WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

KMŚ 2018: Cucine Lube za mocne. Finał nie dla Asseco Resovii Rzeszów

W pierwszym meczu półfinałowym Klubowych Mistrzostw Świata siatkarze Asseco Resovii Rzeszów przegrali z Cucine Lube Civitanova 1:3. Rzeszowianie w niedzielę zagrają o brąz.
Natalia Bugiel
Natalia Bugiel
Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: siatkarze Asseco Resovii Rzeszów

- Zagrać twardo, nieustępliwie, cały czas trzymać ich pod dużą presją swoim serwisem, nie popełniać prostych błędów taktycznych i wtedy może być dobrze - tak przed spotkaniem półfinałowym powiedział Marcin Możdżonek, środkowy Asseco Resovii Rzeszów. Taki plan miał rzeszowski zespół na starcie z włoskim gigantem.

Początek meczu był bardzo wyrównany, ale błędy sprawiły, że Cucine Lube Civitanova wypracowało sobie trzypunktową przewagę. Najpierw zablokowany został Thibault Rossard, a po chwili ten sam zawodnik zaatakował piłkę w aut (5:8). Podopieczni Gheorghe Cretu starali się odrabiać straty. Byli jednak bezbronni wobec potężnych uderzeń Osmanego Juantoreny, który zdobywał punkty nawet z sytuacyjnych piłek (13:16).

Gdy rzeszowianie zbliżyli się do przeciwników na jedno "oczko" i wydawało się, że złapali właściwy rytm gry, po raz kolejny kluczową rolę odegrały proste błędy w przyjęciu oraz polu serwisowym (16:19). Do wyrównania doprowadziła dopiero fantastyczna zagrywka Damiana Schulza. Od stanu po 19 mecz rozpoczął się na nowo, a siatkarze Cucine Lube Civitanova bardzo emocjonalnie reagowali na decyzje sędziów.

Hala w Częstochowie odżyła, gdy Schulz wyprowadził Asseco Resovię na prowadzenie (23:22). I to właśnie kibice ponieśli polski zespół do zwycięstwa w niezwykle zaciętej końcówce. Zimna krew pozwoliła zespołowi z Rzeszowa wygrać 31:29.

ZOBACZ WIDEO Świderski o sytuacji Stoczni: To nie tylko problem Szczecina, ale całej polskiej siatkówki

Dobra dyspozycja rzeszowskiej drużyny przeniosła się również do drugiej partii. Podopieczni trenera Cretu znaleźli patent na przeciwników i od początku narzucili swoje tempo gry (12:9). Bomby na stronę Cucine Lube Civitanova posyłał Damian Schulz, który stał się zdecydowanym liderem swojego zespołu w tym pojedynku.

Włosi do remisu doprowadzili dopiero w końcówce. Cwetan Sokołow oszukał na siatce Marcina Możdżonka, a po chwili w hali niosło się gromkie "monster block", gdy ten drugi zablokował bułgarskiego atakującego. Tym razem włoski zespół zdecydowanie lepiej rozegrał decydujące momenty, wykorzystując nieporadność w szeregach rywali. Resovia prowadziła 17:14, ale przegrała do 19.

Od prowadzenia 8:3 trzecią odsłonę rozpoczęli siatkarze Cucine Lube Civitanova. Wysoka przewaga utrzymywała się przez wszystkie akcje tego seta o którym rzeszowianie najchętniej chcieliby jak najszybciej zapomnieć (9:19). Trener Cretu starał się rotować składem, ale na niewiele się to zdało, bo rozpędzeni Włosi nie popełniali żadnych błędów i konsekwentnie wykorzystywali potknięcia Asseco Resovii (10:22). Po ataku Juantoreny podopieczni Giampaolo Medei zwyciężyli 25:14.

Gdy wydawało się, że zespół z Podkarpacia ponownie powrócił do swojej dobrej gry, kolejny przestój w tym meczu sprawił, że Włosi odskoczyli na pięć punktów (11:16). Na nic zdały się mocne ataki Damiana Schulza, kiedy po drugiej stronie siatki rywale nie popełniali błędów, a prym wiódł duet Juantorena - Sokołow. Strata do Cucine Lube Civitanova była duża, ale udało się ją niemal odrobić. I chociaż w końcówce Asseco Resovia obroniła piłkę meczową, to w niedzielę będzie musiała zadowolić się grą o brązowy medal Klubowych Mistrzostw Świata (25:23)

Cucine Lube Civitanova - Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (29:31, 25:19, 25:14, 25:23)

Cucine Lube: Sokołow, Juantorena, Stanković, Leal, Simon, Rezende, Balaso (libero) oraz Marchisio (libero), Cester, D'Hulst, Massari, Cantagalli.

Asseco Resovia: Shoji, Schulz, Rossard, Mika, Możdżonek, Smith, Perry (libero) oraz Lemański, Szerszeń, Buszek, Redwitz.

Czy Asseco Resovia Rzeszów wywalczy brąz Klubowych Mistrzostw Świata 2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Rzeszów M.T 0
    Tak nie zagrają, bo nie mogą mieć 4 obco w składzie w PL
    kokik Wstydu nie ma, mogło być gorzej gdyż mogli nie wyjść z grupy. Z taką grą w KMŚ mają tak grać w +lidze.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • tomcug 0
    Szkoda, że trener Cretu nie miał odwagi dać szansy Szerszeniowi i wpuścić go na dłuższą zmianę. Bo jednak Mateusz Mika, przy całym szacunku do jego wcześniejszych dokonań, w ofensywie zdecydowanie odstawał i od kolegów z drużyny i od rywali.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Lotos Trefl Gdańsk 0
    Poza Smithem nie ma środkowego. Możdżonek i Lemański niestety poza wzrostem nie mają nic więcej. Żeby cały czas kiwać i plasować? Ponad 210 cm, a zamiast gwoździa wbić to wychodzą plasokiwki.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×