KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Godzina i po sprawie. Jastrzębski Węgiel zdemolował rywala w Lidze Mistrzów

Gospodarze nie mieli absolutnie nic do powiedzenia. Mistrzowie Polski nie dali im nawet dojść do głosu. W 3. kolejce Ligi Mistrzów siatkarze Jastrzębskiego Węgla rozbili na wyjeździe niemieckie VfB Friedrichshafen 3:0.

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
atakuje Trevor Clevenot Materiały prasowe / CEV / Na zdjęciu: atakuje Trevor Clevenot
Jastrzębianie byli zdecydowanymi faworytami tego starcia, nie tylko ze względu na poziom sportowy, ale także na fakt iż drużyna z Bundesligi dopiero we wtorek trenowała po raz pierwszy po kwarantannie. Gospodarze mogli się cieszyć, że w ogóle byli w stanie przystąpić do gry, choć dwa przegrane mecze w dwóch pierwszych kolejkach optymizmem nie napawały.

- Na pewno im będzie ciężko bez rytmu meczowego na odpowiednim poziomie. Część zawodników dopiero teraz wróciła u nich do zajęć. Wszyscy nas stawiają w roli faworytów i tak chyba jest. Ale trzeba wyjść i na wszystko zapracować sobie na parkiecie, więc skupiamy się, wychodzimy i wywozimy te punkty, po które przyjechaliśmy - zapowiadał przed kamerą klubowej telewizji środkowy Jastrzębskiego Węgla Jurij Gladyr.

Aby nie kusić losu i możliwie jak najszybciej zwyciężyć, trener Andrea Gardini wystawił podstawowy skład, a różnica w każdym elemencie była aż nadto widoczna. Na atomowe ataki Trevora Clevenota i Jana Hadravy ze skrzydeł oraz Łukasza Wiśniewskiego ze środka siatkarze Marka Lebedewa nie byli w stanie odpowiedzieć, gdyż nie potrafili się ustabilizować w przyjęciu. W premierowej odsłonie ugrali zaledwie 15 punktów.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: szalony trening Pudzianowskiego. "Gorąco było dziś, -10°C"
W drugiej części gry w drużynie z Friedrichshafen wykreował się lider w postaci Luciano Vicentina, który tylko w tej partii zdobył aż sześć punktów. Jednak jego koledzy nie poszli w jego ślady i mnóstwo akcji przegrywali przez błędy własne. Jastrzębianie przegrywali co prawda w bloku, ale i tak konsekwentną grą w ofensywie zdystansowali przeciwnika. Tym razem do 17.

Na trzecią odsłonę Andrea Gardini wpuścił od początku Arpada Barotiego, Rafała Szymurę oraz Eemiego Tervaporttiego, a później na boisku pojawili się też Jakub Macyra i Wojciech Szwed. Zanosiło się na istny pogrom, bo goście prowadzili 8:1, następnie 16:5 i 21:7, ale w końcówce gospodarze nieco przypudrowali wynik i przegrali "tylko" do 15.

VfB Friedrichshafen - Jastrzębski Węgiel 0:3 (15:25, 17:25, 15:25)

VfB: Theil, Vicentin, Boehme, Hirsch, Muniz, Van Berkel, Aylsworth (libero) oraz Kvrzić, Cacić, Aganits, Bonin, Maase.

Jastrzębski: Toniutti, Fornal, Wiśniewski, Hadrava, Clevenot, Gladyr, Popiwczak (libero) oraz Szymura, Baroti, Tervaportti, Szwed, Macyra.

Liga Mistrzów 2021/2022, grupa A

# Drużyna M Pkt Sety Małe punkty
1 Jastrzębski Węgiel 3 9 9:0 225:149
2 Knack Roeselare 2 2 3:5 171:168
3 Hebar Pazardżik 2 2 3:5 146:162
4 VfB Friedrichshafen 3 2 4:9 227:290


Czytaj też: Grbić będzie zarabiał gigantyczne pieniądze? Prezes PZPS zabrał głos

Czy Jastrzębski Węgiel wygra grupę A?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×