Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Narodów kobiet. Chinki za mocne dla Polek. Prawdziwy nokaut w pierwszym secie

Reprezentacja Polski musiała uznać wyższość gospodyń turnieju i przegrała z Chinkami 0:3. W premierowej partii drużyna Jacka Nawrockiego zdobyła tylko 12 punktów. To trzecia przegrana naszej drużyny w rozgrywkach Ligi Narodów kobiet.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
reprezentacja Polski siatkarek Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: reprezentacja Polski siatkarek

Kilka zmian w składzie dokonał Jacek Nawrocki w porównaniu do poprzednich turniejów. Do kraju wróciły Marlena Pleśnierowicz i Monika Bociek, a w ich miejsce przyleciały Zuzanna Górecka oraz Joanna Wołosz. Wiadomo jednak było, że z powodu kontuzji doświadczona rozgrywająca nie odegra głównej roli. 

Zgodnie z zapowiedziami mecz z Chinami na pozycji rozgrywającej rozpoczęła Julia Nowicka. 

Czytaj też:
-> Liga Narodów Kobiet. Rewelacyjnie Turczynki zdecydowanie lepsze od Amerykanek
-> Liga Narodów Kobiet. Chiny - Polska. Celem Biało-Czerwonych przerwanie zwycięskiej serii rywala

Od pierwszych piłek Chinki pokazały, że niezwykle trudno będzie Polkom kończyć ataki. Bardzo dobrze funkcjonował ich blok, co z drugiej strony niezbyt dobrze działało po naszej stronie. Szybka i kombinacyjna gra Azjatek sprawiła, że przewaga gospodyń rosła, rosła i rosła. 

ZOBACZ WIDEO Mateusz Bieniek wychwala Wilfredo Leona. "Super chłopak"

Reprezentantki Polski nie miały absolutnie nic do powiedzenia, pojedyncze zrywy Malwiny Smarzek na nic się nie zdały, szczególnie, że atakująca nie wystrzegała się błędów, ryzykując w niektórych momentach. 

Niestety, Chinki wygrały seta do 12, zaznaczając swoją ogromną przewagę na boisku. Wszystkie zespoły z Europy zawsze narzekają na grę z ekipami z Azji, ze względu na szybkie rozegranie i solidną ich grę w defensywie. To wszystko właśnie działo się na parkiecie w premierowej odsłonie.

Po zmianie stron Biało-Czerwone nieco się ożywiły. Dobrą zmianę dała Natalia Mędrzyk, polskie siatkarki uruchomiły też zagrywkę, ale nadal inicjatywa była po stronie Chinek. Polki goniły wynik, zmniejszyły nawet stratę do dwóch punktów, ale na więcej przeciwniczki im nie pozwoliły. 

Jacek Nawrocki trzeciego seta rozpoczął od zmiany, zamiast kapitan Agnieszki Kąkolewskiej na boisku zameldowała się Kamila Witkowska. Na niewiele się to zdało. Znów błyskawicznie gospodynie zbudowały sobie przewagę i choć wkradło się w ich szeregi trochę rozluźnienia i popełniały więcej błędów, wszystko miały pod kontrolą. 

Polki rzuciły wszystkie siły, mobilizowały się wzajemnie i udało im się obronić trzy piłki meczowe, ale to by było na tyle. Azjatki ku radości kibiców, zanotowały ósme zwycięstwo z rzędu w rozgrywkach Ligi Narodów. 

Chiny - Polska 3:0 (25:12, 25:18, 25:22)

Chiny: Zhu, Hu, Gong, Yao, Li, Yan, Lin (libero)

Polska: Nowicka, Smarzek, Kąkolewska, Efimienko-Młotkowska, Stysiak, Grajber, Stenzel (libero) oraz Jagła (libero), Mędrzyk, Witkowska, Różański

Czy reprezentacja Polski zajmie miejsce w Top 6 w Lidze Narodów kobiet?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (9):
  • Paweł Pniewski Zgłoś komentarz
    Szansa na wejście jest. Podejrzewam, że uwalą też mecz z Turcją i USA, ale następną swoją grupę wygrają i będą na 6/7 miejscu (w zależności od dyspozycji i ułożenia Serbek)
    • Marecki CS Zgłoś komentarz
      Nie czepiajcie się Stysiak, bo ona jest jeszcze nastolatką i wszystko co seniorskie jest dopiero przed nią - sukcesy, porażki i przede wszystkim mnóstwo nauki. Nie mogę natomiast
      Czytaj całość
      zrozumieć, co w dalszym ciągu w kadrze robi Kąkolewska - i to w pierwszej "szóstce"?! Osobiście nic do tej dziewczyny nie mam, ale z taką grą jaką ona obecnie prezentuje to wybaczcie... są pewne granice. A porażka z Chinkami na pewno była z góry w ten turniej wpisana, więc żadnej tragedii z tego powodu również nie ma. Dlatego bardzo dobrze, że Nawrocki dał dzisiaj pograć innym dziewczynom z tak wymagającymi przeciwniczkami, bo i tak końcowy wynik byłby taki sam - bez względu na to, jakim składem by zagrały.
      • Przemek Zyskowski Zgłoś komentarz
        ech wszyscy jadą po Stysiak że słaby mecz rozegrała z chinkami
        • Janusz Bertes Zgłoś komentarz
          Po co naszemu trenerowi była kontuzjowana Wołosz? Przy słabym przyjęciu, rozegranie Nowickiej jeszcze pogłębiało problemy, najczęściej wystawiała za nisko lub za blisko siatki. Nie
          Czytaj całość
          istniał atak Smarzek i Stysiak. PO co ściągał Górecką skoro nie dał jej zagrać ani chwili tak jak i Różańskiej. Grajber to przecież czysta tragedia zero przyjęcia, zero ataku, Mędrzyk sporo lepsza ale też daleko jej do stabilnej gry. Efimienko , Kąkolewska za wolne do gry z szybkim rozegraniem Chinek. Kiedy nasze zawodniczki dostaną prawdziwego trenera, PZPS nie jest chyba aż taki biedny?
          • Janusz Bertes Zgłoś komentarz
            Z takimi przyjmującymi i nieograną Nowicką musiało się skończyć jak się skończyło. Dlaczego Nowicka nie miała zmienniczki?
            • Dariusz Białkowski Zgłoś komentarz
              Szczerze mówiąc, mocno dziwi mnie, że prócz legendarnych Amazonek istnieją jeszcze jakieś inne "narody kobiet".
              • Alves Zgłoś komentarz
                Wreszcie skończyły się mecze ze słabymi reprezentacjami, a ten turniej w Chinach jest wyjątkowo wymagający. Miejsce w tabeli nie współgra z potencjałem naszych dziewczyn. Nie ma nawet
                Czytaj całość
                ich co porównywać do Chinek. Zagrały słabo, bo zagrać słabo musiały. Nie jesteśmy światowym topem, żeby stworzyć jakieś widowisko z Chinami, to nie ta półka. Nowicka była bardzo spięta i grała dużo piłek za plecy, które albo Malwa musiała plasować, albo Kąkolewska prawie rzucać za blok. Niestety oprócz Malwy i Stysiak, to ta reprezentacja nie wygląda najlepiej jeśli chodzi o wszelakie mistrzostwa.
                • Sotar Zgłoś komentarz
                  Niestety, ale serce i oczy bolały. Stysiak ma predyspozycje, ale to na ten moment jeździec bez głowy. Mocno i przed siebie, to nie jest dobry sposób na żaden zespół. Cieszę się, że
                  Czytaj całość
                  kolejny sezon spędzi we Włoszech. Tam nauczą jej techniki. Nie jestem również fanem gry Nowickiej, nie myślę tylko o tym meczu. Niestety, ale Fofao ona nie jest i raczej nigdy nie będzie. Najpierw podstawy a dopiero później trudniejsze elementy gry. Brak tempa, niedokładne rozegrania po prostu więcej zimnej głowy. Dziewczyny była sparaliżowane całe spotkanie. Nikt nie zagrał dobrze i już. Trzymam kciuki za jutrzejsze spotkanie z Amerykankami.
                  • fanka_sportu Zgłoś komentarz
                    W pierwszym secie wyglądały,jakby przestraszyły się mistrzyń olimpijskich.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×