KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Trwa maraton w finale Tauron Ligi. "Nastawiamy się na same tie-breaki"

Po dwóch meczach w finale Tauron Ligi jest 1:1 i w obu o zwycięstwie decydowała najmniejsza możliwa różnica dwóch punktów. - Chyba nie ma osoby, która spodziewała się krótkiego finału - mówi Daria Przybyła, libero Developresu SkyRes Rzeszów.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów WP SportoweFakty / Monika Pliś / Na zdjęciu: siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów

Rywalizacja o mistrzostwo Polski toczy się do trzech zwycięstw albo Grupa Azoty Chemik Police, albo Developresu SkyRes Rzeszów. Do drugiego pojedynku z serii doszło w województwie zachodniopomorskim i obrończynie trofeum postawiły w nim na swoim punktem na 15:13 w tie-breaku. Wygrane 3:2 spotkanie było skomplikowane dla Chemika, ponieważ w pierwszym oraz w drugim secie został pokonany przez Developres i prezentował się niemrawo.

- W pewnym momencie nie miałyśmy nic do stracenia i postawiłyśmy wszystko na jedną kartę - wspomina przyjmująca Martyna Łukasik w rozmowie z Chemik TV. - Kluczowa była zagrywka, którą odrzuciłyśmy zespół z Rzeszowa od siatki. To ułatwiło nam grę w bloku i w obronie. Dlatego było łatwiej o osiągnięcie korzystnego wyniku.

- Spotkania z przeciwnikiem z Rzeszowa zawsze przeciągają się. Jest w nich dużo obron, długich akcji. Dlatego nie nastawiamy się na krótsze mecze, a na pięć setów w każdym z nich - dodaje Łukasik.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: wakacje gwiazdy reprezentacji Polski. Widoki zapierają dech w piersiach

Trzeci mecz rozpocznie się w sobotę o godzinie 17:30 w Rzeszowie. Lepszy w sezonie zasadniczym Developres spróbuje wykorzystać atut hali Podpromie tak samo jak zrobił to tydzień temu. Biorąc pod uwagę dotychczasową sytuację w finale, należy spodziewać się kolejnego długiego starcia.

- Z Chemikiem najczęściej gra się w tie-breaku. Podejrzewam, że ten finał może tak przebiegać i zamknąć się w pięciu meczach. Chyba nie ma osoby, która spodziewała się krótkiego finału. To jest niemożliwe przy tych drużynach - mówi libero Daria Przybyła przed kamerą PLS TV.

- Sił już trochę brakuje obu drużynom, ale to normalne w końcówce sezonu. Mamy już dużo w rękach i w nogach. Gra w finale co 3-4 dni nie pomaga w regeneracji. Na dodatek te mecze są długie. Grając z Chemikiem 10 punktów przewagi nie gwarantuje zwycięstwa, a 10 punktów straty nie skazuje na porażkę. Taka jest żeńska siatkówka - dodaje Przybyła.

Czytaj także: Co to był za horror! Niemal trzygodzinny bój, ogromne emocje i historyczny awans ZAKSY do finału

Czytaj także: Brutalne pożegnanie Grupy Azoty Chemika Police z Ligą Mistrzyń

Czy Developres SkyRes Rzeszów wygra trzeci mecz finału Tauron Ligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×