KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Sytuacja była nieciekawa. Kapitan ratowała Chemika w Lidze Mistrzyń

Grupa Azoty Chemik Police przegrał wysoko drugiego seta i prezentował się równie źle w trzecim. Niespodziewana strata punktów w meczu z ZOK Ub zaczynała wisieć w powietrzu. W wygranym ostatecznie 3:1 meczu podniosła go Jovana Brakocević-Canzian.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Agnieszka Kąkolewska (w środku) PAP / Darek Delmanowicz / Na zdjęciu: Agnieszka Kąkolewska (w środku)
Chemik poczuł już na początku meczu, że konfrontacja w Serbii będzie trudniejsza niż gładko wygrane 3:0 spotkanie z węgierskim Fatumem. Fakt, prowadził 6:4 w pierwszym secie, ale od tego momentu zdobył tylko punkt, a ZOK UB siedem punktów. W tym okresie Jacek Nawrocki wykorzystał dwie przerwy na żądanie i starał się obudzić podopieczne.

Podpowiedzi Nawrockiego okazały się trafne, a Chemik stopniowo uruchamiał atuty. Pościg rozpoczął się od zagrywek Martyny Czyrniańskiej, następnie Agnieszka Kąkolewska zaczęła punktować blokiem. Dlatego mistrz Polski pozbawił ZOK Ub czterech punktów przewagi. W końcówce wprowadzona na rozegranie Naiane Rios skorzystała z wysokiej skuteczności Martyny Łukasik. Reprezentantka Polski zaatakowała na 25:20.

W kadrze Chemika są dwie Serbki. Nieoczekiwanie w szóstce znalazła się tylko Bojana Milenković, a w kwadracie rezerwowych została Jovana Brakocević-Canzian. Dużym problemem mistrza Polski była fatalna postawa wszystkich środkowych. Iga Wasilewska i Marta Pol grały równie beznadziejnie, niewiele lepiej Agnieszka Kąkolewska. ZOK Ub prowadził przez całego drugiego seta i sprawił Chemikowi zimny prysznic zwycięstwem 25:18.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zaręczyny w przerwie meczu? To się nigdy nie znudzi

Wprowadzenie od początku trzeciego seta Jovany Brakocević-Canzian wyglądało na akt desperacji Jacka Nawrockiego, ale trzeba było działać. Trzecia partia była wyrównana. ZOK Ub potrafił zaserwować aż sześć asów w krótkim okresie, Chemik odpowiedział skutecznymi kontratakami. Mistrzynie Polski nadal męczyły siebie oraz widzów, ale z kapitan Brakocević-Canzian udało się nacisnąć na Serbki i wygrać 25:20.

Szkoleniowiec Chemika często w tym meczu apelował o spokój do zawodniczek. W czwartym secie wydawało się, że policzanki złapały odrobinę pewności siebie i opanowania. Wygrana 25:16 pozwoliła zamknąć mecz.

Chemik wygrał 3:1 i ma komplet sześciu punktów po dwóch meczach w grupie Ligi Mistrzyń. Przed nim spotkanie z Imoco Volley Conegliano i choć pierwszy występ w pucharze napawał optymizmem, to tym razem zrodziło się trochę obaw przed zaplanowanym na 23 grudnia pojedynkiem z obrońcą trofeum.

ZOK Ub - Grupa Azoty Chemik Police 1:3 (20:25, 25:18, 20:25, 16:25)

ZOK: Pavlović, Gligorić, Kecman, Lukić, Medić, Jaksić, S. Djurdjević (libero) oraz A. Djordjević, Vrcelj, Novosel, K. Djordjević (libero)

Chemik: Kowalewska, Łukasik, Milenković, Kąkolewska, Wasilewska, Czyrniańska, Stenzel (libero), Żurawska (libero) oraz Rios, Pol, Lipska, Brakocević-Canzian

Czytaj także: Grupa Azoty Chemik Police narobił wstydu rywalkom
Czytaj także: Zespół z Ukrainy coraz bliżej gry w PlusLidze! Podpisano list intencyjny

Czy Chemik Police wygra również mecz z Imoco Volley Conegliano?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • Grzegorz Bakowski Zgłoś komentarz
    Polska liga żeńska jest słaba bardzo slaba nie które zespoły ratują siatkarki z poza polski.
    • Kazimierz Wieński Zgłoś komentarz
      Trer do niczego ,zniszczy w miarę niezłą drużynę !!!!!
      • Kazimierz Wieński Zgłoś komentarz
        Trener jak zwykle do niczego ,to NIEU*DACZNIK ,zniszczy w miarę dobra drużynę !!!!!!
        • gogo Zgłoś komentarz
          Przecież ten trener od ciągłego gadania , zachowajmy spokój, zachowajmy spokój nie potrafił nic mądrego przekazać !!! Dziewczyny wyraźnie usypiały , a ten ciągle z tymi kołysankami
          Czytaj całość
          !!! Czym dłużej, szczególnie młode dziewczyny są pod wodzą Nawrockiego , tym coraz szybciej zapominają jak grać. Wystarczy spojrzeć na Czyriańską jak zaczynała gdy przyszła z MKS Kalisz a teraz , jest coraz gorzej. Niech Chemik zmieni trenera , bo takie podbieranie najlepszych siatkarek z zespołów Tauron Ligi ma krótkie nogi !!! Ten ten cały Anioł niech pomyśli o innych zespołach w Tauron Lidze , bo popychanie do Chemika najlepszych młodych siatkarek robi im krzywdę, a nigdy nie zrobi z tego zespołu finalisty LM !!!
          • Legionowiak 3.0 Zgłoś komentarz
            Nic ciekawego zaprezentowały policzanki, choć im gratuluję zwycięstwa! Z mistrzyniami Serbii, w przeciwieństwie do policzanek, w trzech setach i pewnie Serbki dostałyby srogie lanie od
            Czytaj całość
            naszej Legionovii Legionowo czy od Grot Budowlanych Łódź, a moja ulubiona (wręcz ukochana) siatkarka, Zuzanna Górecka od razu by zmiotła w pojedynkę tą drużynę z Serbii!
            • steffen Zgłoś komentarz
              Jovana wyraźnie była nie w pełni zdrowa, ale zacisnęła zęby i wsparła drużynę w trudnym momencie. Cieszy mnie dobra postawa Łukasik. Kowalewska cofnęła się w rozwoju, nie wiem
              Czytaj całość
              czy to wina jej ostatnich trenerów czy po prostu spoczęła na laurach.
              • sarenka 01 Zgłoś komentarz
                Pustka w głowie aż bije po oczach z tytułowego zdjęcia SF.
                • sarenka 01 Zgłoś komentarz
                  Z całego meczu najzabawniej słuchało się kaczych opowieści komentującej. Kto tej kobiecie powierzył taki ważny instrument jakim jest mikrofon? Co bez jednej zawodniczki wart jest Chemik
                  Czytaj całość
                  wszyscy widzieliśmy. Dało się również zaobserwować jak zespół jest przygotowany przez tego znakomitego trenera do ewentualnej absencji podstawowej atakującej. Jeszcze jedno. Nasuwa się pytanie czy Kowalewska nie potrafi rozegrać nic innego poza krótką przy sobie. Kto jest większym tłumokiem, rozgrywająca czy środkowe? Mam nadzieję, że Asia pomoże naszej przyszłej reprezentacji na tej pozycji, a także uda się jej przygotować swoją następczynię na tej pozycji. Jak dla mnie Kowalewska i Wenerska- beznadzieja. Może i dość dobre na ligę, ale bez szans na międzynarodowych arenach.
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×