WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mariusz Marcyniak: Nie pamiętam, żebym grał taki mecz w swojej karierze

Cuprum Lubin pokonał nieco niespodziewanie Indykpol AZS Olsztyn, okazując się lepszym w tie-breaku, choć pierwsza partia nie wskazywała na to, że tak się potoczy mecz. - Po dwóch setach wszystko zaczęło się od początku - powiedział Mariusz Marcyniak.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Newspix / Pawel Andrachiewicz / PressFocus / Na zdjęciu: Mariusz Marcyniak

Zwycięstwo nie przyszło łatwo Miedziowym. W pierwszej partii mieli zaledwie 17-procentową skuteczność i nic nie wskazywało na to, że Cuprum tak szybko się odrodzi. Tymczasem wystarczyło kilka minut przerwy i kibice już mogli obserwować zupełnie inny pojedynek. 

Z czasem wszystko się wyrównało. - Bardzo dziwny mecz, nie pamiętam, żebym coś takiego grał w swojej karierze, żeby tak wysoko przegrać, a potem tak wysoko wygrać. Myślę, że po tych dwóch setach wszystko zaczęło się od początku i zarówno my, jak i AZS, zobaczyliśmy, że nikomu nie będzie łatwo wygrać - komentował Mariusz Marcyniak, środkowy Cuprum. 

W trzeciej partii urazu doznał Robbert Andringa, podstawowy przyjmujący Indykpolu. Choć ten set padł jeszcze łupem Akademików, w kolejnych górą byli rywale. Olsztynianom trudno się grało bez kluczowego siatkarza. - Gdy wypada zawodnik z pierwszego składu, to nie jest to miłe, kontuzje w ogóle nie są przyjemną sprawą. Nawet dla nas, zawodników po drugiej stronie siatki. Wiemy, z czym to się je, kiedy ucieka kostka albo kolano. To nic fajnego, ale nikt tego nie chciał. Szkoda, że tak się stało. Mamy nadzieję, że Robbertowi nic się nie stało i szybko wróci do zdrowia - podkreślił siatkarz Miedziowych. 

Dla Cuprum dwa punkty wywalczone na trudnym terenie są niezwykle cenne, bo dzięki temu uciekają od MKS-u Będzin i Asseco Resovii Rzeszów. Czy to będzie przełom? - Zobaczymy za kilka spotkań. Zwycięstwo cieszy, punktów nam brakowało, więc to coś pozytywnego. Skoro potrafimy zagrać dobrze raz, to potrafimy więcej razy - zapewnił Marcyniak. 

Środkowy w ostatnich trzech sezonach, zanim trafił do Cuprum, pełnił głównie rolę rezerwowego. Nie miał nawet większych szans na zaprezentowanie swoich umiejętności, zarówno w PGE Skrze Bełchatów, jak i w Aluron Virtu Warcie Zawiercie. - Jestem bardzo zadowolony. Cieszę się, że gram, czasem gorzej, czasem lepiej, ale jestem na tym boisku. W ostatnich latach tego mi brakowało. Mamy fajny skład i sztab, prezes jak najbardziej wywiązuje się ze swoich obowiązków - zakończył siatkarz.

ZOBACZ WIDEO "Piłka z góry". PZPN wprowadził nakaz gry młodzieżowca. "To ruch na krótką metę"

Czy zwycięstwo Cuprum nad Indykpolem AZS będzie przełomem dla Miedziowych?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×