KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

To nie mógł być "mecz jak każdy inny". Derby Łodzi pokazały problem ŁKS-u Commercecon

- Myślę, że to dzieje się w głowach. Zachwieje się pewność siebie, trafi się błąd i przegrywamy serią kolejne akcje - uważa libero ŁKS-u Commercecon Łódź Krystyna Strasz po wygranym spotkaniu z Grot Budowlanymi Łódź.

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
Krystyna Strasz (z lewej) WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Krystyna Strasz (z lewej)
Kibice obu drużyn nie mogli wymarzyć sobie większej dramaturgii w derbach Łodzi. Po pewnie wygranym secie do 20 ełkaesianki straciły kontrolę w końcówce drugiej partii i przegrały na przewagi do 25. Potem zgasły i przegrały 21:25, by rozbić rywalki 25:11 w secie czwartym. O wszystkim decydował tie-break, w którym Łódzkie Wiewióry zwyciężyły 15:13 (szczegóły TUTAJ).

- Mam nadzieję, że kibicom się ten mecz spodobał. Dla nich grałyśmy te pięć setów. Same za szybko chciałyśmy skończyć to spotkanie. Zbyt wcześnie głowami byłyśmy w kolejnej partii i trudno było później przechylić szalę z powrotem na naszą korzyść - przyznała tuż po meczu Kamila Witkowska.

- Myślę, że to dzieje się w głowach. Zachwieje się pewność siebie, trafi się błąd i przegrywamy serią kolejne akcje. To coś, nad czym musimy pracować. Na pewno będziemy robić wszystko, żeby to odwrócić. Sezon jest jeszcze długi i podejrzewam, że na niejednej końcówce przepracujemy nasze głowy - obiecuje Krystyna Strasz.

Siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź były pod wrażeniem atmosfery panującej w Sport Arenie im. Józefa "Ziuny" Żylińskiego podczas derbowego starcia. Niemal wypełniona po brzegi hala żyła tym meczem długo przed pierwszym gwizdkiem i jeszcze kilkanaście minut po ostatniej piłce.

- Życzyłabym sobie, aby taka atmosfera była na każdym meczu. Kibice nas niosą z każdym punktem. Wszyscy to podkreślali. Starałyśmy się podejść do tego meczu jak do kolejnego innego i robić to, co robimy najlepiej, ale to, co się działo na trybunach, robiło wrażenie - podkreśliła Witkowska.

- Cieszę się, że była tak znakomita frekwencja - kibice zarówno nasi, jak i przeciwniczek stworzyli super klimat. To był mecz walki, jak każdy derbowy. Nie wiem już który raz zakończył się w tie-breaku. Cieszę się, ze stworzyłyśmy fajne widowisko, bo miałyśmy świadomość wagi tego spotkania - powiedziała Strasz.

Libero biało-czerwono-białych była jedną z jaśniejszych postaci spotkania z Grot Budowlanymi Łódź, choć miała do wykonania sporo "czarnej roboty', gdyż pojawiała się głównie na akcje w obronie.

- Cieszę się, że mogłam zagrać i pomóc zespołowi, ale gdyby ktoś później nie wystawił i nie skończył, to nic by z tego nie było. Tak samo musiał być dobrze ustawiony blok. Tu jest praca zespołowa nas wszystkich - skomentowała.

Teraz przed zespołem trenera Michala Maška wyjazdowe spotkanie rewanżowe w 1/16 finału Pucharu CEV. W środę o 18:00 łodzianki zagrają na Węgrzech ze Swietelskym Bekescsaba.

Zobacz także: Zuzanna Górecka ponownie w grze po kontuzji. "Bardzo chciałam wrócić na derby"

ZOBACZ WIDEO: Wróciły najlepsze czasy Barcelony. To zasługa piłkarek
Czy ŁKS Commercecon Łódź wygra wszystkie mecze do końca 2021 roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • Legionowiak 3.0 Zgłoś komentarz
    Naprawdę mi szkoda Grot Budowlanych Łódź! Mogę śmiało stwierdzić, że gdyby nie rewelacyjna gra mojej ulubionej i ukochanej siatkarki, Zuzanny Góreckiej, mogło być gorzej dla
    Czytaj całość
    Budowlanych! Sam nawet stwierdzę: Zuza sama meczu nie wygra, a potrzebna jest jej pomoc, siatkarska odsiecz! Nawet mógłbym jej pomóc, ale cóż, nie mogę niestety! Jeszcze Łódź będzie "budowlana" i jeszcze moja "siatkarska bogini" obejmie władzę w siatkarskiej Łodzi!
    • sarenka 01 Zgłoś komentarz
      Przyglądając się temu spotkaniu, mogę jedynie powiedzieć, że mecz ten po prostu udało się ŁKS-owi wygrać, równie dobrze wynik mógł być na korzyść Grota. Dupę uratowała
      Czytaj całość
      drużynie młoda Sobiczewska i doświadczona Martyna Grajber, która pomimo tego, że jest defensywną przyjmującą otrzymała blisko 30 piłek z czego skończyła 10, co jest w miarę przyzwoitym wynikiem dla tej zawodniczki. Generalnie dało się zauważyć brak solidnej, doświadczonej atakującej. O grze środkowych, zwłaszcza Klaudii Alagierskiej, wolę nie wspominać. Z taką grą nie ma co szukać w reprezentacji.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×