WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LSK: Grot Budowlani Łódź zbili mistrza. Chemik Police pod ścianą w półfinale

Grot Budowlani Łódź grali koncertowo w pierwszym meczu o awans do finału Ligi Siatkówki Kobiet. Po zwycięstwie 3:0 z Chemikiem Police spróbują przypieczętować awans u siebie.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
WP SportoweFakty / Justyna Serafin / Na zdjęciu: siatkarki Grotu Budowlanych Łódź

Grot Budowlani Łódź to jedyna drużyna, która w sezonie zasadniczym potrafiła zwyciężyć w Policach. Już w pierwszym secie sobotniego meczu przyjezdne potwierdziły, że potrafią być bardzo groźne w hali Chemika. Przewagę potrzebną do wygrania partii 25:20 wypracowały sobie przy serwisach Anny Bączyńskiej. Odwróciły w najlepszym dla siebie fragmencie wynik 11:13 na 17:13 i później jeszcze powiększyli swoje prowadzenie.

Czytaj także: Lorenzo Micelli przedłużył kontrakt z Developresem SkyRes Rzeszów

Trener Marcello Abbondanza zaczął się gorączkować i sprawdził formę dnia prawie wszystkich swoich rezerwowych. Przyjęcie miała poprawić Natalia Mędrzyk, a skuteczność w ataku Sanja Gamma. Podopieczne Włocha miały jednak problem ze złapaniem rytmu po prawie miesiącu bez rozegrania meczu o wysoką stawkę. Na początku drugiego seta aż dwie atakujące Chemika nadepnęły na linię trzeciego metra. Takie błędy, przy dobrze dysponowanym przeciwniku, były niewybaczalne.

Po stronie Budowlanych siła rozpędu była ogromna. Drużyna pod dowództwem Jovany Brakocević z zimną krwią punktowała Chemika. Dobrze funkcjonował blok łodzianek, który często zatrzymywał Martynę Łukasik, najlepszą siatkarkę niedawnego turnieju finałowego Pucharu Polski. Budowlani wygrali drugiego seta 25:16 i pewnie zmierzali po zwycięstwo na otwarcie półfinału.

ZOBACZ WIDEO Serie A: Katastrofalny kwadrans Bologna FC. Skorupski wpuścił cztery bramki [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Lepsza drużyna nie zatrzymała się w połowie drogi. Budowlani potwierdzili wyższość wygraną 25:14 w trzecim secie. Wyniki setów pokazują wyraźnie, że w Policach doszło do siatkarskiej egzekucji, a mecz był teatrem jednego zespołu. Przyjezdne triumfowały po nieco ponad godzinie.

Drugi mecz za tydzień w Łodzi. Budowlani spróbują powtórzyć swój wyczyn z terenu przeciwnika i we własnej hali przypieczętować awans. Chemik ma czas na przemyślenia. Po pierwszym spotkaniu dużo wskazuje na jego detronizację.

Czytaj także: Julia Nowicka: Widzę, ile czeka mnie jeszcze pracy. I to jest super

Chemik Police - Grot Budowlani Łódź 0:3 (20:25, 16:25, 14:25)

Stan rywalizacji: 0:1.

Chemik: Mirković, Grajber, Busa, Chojnacka, Ogbogu, M. Łukasik, Krzos (libero) oraz Pleśnierowicz, Mędrzyk, Bednarek, Gamma

Budowlani: Stoltenborg, Bączyńska, Twardowska, Brakocević, Pencova, Śmieszek, Stenzel (libero) oraz Urban

Czy Grot Budowlani Łódź awansują do finału Ligi Siatkówki Kobiet?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • italianista 0
    Bohaterką była też Stenzel, która gra chyba w butach z wyższą podeszwą niż dawniej. Twardowska w dwóch rozegranych meczach po kontuzji robiła co chciała. Na lewym skrzydle z premedytacją częściej wybierała atak po prostej a nie po skosie, tak żeby obić blok. Stysiak nie byłaby w stanie zagrać na takim poziomie, jak zrobiła to Twardowska. A przecież Stysiak po powrocie na swoją starą pozycję przyjmującej (na ataku grała od 2017) spisywała się bardzo dobrze. Więc to pokazuje, jaki jest teraz poziom gry Twardowskiej. Szkoda, że w reprezentacji pewniakiem Nawrockiego jest Mędrzyk, która ani nie pracuje tułowiem w powietrzu, ani nie ma parametrów ani siły zbicia. A Twardowska właśnie dzięki pracy tułowiem i nogami w powietrzu potrafi rozwinąć się w ataku. Według mnie z przyjmujących na kadrę najbardziej zasługują Twardowska, Stysiak, Grajber i Mucha. W dalszej kolejności: Bączyńska, Murek, Górecka, Różański, Fedusio, Wójcik i Szczyrba. Do tego juniorka Bałuk i Damaske, która wróciła po kontuzji. To, że przy samych przyjmujących wymieniłem 13 nazwisk to tylko pokazuje, że w tym sezonie klubowym nastąpił progres żeńskiej siatkówki, bo w poprzednich latach nie byłbym w stanie wymienić aż tylu. Najlepiej byłoby, żeby w szóstce grały jednocześnie Grajber na pozycji nr 5 i Stenzel na libero, bo to już na starcie gwarantowałoby zabezpieczenie poziomu gry. Wówczas w drugiej linii ustawienie z Wołosz w obronie w pierwszej strefie byłoby chyba najlepsze na świecie. A to czy na pozycji nr 2 zagra Stysiak czy Twardowska nie ma już takiego znaczenia. Do tego na ataku Smarzek, a na środku Kąkolewska i Efimienko wymiennie z Alagierską i Witkowską na poprawę bloku. W takim składzie reprezentacja ma szansę na spektakularne wyniki w tym roku. Przede wszystkim jakość skoczy dzięki Stenzel, Twardowskiej i Stysiak.
    Kris59 Pisałem juz kiedyś,że Budowlane w sezonie zasadniczym graja w kratkę ale mobilizują się na najważniejsze mecze. Spory impuls dał temu zespołowi powrót Julki Twardowskiej i do tego w wysokiej formie. Przeciez nawet młoda gwiazda Magda Stysiak nie mieści się w 1-ym składzie. Na papierze Budowlane mają najsilniejszy skład w lidze. Czas najwyższy aby przełożyło to sie na wyniki. Pierwszy krok zrobiły dziewczyny w Policach. Oby tak dalej.Powodzenia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kris59 0
    Pisałem juz kiedyś,że Budowlane w sezonie zasadniczym graja w kratkę ale mobilizują się na najważniejsze mecze. Spory impuls dał temu zespołowi powrót Julki Twardowskiej i do tego w wysokiej formie. Przeciez nawet młoda gwiazda Magda Stysiak nie mieści się w 1-ym składzie. Na papierze Budowlane mają najsilniejszy skład w lidze. Czas najwyższy aby przełożyło to sie na wyniki. Pierwszy krok zrobiły dziewczyny w Policach. Oby tak dalej.Powodzenia.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • najder 0
    Kurde, jaki ty mądry! Zdradź co jeszcze wiesz?!
    kokik Wiedziałem, że będzie taki mecz, w którym Chemik nic nie będzie mieć do powiedzenia. Martyna Łukasik 20% skuteczności w ataku, mówiłem, że z niej przeciętna atakująca, w reprezentacji niech duet utworzą Smarzek i Stysiak tak będzie najlepiej. Lewe skrzydło jest z niskimi skrzydłowymi, rozgrywająca tak sobie więc jak tu grać o złoty medal. Jak drużyna była zbudowana na co najmniej brązowy medal MP. Jak nie będzie grać w finale Chemik, klub się ogarnie i pościąga lepsze zawodniczki na pozycję ataku, wyższą przyjmującą i z solidną rozgrywającą, bo z roku na rok to co raz gorsze transfery.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×