Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tokio 2020. Kwalifikacje do igrzysk. Polska - Francja: mocne głowy Biało-Czerwonych. Igrzyska o krok!

Tak grają mistrzowie świata! W swoim najważniejszym spotkaniu w 2019 roku siatkarze reprezentanci Polski rozbili w Gdańsku Francuzów 3:0 i od awansu na igrzyska olimpijskie w Tokio dzieli ich już tylko jeden jedyny krok.
Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
siatkarze reprezentacji Polski cieszą się podczas meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich z Francją PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: siatkarze reprezentacji Polski cieszą się podczas meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich z Francją

Z Gdańska - Grzegorz Wojnarowski, WP SportoweFakty

Najważniejszy mecz tej drużyny w 2019 roku - tą opinię o sobotnim spotkaniu od wielu tygodni powtarzali zarówno Polacy, jak i Francuzi. Mecz o awans na igrzyska już teraz, ponad rok przed ich rozpoczęciem. O pewną przyszłość i o spokój.

Z obu obozów często można było usłyszeć, że trudniejszego przeciwnika w tym najważniejszym spotkaniu nie można było trafić. Biało-Czerwonym z Francją od zawsze gra się ciężko. Nawet w ubiegłym roku, gdy drużyna Vitala Heynena zmierzała po mistrzostwo świata, jedno z dwóch spotkań przegrała właśnie z "Trójkolorowymi". Z osiemnastu poprzednich pojedynków z tym przeciwnikiem nasi siatkarze wygrali tylko siedem. Jeśli jesteśmy teraz drużyną gwiazd, siatkarskim Supermanem, to naszym kryptonitem jest właśnie ekipa Laurenta Tilliego

Z kolei Francuzi mogli pomstować na zły los nie tylko dlatego, że bilety o Tokio przyszło im bić się z mistrzami świata, i to jeszcze na ich terenie. Narzekali też na bardzo niewygodny terminarz - w piątek skończyli potyczkę ze Słowenią po godzinie 22, przeciwko Polakom musieli wyjść na boisko już 17 godzin później.

ZOBACZ WIDEO: Tokio 2020. Kwalifikacje do igrzysk. Benjamin Toniutti o Polakach: Nie mają wielu słabych stron

- To stanowi dla nas dodatkowe źródło motywacji. Laurent Tillie, gdyby Francja była organizatorem, nigdy by czegoś takiego nie zaakceptował - mówił przed spotkaniem Earvin Ngapeth, największy gwiazdor zespołu naszych rywali. Sam Tillie po wygranej ze Słowenią w szatni mówił zawodnikom, że z Polską nie wystarczy zagrać dobrze. - Musimy zagrać k***o dobrze - motywował swoją drużynę.

Heynen i polscy siatkarze ostatnie godziny przed meczem roku mieli dużo spokojniejsze. Tunezję pokonali bez żadnego kłopotu, zdążyli odpocząć i się wyspać. Ale w tej batalii miały decydować nie tylko wypoczęte mięśnie i dobra forma fizyczna. Wszystko wskazywało na to, że o zwycięstwie w starciu dwóch bardzo wyrównanych i bardzo mocnych drużyn zadecyduje głowa. I tak też było. A jak wiadomo polskie głowy są od francuskich mocniejsze.

W pierwszej partii krytykowani za poprzednie występy liderzy naszej drużyny, Michał Kubiak i Wilfredo Leon, pokazali, że głowy mają mocne. Kubańczyk z polskim paszportem już na samym początku popisał się kilkoma potężnymi uderzeniami, i choć potem nie skończył dwóch ataków z przechodzących piłek, cały czas był na tyle skuteczny, że Fabian Drzyzga to na nim opierał grę ofensywną. 

Zobacz także:
- Nowe role Norberta Hubera i Pawła Halaby. Siatkarze reprezentacji Polski zostali dziennikarzami
- Cheerleaders Flex Sopot na kwalifikacjach olimpijskich w Gdańsku - zobacz zdjęcia

Kubiak razem z Pawłem Zatorskim i Damianem Wojtaszkiem solidnie wykonywał "czarną robotę" w przyjęciu, a gdy atakował, potrafił znaleźć luki w znakomitej francuskiej obronie i punktował sprytnymi kiwkami. 

Francuzi byli mniej skuteczni, Stephen Boyer i Kevin Tillie szybko dostali po bloku, nie błyszczał też N'Gapeth. W efekcie Polacy dość szybko objęli wyraźne prowadzenie (12:8) i pilnowali go już do końca seta.

"Trójkolorowi" próbowali odrabiać straty, ryzykując w polu zagrywki, ale obok asów Boyera i Kevina Le Roux popełnili w tym elemencie sporo błędów, co pozwalało dobrze grającym Biało-Czerwonym utrzymywać bezpieczny dystans. Set zakończył się wynikiem 25:21, a ostatnia akcja była kwintesencją gry Polaków w tej części meczu - Kubiak świetnie przyjął "bombę" Boyera, Drzyzga wystawił do Leona, a ten ze spokojem ograł francuski blok. 

Od początku drugiego seta Francuzi starali się wywrzeć na naszej drużynie jeszcze większą presję zagrywką, ale Polacy tę presję wytrzymywali. Gościom udało się co prawda uciec na dwa punkty, ale nie cieszyli się tym prowadzeniem długo. Po pierwszej przerwie technicznej sygnał do ataku dał Kubiak, który najpierw obił blok rywali, a potem posłał na drugą stronę cztery kolejne potężne serwisy. Z 5:7 zrobiło się 12:8 i mistrzowie świata znowu, tak jak w pierwszej odsłonie, mieli dobrą pozycję do kontrolowania gry. 

I tym razem również pokazali, co oznacza całkowita kontrola. Raz po raz pokazywali jedną ze swoich najgroźniejszych broni, blok, odbierając ochotę do gry N'Gapethowi. Później francuskiego asa pognębił jeszcze Leon, posyłając w niego zagrywkę nie do odbioru. Polacy prowadzili wtedy 21:12 i było już pewne, że obejmą prowadzenie 2:0 w setach. 

W końcówce mistrzowie świata spuścili trochę z tonu, kilka razy niedokładnie wystawił Drzyzga, kilku ataków nie skończył Mateusz Bieniek, ale potem do głosu doszedł Kubiak, który raz jeszcze potężnie huknął i asem serwisowym zakończył seta wynikiem 25:19. 

W pierwszych dwóch setach Francuzi nie mieli nic do powiedzenia, ale to zespół, który zawsze jest w stanie podnieść się z kolan. Przed trzecią partią nasi rywale zebrali się w kółku, a trener Tillie długo do nich przemawiał. Najdłużej rozmawiał ze swoim synem Kevinem i z N'Gapethem, który do tego czasu nie prezentował się jak jeden z najlepszych graczy na świecie, a co najwyżej jak przeciętny ligowiec. 

Rozmowa z selekcjonerem zmobilizowała gwiazdora "Trójkolorowych", który zaczął trzecią odsłonę od asa serwisowego, a potem w końcu zaczął robić to, co potrafi jak nikt inny na świecie - skutecznie obijać blok. Pary nie starczyło mu jednak na długo.

Starcie dwóch siatkarzy uważanych za numer 1 i 2 na świecie tym razem wyraźnie wygrywał Leon. Gdy z wielkim impetem wbił piłkę w boisko w kontrataku, Biało-Czerwoni objęli prowadzenie 11:9. Potem serwis w końcową linię posłał Maciej Muzaj i prowadziliśmy już różnicą trzech punktów. Kolejna akcja? Leon serwuje z prędkością 121 kilometrów na godzinę, piłka wraca na polską stronę, a Kubiak kiwa w martwą strefę obok bezradnych Francuzów i jest już 15:11. 

Nasi rywale rozpaczliwie próbowali przedłużyć to spotkanie, Laurent Tillie posyłał na boisko kolejnych graczy szukając tego, który będzie w stanie dokonać cudu, ale nic to nie dawało. Kubiak do końca grał z wielką werwą i energią, Leon nie przestawał rozbijać szyków obronnych Francji. W ostatniej akcji te szyki rozbił kapitan Kubiak, wygraliśmy 25:20 i cały mecz, niesamowicie pewnie i efektownie, 3:0!

W niedzielę w swoim ostatnim meczu turnieju kwalifikacyjnego Polacy zagrają z reprezentacją Słowenii. Żeby awansować, nie muszą nawet tego spotkania wygrywać. Jeśli jednak zaprezentują się tak jak przeciwko "Trójkolorowym", Słoweńcy nie będą mieli wiele do powiedzenia, a nasz zespół przypieczętuje awans na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Tokio. 

Kwalifikacje do IO w Tokio, Gdańsk:

Polska - Francja 3:0 (25:21, 25:19, 25:20)

Polska: Fabian Drzyzga, Maciej Muzaj, Wilfredo Leon, Michał Kubiak, Piotr Nowakowski, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Damian Wojtaszek (libero), Grzegorz Łomacz, Dawid Konarski, Aleksander Śliwka. 

Francja: Benjamin Toniutti, Stephane Boyer, Earvin N'Gapeth, Kevin Tillie, Barthelemy Chinenyeze, Kevin Le Roux, Jenia Grebennikov (libero) oraz Antoine Brizard, Jean Patry, Nicolas Le Goff.

Czy Polacy w niedzielę pokonają Słowenię?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (48):

  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
    A tak na spokojnie..... to Kubiak w ataku nie istnieje. Kilka skutecznych ataków nie powinno zaciemniać obrazu. Specjalnie piszę: W ATAKU, bo na przyjęciu i w obronie jakoś się wyrabiał
    Czytaj całość
    ale w ataku w porównaniu do MŚ 2018 - cieniutko. We współczesnej siatkówce trzeba mieć super dyspozycje, żeby się przebijać przy 191 cm wzrostu. Póki co tych SUPER DYSPOZYCJI nie widać.
    • Grieg Zgłoś komentarz
      Po dwóch meczach mamy tak korzystny stosunek małych punktów (+37, dla porównania Słowenia +4 i Francja -6), że możemy dziś nawet przegrać wszystkie sety do 23 lub na przewagi, chyba że
      Czytaj całość
      Francja w każdej partii rozgromi Tunezję do 12.
      • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
        Włosi zatem uciekli spod topora i zagrają o awans z Serbami. To będzie wyrównany pojedynek. Kilka zagadek zostanie wyjaśnionych dzisiaj. Naszym brakuje seta i to osiągniemy, a dojście
        Czytaj całość
        Kurka spowoduje, że za rok nikt naszych nie zatrzyma i wygramy złoto. Leon zaczyna przypominać kilera z Kazania(gra na 70%) tylko na 70% w jego przypadku, a demolował dzisiaj Ngapetha. Maszyna do wygrywania powoli rusza...
        • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
          Włochy blisko porażki 1:2 i na styku 4 set. Może jednak Serbia awansuje.
          • Grzymisław Zgłoś komentarz
            Cały sezon reprezentacyjny ostentacyjnie podkreślano, że najważniejsze są kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich. Nie Mistrzostwa Europy, nie Liga Narodów, tylko ten jeden 3-dniowy turniej,
            Czytaj całość
            czyli rozgrywka o ogromnej przypadkowości, w końcu tylko 2 spotkania z poważnymi przeciwnikami. I w tym oto dniu wszystko wyszło idealnie. Wszyscy zawodnicy, których kontrowersyjnie wybrał selekcjoner zagrali znakomite spotkanie. Wszystkie elementy gry francuskiej drużyny były rozpracowane i odpowiedzi na każdy wdrożone. Nie było żadnych słabych punktów, a nawet zawodnicy, którzy słabiej zaczęli, rozkręcili się. Mecz praktycznie idealny. Jak finał ubiegłorocznych MŚ. Wtedy, kiedy było koniecznie trzeba, wszystko było na swoim miejscu. Gratulacje dla wspaniałej reprezentacji! Najbardziej Michała Kubiaka, kapitana, który przeważał w najważniejszych momentach! Przypominają mi się moje opinie sprzed roku. Wtedy selekcjoner podchodził przed MŚ ostrożnie do szans medalowych. Uważałem jednak, że skoro związek sięgnął po najwyższej klasy fachowca, a nie kolejnego włoskiego emeryta, to nie po to, by powtarzał wyniki poprzedników, tylko sięgał po najwyższe cele. Jest, a jeszcze próbuje być, największą gwiazdą kadry, ale taki jest i będzie i to trzeba jakoś mu wybaczyć, skoro wygrywa kolejne kluczowe imprezy. Na Mistrzostwach Europy może nie będzie złota, ale jestem przekonany, że medal. Niby jeszcze nie jest to oficjalny awans, niby nie można za wysoko przegrać ze Słowenią, ale jeśli będą choć resztki woli walki, to będzie po prostu trzecia wygrana.
            • Eugeniusz Mo Zgłoś komentarz
              Kosmiczny mecz biało-czerwonych. Świetny mecz Drzyzgi, coraz lepiej rozumiejacego się z Leonem. Bardzo dobry Maciek Muzaj, oby tylko wrócił do mocnych serwisów. Jedyny zgrzyt to
              Czytaj całość
              niepotrzebna zmiana w 2 secie Leona na Śliwkę przy stanie 22:13. Po co ta zmiana-dałby sobie już spokój z tym Śliwka. Chwilę później zrobiło się 23:19 i nerwówka, powrót Leona i set wygrany do 19. Śliwkę zamienić na Bednorza i będzie drużyna marzeń.
              • Montana Zgłoś komentarz
                Świetny mecz naszej Reprezentacji.Gratulacje!!! Sukcesy jednak nie biorą się znikąd,świetne szkolenie młodzieży,trenerzy o wysokich kwalifikacjach,finansowanie,silna liga ,TV i dzięki
                Czytaj całość
                temu jesteśmy potęgą na świecie. ps.Szkoda że w Ręcznej PZPR zaprzepaścił sukcesy kadry kobiecej i męskiej, doprowadzając dyscyplinę prawie na samo dno.
                • Marecki CS Zgłoś komentarz
                  Takiego meczu, a przede wszystkim takiej dominacji nad Francuzami chyba nikt się nie spodziewał. Jutro postawić kropkę nad "i" i będzie miodzio. Brawo Polacy!
                  • A.Thomaass Anwil Zgłoś komentarz
                    Piękna sprawa dziękujemy!!!
                    • Asser Zgłoś komentarz
                      A wszystko przez jednego francuza..... "Dał nam przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy"
                      • Daryl Dixon Zgłoś komentarz
                        Ciekawe czy dzisiaj pseudo-dziennikarz Wanio też bełkotał jakąś krytykę odnośnie naszego selekcjonera ??
                        • Golden_CK Zgłoś komentarz
                          Jeszcze niech wróci Bartek Kurek i zmiatamy wszystkich z parkietu!
                          • Bogusław Kosowski Zgłoś komentarz
                            Won stąd .To strony sportowe .A nie polityczne gadzinówki
                            Zobacz więcej komentarzy (35)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×