WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PlusLiga: historyczny moment dla Warszawy. ONICO w finale!

W meczu decydującym o awansie do finału PlusLigi, lepsi okazali się siatkarze ONICO Warszawa. Po zaciętym spotkaniu pokonali Jastrzębski Węgiel 3:2.
Anna Bagińska
Anna Bagińska
PAP/EPA / Piotr Nowak / Na zdjęciu: siatkarze ONICO Warszawa

Decydujące o awansie do finału spotkanie lepiej zaczęło się dla gości. W dużej mierze pomogła zagrywka Piotra Haina. Ale szybko warszawianie odrobili straty i tu pomocny okazał się dobry serwis Andrzeja Wrony. Jednak jastrzębianie znów odzyskali przewagę po kilku błędach rywala. Dopiero w końcówce seta podopieczni Stephana Antigi odskoczyli na dobre rywalowi i zwycięstwo w tej partii przypieczętował atak Piotra Łukasika.

Drugą odsłonę meczu rozpoczęła seria dobrych zagrywek graczy ONICO, co praktycznie ustawiło przebieg rywalizacji. Po stronie gości nie miał kto kończyć ataków. W końcu za Dawida Konarskiego wszedł Jakub Bucki. Jego dobra postawa pozwoliła odrobić straty z 16:10 na 17:16. W zaciętej końcówce lepsi okazali się gospodarze, a partie zakończył efektowny atak Jana Nowakowskiego.

Trzecia partia miała podobny przebieg, od początku dobra zagrywka gospodarzy ustawiła rozgrywanie akcji, co skutkowało skutecznymi blokami. Po takiej właśnie czapie autorstwa Andrzeja Wrony o czas poprosił Roberto Santilli 9:5. Przerwa przyniosła rezultat, bo jego zawodnicy odrobili straty i mecz się wyrównał. Przyjezdni poczuli swoją szansę i po punktowej zagrywce Juliana Lyneela prowadzili 21:18. Tę przewagę utrzymali do końca i seta zakończyli skutecznym blokiem na Piotrze Łukasiku.

ZOBACZ WIDEO Debiut Leona w kadrze Polski coraz bliżej. "Mieć go w drużynie to jak oszukiwać. Jest po prostu za dobry!"

Kolejna odsłona meczu była bardzo zacięta od samego początku. Żadna z drużyn nie była w stanie zdobyć przewagi większej niż jeden punkt aż do stanu 12:12. Wtedy skończona przez Grzegorza Kosoka piłka i następnie as Lyneela dały prowadzenie jastrzębianom 14:12. Stołeczni dość szybko wyrównali, w czym pomogli im rywale popełniając błędy. Jednak remis nie potrwał długo, znów dzięki dobrej postawie Jakuba Buckiego, potem także Juliena Lyneela, goście wyszli na prowadzenie 22:18. Taka zaliczka wystarczyła do wygranej i o losie awansu do finału musiał rozstrzygać tie-break.

A ten lepiej zaczął się dla warszawian, od prowadzenia 3:1. Lecz goście szybko wyrównali i gra toczyła się punkt za punkt. Po zmianie stron goście skorzystali z prezentu od rywali i prowadzili 9:7. Miejscowi znowu jednak wyrównali. Ostatnie akcje należały do nich i kiedy zablokowali rywali przy stanie 14:12, mogli cieszyć się z awansu do finału, w którym zagrają z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

ONICO Warszawa - Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:20, 25:23, 22:25, 21:25, 15:12)

ONICO: Brizard, Vernon-Evans, Łukasik, Wrona, Nowakowski, Penczew, Wojtaszek (libero) oraz Buczek, Muzaj, Janikowski, Vigrass.

Jastrzębski: Kampa, Konarski, Fromm, Lyneel, Gunia, Hain, Popiwczak (libero) oraz Bucki, Ferens, Wolański, Kosok.

MVP: Piotr Łukasik (ONICO Warszawa).

Stan półfinałowej rywalizacji (do 2 zwycięstw): 2-1 dla ONICO Warszawa.

Czytaj również:
-> PlusLiga:ONICO-Jastrzębski Węgiel:Roberto Santilii wierzy w przemianę zespołu
-> PlusLiga: ONICO - Jastrzębski Węgiel: Kto ma Penczewa ten ma finał?

Kto zdobędzie mistrzostwo Polski w sezonie Plusligi 2018/2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wiesia K. 0
    Onico spokojnie poradziloby sobie bez Muzaja - Sharone Vernon-Evans gra bardzo dobrze - no ale na wszelki wypadek ...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • panda25 1
    Wygrana ONICO z małym "ALE". Na szczęście z małym, choć to nie koniec.
    Od początku sezonu przyglądałem się z sympatią grze tej drużyny. Lubię Antigę i doceniam jego umiejętności trenerskie. Drużyna (jej skład), z którą wchodził w sezon, była wyzwaniem. Tym bardziej doceniałem wygrane w pierwszych kilku meczach ligowych.
    Później nastąpił casus rozpadu drużyny szczecińskiej i transferu Kurka oraz Penczewa. Szanse na jeszcze lepsze wyniki mocno wzrosły, co zresztą czas pokazał.
    Aż doszło do półfinałów i do tego nieszczęsnego transferu medycznego, który kładzie mały cień na dzisiejszy sukces. Niby Muzaj niespecjalnie pomógł w całej wygranej, ale po prostu nie podoba mi się ten "legalny" przepis, według którego zawodnik, który jeszcze niedawno był po drugiej stronie siatki, teraz występuje w innej drużynie w ramach tych samych rozgrywek. Moim zdaniem tak być nie powinno. Dodam szybko, że to odmienna sytuacja od przypadku Kurka i Penczewa - tam de facto rozpadła się drużyna.
    A dzisiaj? ONICO wytrzymało przez pierwsze sety bez udziału żołnierza zaciężnego. Ale jednak pojawił się. I choć wejścia udanego nie zaliczył, to w secie decydującym zdobył dość istotny punkt. A i w finale pewnie pojawi się.
    Szkoda... reszty drużyny, której i tak gratuluję, bo zasłużyli na ten finał. I kto wie, czy nie daliby sobie rady bez takich transferów medycznych...?
    Szczególne brawa dla Łukasika, Vernona-Evansa z jednej strony i Buckiego - z drugiej. Bo pokazali się z jak najlepszej strony i pokazali, że są ważnym elementem swoich drużyn :-)

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×