WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Oficjalnie: Michał Mieszko Gogol trenerem PGE Skry, Mariusz Wlazły zostaje w klubie z Bełchatowa

Znamy go z roli pierwszego trenera w Stoczni Szczecin czy asystenta Vitala Heynena w kadrze Polski. Teraz poprowadzi dziewięciokrotnego mistrza kraju. Michał Mieszko Gogol został szkoleniowcem PGE Skry Bełchatów. W klubie zostaje Mariusz Wlazły.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Michał Mieszko Gogol (pierwszy z lewej)

34-letni trener poprzedni sezon rozpoczął jeszcze jako szef sztabu szkoleniowego Stoczni Szczecin, w której pracował od 2016 roku, ale po upadku klubu objął Indykpol AZS Olsztyn. Akademików z Kortowa doprowadził do 10. miejsca w PlusLidze. Wcześniej jako statystyk współpracował m.in. z pierwszymi reprezentacjami Polski kobiet i mężczyzn, a także z męską kadrą B. Zanim został trenerem w Szczecinie przez pięć lat (od 2011 do 2016 roku) pracował w sztabie Asseco Resovii Rzeszów.

Czytaj również: Pierwszy transfer PGE Skry Bełchatów. Dusan Petković nowym atakującym

Teraz pochodzący ze Szczecina Michał Mieszko Gogol został pierwszym trenerem PGE Skry Bełchatów. Zastąpi na tym stanowisku Roberto Piazzę, który prowadził drużynę przez dwa ostatnie sezony. Asystentem Gogola będzie Radosław Kolanek, były zawodnik żółto-czarnych, który prowadził ostatnio drużynę juniorów.

- Od dłuższego czasu obserwujemy pracę Michała i uważam, że to jeden z najbardziej perspektywicznych polskich trenerów młodego pokolenia. Jednocześnie ma już sporo doświadczenia, bo od wielu lat pracuje na boiskach Polskiej Ligi Siatkówki, czy to w roli statystyka czy pierwszego trenera. Jest także asystentem trenera Vitala Heynena w reprezentacji Polski i stwierdziliśmy, że poradzi sobie z odpowiedzialnością i presją, jaka spotka go przy prowadzeniu zespołu PGE Skry Bełchatów. Oczekiwania są duże, ale wierzę, że Michał jako dobry, polski trener, jest gotowy do tego wyzwania i na pewno sobie poradzi z tym zadaniem - powiedział prezes KPS Skra Bełchatów, Konrad Piechocki.

- Objęcie przeze mnie pierwszego zespołu PGE Skry to dla mnie duże wyróżnienie, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, jak duża odpowiedzialność spadnie na moją osobę. Wiem, że czeka mnie, jak i cały sztab dużo pracy do wykonania. Jestem jednak pozytywnie nastawiony. Nie boję się nowych wyzwań, a przede mną już dwunasty sezon na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce i liczę na to, że z tak utytułowanym klubem jak PGE Skra będziemy osiągać dalsze sukcesy - przyznał Gogol.

W drużynie pojawi się też nowy trener przygotowania fizycznego. Miejsce Eduardo Romero zajmie Maciej Michalik, który współpracował już z Michałem Gogolem w Stoczni (Espadonie) Szczecin. Statystykiem drużyny z Bełchatowa dalej będzie Robert Kaźmierczak.

Potwierdziły się również wcześniejsze doniesienia o przedłużeniu kontraktu Mariusza Wlazłego z klubem. Sam zainteresowany wspominał o tym w wywiadzie dla WP SportoweFakty miesiąc temu. Dla kapitana PGE Skry będzie to już siedemnasty sezon w żółto-czarnych barwach.

ZOBACZ WIDEO Hejt na Joannę Jóźwik: "Jeszcze biegasz, czy już tylko celebrytka?"

Czy wybór Michała Gogola na pierwszego trenera PGE Skry jest dobry?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kris59 0
    Świeta racja. Chodzi przecieżo to aby nikt nie wygryzł Kacperka z 1-szego składu.
    Ahmed Pol trener trenerem ale na libero za Milczarka ma być niejaki Kowalski z Bydgoszczy i tu jest cały majstersztyk prezesa ,że szukał, szukał i udało się znalazł jeszcze gorszego od synalka !!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kris59 1
    Zgadzam się całkowicie. Skra na dziś stała się ligowym . średniakiem. Kumoterstwo i nepotyzm w tym klubie aż bije po oczach. Dopoki trzech panów: Piechocki senior, Piechocki junior i Wlazły nie odejdą ten klub będzie się tylko staczał w hierarchi siatkarskiej. Wlazły, niegdysiejsza gwiazda, a dziś to najgorszy atakujacy w lidze a Piechocki Kacper najgorszy libero. Przedłuzenie kontraktu z Wlazłym to kolejny rok koszenia dużej kasy za "emeryckie" granie. A częśc tej kasy daje swojemu agentowi staremu Piechockiemu. Raczka rączkę myje. Ci panowie tak "zapatrzyli" się na kasę,że sukcesy sportowe klubu zeszły na plan dalszy.
    GreenArrow Wkurzające kumoterstwo. Zatrudnili takiego trenera, który zgodził się nie zmieniać podstawowego libero? Bo na to mi wygląda. Żenujące... SKRA nie osiągnęła nic w zeszłym sezonie, bo miała najgorszego atakującego oraz najsłabszego libero. Z Mariusza się wyleczyli (wg mnie będzie to najlepszy zadaniowiec na tej pozycji w lidze - niesamowicie tłuczący na zagrywce, szybki na bloku, a i potrafiący bronić), ale Kacper został i ciężko będzie ukryć jego poziom. No chyba że nas wszystkich zaskoczy...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • mirek-dub 0
    Piechocki znienawidzil wlasne dziecko (o klubie tu mowa). Ktos kiedys napisze ksiazke "Powolny rozpad Skry Belchatow". Ale bestseller to nie bedzie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×