KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mistrzostwa Europy siatkarek. Wygrana Turczynek, ale nie bez problemów

Poza "polską" grupą, zmagania na mistrzostwach Europy siatkarek rozpoczęły się też w rumuńskim Kluż, gdzie rywalizuje grupa D. W pierwszym spotkaniu gospodynie przegrały z Turcją w czterech setach.

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
mecz Rumunia - Turcja Materiały prasowe / CEV / Na zdjęciu: mecz Rumunia - Turcja
Dla zespołu trenera Giovanniego Guidettiego europejski czempionat ma być pewnego rodzaju odkuciem się za odpadnięcie w ćwierćfinale Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Motywacja jest tym większa, że przed dwoma laty Turczynki w finale w Ankarze musiały uznać wyższość reprezentacji Serbii.

- Spodziewamy się długiego i wymagającego turnieju. Fazę grupową w Turcji chcemy skończyć najwyżej w tabeli jak tylko się da, by mieć jak najlepszą pozycję startową do fazy pucharowej. Mamy pokazać wszystko co najlepsze i wrócić do kraju z medalem - zapowiadała Ilkin Aydin, skrzydłowa tureckiej ekipy.

Jednak to reprezentacja Rumunii od początku spotkania była zespołem dominującym oraz dyktującym warunki. Wszędobylska była lewoskrzydłowa Adelina Budai-Ungureanu, która nie dość, że była najczęściej przyjmującą zawodniczką po swojej stronie, to jeszcze najbardziej aktywną w ataku. Grę Turczynek ciągnęła atakująca Ebrar Karakurt, ale na drugim skrzydle brakowało jej pomocy. Wprawdzie na środku Eda Erdem Dundar i Zehra Gunes robiły co mogły, to było za mało na rywalki w premierowej odsłonie. Jedna pomyłka Karakurt, piłka setowa i 25:23 dla Rumunii.

ZOBACZ WIDEO: Patryk Dobek zdobył brązowy medal w Tokio. Po powrocie do kraju zdradził kulisy biegu finałowego

Taki obrót spraw tylko rozwścieczył wicemistrzynie Europy z 2019 roku. W drugiej odsłonie zmiotły rywalki pozwalając zdobyć im zaledwie 10 punktów. O ile z odbiorem zagrywki nie było tragicznie, o tyle Rumunki dopadła totalna niemoc w ataku. Zera w ofensywie nie zaliczyły jedynie Budai-Ungureanu oraz atakująca Alexia Carutasu.

W kolejnych dwóch setach także triumfowały siatkarki znad Bosforu, ale już w sposób nie aż tak bardzo wyraźny. Trzeba jednak oddać rozgrywającej Cansu Ozbay, że uaktywniła całą drużynę i to przyniosło pożądany efekt na tle dość schematycznie grających przeciwniczek, a wygrane 25:20 i 25:17 tylko to potwierdziły.

W następnej kolejce Turcja zagra z Ukrainą 20 sierpnia, a dzień później Rumunia zmierzy się ze Szwecją.

Rumunia - Turcja 1:3 (25:23, 10:25, 20:25, 17:25)

Rumunia: Balintoni, Budai-Ungureanu, Ionescu, Carutasu, Buterez, Orlandea, Ciucu (libero) oraz Ariton, Miclaus, Matei, M. Cojocaru, A. Cojocaru.

Turcja: Ozbay, Senoglu, Gunes, Karakurt, Aydin, Erdem Dundar, Sebnem Akoz (libero) oraz Ismailoglu, Unal, Boz.

Sprawdź także: Mocne otwarcie w polskiej grupie. Faworytki stanęły na wysokości zadania

Czy Turcja zdobędzie medal Mistrzostw Europy 2021?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×