WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kompromitacja PlusLigi! Starcie Chemika Bydgoszcz ze Stocznią Szczecin odwołane w ostatniej chwili

Przed rozpoczęciem sezonu PlusLigi, rozgrywki reklamowane były jako zmagania w "Lidze Mistrzów Świata". Tymczasem zaledwie 48 godzin przed pojedynkiem Chemika Bydgoszcz ze Stocznią Szczecin, ligowe starcie zdecydowano się odwołać.
Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski
Newspix / Dominik Gajda / Na zdjęciu: zespół Chemika Bydgoszcz

Sytuacja, do jakiej doszło przed meczem w Bydgoszczy, to wydarzenie bez precedensu. Zaledwie 48 godzin przed rozpoczęciem starcia Chemik Bydgoszcz - Stocznia Szczecin, zdecydowano o przełożeniu tego pojedynku. Powodem jest fakt, że jeden z zespołów uczestniczących w rozgrywkach Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej nie jest w stanie skompletować wymaganej liczby zawodników. Powodem nie są jednak względy zdrowotne czy nieprzewidziane wypadki.

Działacze klubu z województwa zachodniopomorskiego od kilku dni zapewniali kibiców, że trwają prace nad poprawą sytuacji zespołu. W rozmowach dotyczących przyszłości uczestniczyli między innymi członkowie PLPS, którzy wysłuchali raportu prezesa klubu na temat aktualnej sytuacji oraz ewentualnych działań naprawczych. Sympatycy zespołu, podobnie jak sami siatkarze, żyli nadzieją, że drużynę da się jeszcze uratować. W czwartek przelała się czara goryczy. Łukasz Żygadło, który zapowiadał walkę o klub do samego końca, a wraz z nim Nikołaj Penczew i Nicolas Rossard w obliczu biernej postawy działaczy postanowili rozwiązać kontrakty. W tej sytuacji obok trenera Michała Gogola w drużynie pozostało 5 zawodników. Zbyt mało, aby móc spełnić wymagania regulaminowe i przystąpić do zmagań o ligowe punkty.

Działacze Stoczni Szczecin ostatkiem sił próbują uniknąć blamażu. Przedstawiciele klubu starali się o przełożenie potyczek z Chemikiem Bydgoszcz oraz MKS-em Będzin. W pierwszym z przypadków cel udało się osiągnąć, ekipa znad Brdy zdecydowała się przychylić do wniosku gości i na zaledwie 48 godzin przed pojedynkiem, poinformowano o zmianie terminu.

Na chwilę obecną, sytuacja dotycząca potyczki obu ekip pozostaje wielką zagadką, podobnie jak losy niedoszłej siatkarskiej potęgi. Wiadomo, że spotkania I rundy powinny zostać rozegrane do momentu rozpoczęcia fazy rewanżowej. W takim wypadku mało prawdopodobne jest, aby to Chemik został gospodarzem przełożonego starcia. Terminarz hali Łuczniczka w Bydgoszczy jest bardzo napięty z uwagi na organizację kolejnych imprez. Nie można wykluczyć, że w tej sytuacji dojdzie do zmiany gospodarza, a obie ekipy spotkają się w grodzie nad Brdą w fazie rewanżowej.

ZOBACZ WIDEO Świderski o sytuacji Stoczni: To nie tylko problem Szczecina, ale całej polskiej siatkówki

Czy PlusLiga zasługuje na miano profesjonalnych rozgrywek?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Twitter

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • bobek123 2
    jakby nie PIS to stal stocznia bylaby teraz w czubie tabeli posel NITRAS POwiedzial prawde =kilka fakor vatowskich i kasa by byla ?????
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • p_ 0
    po pierwsze nie jest to bezprecedensowa sytuacja, wystarczy wspomnieć Chemika Police, który w ostatnim swoim sezonie gry poprzekładał ileś tam meczów, aby w końcu wycofać się w trakcie sezonu z rozgrywek,

    po drugie władze PLS (a nie PLPS) swój brak profesjonalizmu pokazują choćby zarządzając LSK, dopuszczając do rozgrywek klub zadłużone, które nie mają podstaw do funkcjonowania na tym poziomie, tylko dlatego, że np. któryś tam prezes zasiada w PZPS-ie

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Spokojny18 0
    Mam podobne zdanie.
    To jest niepoważne zachowanie ze strony władz ligi. Niestety trzeba wyrzucić Stocznię z Ligi. Powinni przede wszystkim spłacić zaległości wobec byłych zawodników a oni chcą kontraktować następnych. I co później też im nie zapłacą.
    To jakaś patologia, taka jak gra Lidze juniorami (coś jak w żużlu).
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×