WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Narodów Kobiet: tie-break na początek. Włochy lepsze od Polski

Reprezentacja Polski rozegrała tie-breaka na otwarcie zmagań w Lidze Narodów Kobiet z Włoszkami. Ostatecznie lepsze okazały się siatkarki z Italii.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: siatkarki reprezentacji Polski

Po wygranym w Montreux turnieju reprezentacja Polski pełna nadziei rozpoczęła zmagania w Lidze Narodów Kobiet. Pierwszymi rywalkami były Włoszki, których kadra nieco zmieniła się w porównaniu do towarzyskiej imprezy w Szwajcarii.

Podobnie zresztą jak Polek, Julię Nowicką zastąpiła Joanna Wołosz, a Emilię Muchę Monika Bociek.

Czytaj też: 
-> Marcello Abbondanza rozstał się z Chemikiem Police. Zdobył z nim dwa trofea
-> Liga Narodów Kobiet: święto siatkówki w Opolu. Wicemistrz świata pierwszym rywalem reprezentacji Polski

Trener Jacek Nawrocki oddelegował do gry siatkarki, które sprawdziły się kilka dni temu. Reprezentantki Włoch szybko jednak poddały weryfikacji ten pomysł, podczas pierwszej przerwy technicznej prowadziły dwoma punktami, a podczas drugiej już pięcioma.

ZOBACZ WIDEO Bartosz Kurek optymistą. "Będę poświęcał rehabilitacji całe dnie!"

Ich przewaga rosła, a wszystko za sprawą dobrej i czujnej gry blokiem, a także skutecznej postawy w ataku. Świetnie prezentowała się Indre Sorokaite, a wszechstronna była Lucia Bosetti. W szeregach Polek brakowało nieco mocy i precyzji w ataku, szczególnie na lewym skrzydle.

W końcu na boisku pojawiły się Joanna Wołosz i Monika Bociek, ale przewaga rywalek była już za dużo. Doświadczona rozgrywająca została jednak na boisku w drugiej partii i kiedy dołączyła ponownie Malwina Smarzek, to gra Polek znacznie się poprawiła i mecz się wyrównał.

Kiedy w końcu zrobił się prawdziwy mecz, Włoszki znów nieznacznie odskoczyły i po dwóch kolejnych blokach zakończyły seta i podwyższyły swoje prowadzenie.

Po zmianie stron Jacek Nawrocki dokonał drobnej korekty w składzie, Marię Stenzel zastąpiła Paulina Maj-Erwardt. Więcej spokoju i doświadczenia na parkiecie sprawiło, że w końcu te dłuższe akcje zaczęły wygrywać także Polki. Na dobre przejęły inicjatywę, a Włoszki były zaskoczone tym, co działo się na boisku. Biało-Czerwone kontynuowały świetną grę, doprowadzając do tie-breaka. 

W tej części spotkania nie zabrakło emocji, choć Włoszki rozpoczęły od wysokiego prowadzenia, gospodynie rzuciły się do odrabiania strat. Malwina Smarzek walczyła jak leica o każdą piłkę, ale czasami ona, jak i koleżanki z drużyny, były bezsilne wobec ataków rywalek. 

Po grze na przewagi i szalonej końcówce lepsze okazały się Włoszki. 

Polska - Włochy 2:3 (15:25, 22:25, 25:18, 25:21, 15:17)

Polska: Pleśnierowicz, Smarzek, Efimienko-Młotkowska, Kąkolewska, Grajber, Mędrzyk, Stenzel (libero) oraz Wołosz, Bociek, Stysiak, Maj-Erwardt (libero), Alagierska.

Włochy: Sorokaite, Alberti, Malinov, Fahr, Pietrini, Bosetti, Parrocchiale (libero) oraz Nicoletti.

Czy reprezentacja Polski zajmie miejsce w Top 6 w Lidze Narodów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (11):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • marmaz 0
    momentami gra wyglądała naprawdę dobrze. Wołosz niekonwencjonalnymi zagraniami robi masę roboty. więcej % w ataku, lepszy serwis i będzie super.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • erektus 1
    Jak zawodniczki z polskiej ligi podwórkowej, wsparte Wołosz i Smarzek mają nawiązać walkę z czołówką światową, awykonalne. Do tego trener przywiązany do nazwisk, nie podejmujący ryzyka, zapatrzony w swą wielkość, to się nie może udać. Włoszki zagrały rezerwowym składem, bez Sylli, Egonu, De Genarro, Chirichelli i Danesi i wygrały z naszą 1 szóstką. Strach pomyśleć co z Polkami zrobią Serbki w bitwie o Olimpiadę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • skandal10 1
    Mój boże. Mieć drużynę o takich warunkach fizycznych, mieć jedną z najlepszych rozgrywających i nie umieć kompletnie tego poskładać. Nawrocki może dobry był na początku, pozbieral towarzystwo ale jak przychodzi do poważnego grania to niestety piach. Czasy, zmiany, taktyka - katastrofa.
    Szkoda tego potencjału.
    Co do ataków to jak była popierdułka, tak jest. Brak siły. To jest dalej dla mnie zagadka. Widać było różnice szczególnie na tle soczystych ataków Wloszek.
    Mimo tego dzięki za niezły mecz.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×