Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

PlusLiga: PGE Skra Bełchatów po raz drugi. Asseco Resovia Rzeszów stłamszona w ćwierćfinale

Bełchatowianie postawili kropkę nad "i" w ćwierćfinałowej rywalizacji z Asseco Resovią. Podobnie jak u siebie, tak w stolicy Podkarpacia zdominowali rywali i awansowali do półfinałów PlusLigi. Przerwali plan rzeszowian o powrocie do topu ligi.

Monika Skrzyniarz
Monika Skrzyniarz
siatkarze PGE Skry Bełchatów W środku: Taylor Sander WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: siatkarze PGE Skry Bełchatów. W środku: Taylor Sander
O tym, że dyspozycja w play-offach może znacznie różnić się od tej w fazie zasadniczej przekonali obserwatorów siatkówki zawodnicy Asseco Resovii i PGE Skry. Choć w fazie zasadniczej to rzeszowianie byli dwukrotnie górą, w ćwierćfinałach bezwzględnie lepsi okazali się bełchatowianie.

W rywalizacji do dwóch zwycięstw, przyjechali do hali Podpromie z zaliczką jednego wygranego meczu i jasnym celem. Pierwszego seta zaczęli zdeterminowani, z kolei rzeszowianie sprawiali wrażenie nieobecnych. Ekspresowo Dusan Petković zdominował gospodarzy atakiem, a skrzydłowych Resovii Nicolasa Szerszenia i Klemena Cebulja, PGE Skra zastopowała blokiem i osiągnęła znaczne prowadzenie (8:3).

Zdobyte w pierwszych minutach rewanżu pięć punktów przewagi okazało się o tyle ważne, że znacznie rzutowało na dalszy przebieg seta. Asseco Resovia straciła przez to pewność siebie, najbliżej Skry była po serwisach Jeffrey'a Jendryka Ii (11:13), lecz to co odrobiła szybko straciła po błędach własnych. Nie miała argumentu na szalejącego w ataku Taylora Sandera (20:25).

ZOBACZ WIDEO: Marcin Gortat wskazał kolejnego Polaka w NBA? "Nie będzie miał łatwo. Dużo się jeszcze może zmienić"

Drugą partię rzeszowianie zaczęli jeszcze gorzej niż skończyli poprzednią. Od błędów własnych i nieprzyjętych zagrywek Norberta Hubera (1:5). To co miało być rzeszowską bronią w play-offach, było jedynie źródłem błędów. Mowa o zagrywce, w której o wiele lepiej prezentowali się przyjezdni. Po stronie PGE Skry funkcjonowało wszystko, a ewentualne mankamenty nie były wykorzystywane przez przeciwników.

Trener Alberto Giulianiego próbował ingerować w skład, pobudzić rzeszowian do walki i w tym celu wprowadził Damiana Domagałę, Simone Parodiego i Piotra Haina na boisko. Przyniosło to efekt (z 13:17 do 16:18), ale nie przełamało bełchatowian, czy zmieniło postawy rzeszowian. Dalej inicjatywa była po stronie gości, a gospodarze zakończyli seta nie tyle będąc stopowani blokiem, co się na niego nabijając.

W trzecim secie festiwal błędów własnych Asseco Resovii nadal trwał, co jedynie pozwalało rozwijać skrzydła PGE Skrze. Dopiero w połowie partii Fabian Drzyzga swoją zagrywką dał impuls do walki gospodarzom, a po pierwszym zablokowaniu Sandera zbliżyli się na jedno oczko do wcześniej nieuchwytnych bełchatowian (15:16). Drugi blok na Amerykaninie dał rzeszowianom już prowadzenie (19:18). Jednak ich Resovii nie trwała długo. Zgasił ją najpierw Huber, a następnie Petković zagrywkami po 120 km/h (23:20). Bez problemu bełchatowianie postawili kropkę nad "i" i przypieczętowali awans do półfinału krajowych mistrzostw.

Rywalem PGE Skry w półfinale PlusLigi będzie zwycięzca ćwierćfinału między Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a MKS-em Ślepskiem Malow Suwałki. Ich drugi mecz odbędzie się w niedzielę, 28 marca. Po pierwszym bliżej awansu są mistrzowie Polski.

2. mecz ćwierćfinałowy:

Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów 0:3 (20:25, 21:25, 22:25)

Asseco Resovia: Tammemaa, Drzyzga, Jendryk, Szerszeń, Cebulj, Butryn, Potera (libero) oraz Parodi, Hain, Domagała, Woicki.

PGE Skra: Kłos, Huber, Łomacz, Sander, Ebadipour, Petković, Piechocki (libero) oraz Filipiak.

MVP: Dusan Petković (PGE Skra).

Stan rywalizacji: 0:2, awans PGE Skry Bełchatów

Czytaj także:
-> Liga Mistrzów. Trenera ZAKSY rozpiera duma po awansie do finału. "Jestem szczęśliwy, że trenuję tę drużynę"
-> Liga Mistrzów. Kapitan ZAKSY po maratonie z Zenitem. "To nienormalne"

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy PGE Skra Bełchatów stanie na podium tegorocznych mistrzostw Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×