrze to dla nich zaszczyt, któremu po prostu mentalnie nie są w stanie sprostać i swojej szansy nie wykorzystali. Ale po to była ta Liga Narodów. Pozdrawiam
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • marmaz 0
    nie oszukujmy się- USA było faworytem i zasłużenie wygrało. widząc, że Muzaj i Lemański są w "6" wiadomo było,czego się spodziewać. reprezentacja to dla nich delikatnie mówiąc nie te progi. ale podoba mi się konsekwencja trenera i dawanie szansy każdemu. niemniej jednak uważam, że powinien okroić skład atakujących- chyba wiadomo o kogo.. aż za bardzo widoczny był brak lidera, kogoś pokroju Kubiaka, który krzyknie, podpowie, zmotywuje, gdy trzeba. moim zdaniem na plus Bednorz. za to Amerykanin Christenson zagrał jak profesor.. zwłaszcza w "wyciąganiu" piłek dogranych do siatki i współpracy ze środkowymi.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • xomki.tumblr 0
    Proponuję podać argumenty..
    erektus Heynen to najgorszy trener ostatniego 10-lecia normalny kabaret nikt już nie wie o co biega nawet zawodnicy. Ten cudak sprowadzi polską kadrę na dno
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×