Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mistrzostwa Europy siatkarek. Polska - Hiszpania. Natalia Mędrzyk: Wynik końcowy mówi wszystko

Uważam, że spokojnie prowadziłyśmy ten mecz, co potwierdza wynik, bo wygrałyśmy do 20, 20 i 19. Lepiej nie myśleć za dużo, bo człowiek się wtedy stresuje - powiedziała po wygranym 3:0 meczu z Hiszpanią w 1/8 finału mistrzostw Europy Natalia Mędrzyk.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
przyjmuje Natalia Mędrzyk WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: przyjmuje Natalia Mędrzyk

Rezultat delikatnie zagrożony był jedynie w drugiej partii, kiedy to ekipa z Półwyspu Iberyjskiego prowadziła 16:12. Wtedy jednak Polki przycisnęły zagrywką, przez co rywalki zdołały zdobyć już tylko cztery punkty do końca seta.

- Nie wiem, czy Hiszpanki nas tą zagrywką zaskoczyły. Wynik pokazuje co innego, z czego bardzo się cieszę. A jak ktoś ma problemy w ataku, wtedy się włączam. Spodziewałyśmy, że ten mecz będzie tak przebiegał, że rywalki będą miały w miarę dobrą zagrywkę i nas spróbują ustrzelić. Wiedziałyśmy, że miały dwie liderki, które próbowały brać grę na swoje barki, ale wynik końcowy mówi wszystko - podkreśliła Natalia Mędrzyk.

Czytaj również: "Walczyły z potęgą i jej hałaśliwymi kibicami". Hiszpańskie media po meczu

Zdaniem przyjmującej Grupa Azoty Chemika Police kluczem do szybkiej wygranej w 1/8 finału był spokój, nawet w momentach, które wydawały się nerwowe.

ZOBACZ WIDEO: Paweł Zatorski narzeka na kalendarz rozgrywek. "Co roku działacze nam to fundują. Balansujemy na krawędzi ryzyka"

- Kilka zagrywek, dobrych decyzji w ataku i przede wszystkim spokój - to moim zdaniem decydowało. Naprawdę nie potrzebujemy dużo nerwów. Cieszę się, że zespół to wytrzymał. Uważam, że spokojnie prowadziłyśmy ten mecz - wygrałyśmy do 20, 20 i 19. Być może nie chciałyśmy wszystkiego pokazywać, żeby nie tracić sił - śmieje się zawodniczka.

Spotkanie z Hiszpankami pokazało, że reprezentacja Polski nie musi być wcale uzależniona od jednej Malwiny Smarzek-Godek, a może również przerzucić siłę ataku na lewe skrzydło. 

- Możemy grać w różnych układach, także jeśli chodzi o środkowe, przyjmujące i atakujące. Fajnie, że nasz zespół dojrzał do tego, by grać takie mecze. Kiedyś miałyśmy z tym problem. Miałam chłodną głowę. Lepiej nie myśleć za dużo, bo wtedy człowiek się stresuje. Wiemy, o co gramy. Na Niemki pewnie też wyjdziemy z lekkim stresikiem, ale on będzie pozytywny - zapewnia lewoskrzydłowa.

27-latce adrenalina skoczyła jednak, gdy po raz kolejny zagrała przez żywiołową publicznością w Atlas Arenie. Wykupione zostały wszystkie bilety na to spotkanie. Na trybunach zasiadło ponad 8700 widzów.

- Aż trochę szkoda będzie rozstawać się z naszymi kibicami, jeśli polecimy do Ankary. Emocje już trochę opadły, choć jak zobaczyłam, ile ludzi przyszło, znów miałam gęsią skórkę, a przecież gramy tu już szósty mecz - dziwiła się Mędrzyk.

Od awansu do najlepszej czwórki Polki dzieli już tylko jeden mecz. W ćwierćfinale Biało-Czerwone zmierzą się z Niemkami, które dobrze znają, bo przed europejskim czempionatem oba zespoły zagrały ze sobą dwa sparingi.

Sprawdź także: Magdalena Stysiak: Wygrana z Włoszkami nic by nie znaczyła, gdybyśmy przegrały z Hiszpanią

- Wszystkie marzymy o Ankarze. Nie ma takiej osoby, która by nie marzyła. Lecz ja jestem spokojna, jeszcze nikomu nic nie rozdaję. Wiemy, co grają Niemki, ale tak samo z Belgijkami wiedziałyśmy i pamiętamy, jak to się skończyło. Nastawiamy się na bardzo ciężki mecz. Liczę, że będzie tak samo dużo kibiców i to nas poniesie - zakończyła przyjmująca.

Mecz Polska - Niemcy o awans do najlepszej czwórki turnieju odbędzie się w Łodzi w środę 4 września o 20:30.

Czy Polki są w stanie pokonać Niemki w ćwierćfinale?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • wisus54 Zgłoś komentarz
    Nie pierwszy raz Mędrzyk ratuje zespół i gra za atakującą Malwinę która nie potrafi być tak skuteczna w ataku. Stysiak miała w meczu z Hiszpankami słabszy dzień i tu znów Mędrzyk
    Czytaj całość
    łatała dziury w zespole. Może to tak brzydko brzmi ale wypełnia Natalia rolę koła ratunkowego tego zespołu Jak już nie idzie Malwinie Smarzek Godek, jak Stysiak się nie sprawdza to Wołosz może liczyć zawsze na Natalię Mędrzyk. Oby tylko jej nie zdarzył się słabszy mecz.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×